Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Dobre historie

Miały 14 miesięcy, były pobite. "Przy nich zrozumiałam, czym jest miłość"

JESS HAMM

FOX30

Ewa Rejman - publikacja 07.05.18

Delijah miała zaledwie czternaście miesięcy. W swoim krótkim życiu zamiast miłości i ciepła doświadczyła tylko awantur i przemocy fizycznej. W końcu została tak ciężko pobita przez ludzi, którzy powinni się nią opiekować, że trafiła do szpitala.

Dziewczynka miała połamane kości, była niedożywiona i tak obolała, że nie mogła nawet się ruszyć ani utrzymać butelki z mlekiem. Leżała na intensywnej terapii i lekarze nie stawiali zbyt optymistycznych diagnoz.

Pomóc dziecku, które doświadczyło przemocy

W takim stanie poznała ją Jess Hamm, jedna z pielęgniarek pracujących w szpitalu. Nie mogła patrzeć spokojnie na cierpienie Delijah, ale jednocześnie nie chciała, aby dziewczynka czuła się samotna. Spędzała z nią długie godziny i szybko się do siebie przywiązały. Jess wspomina, że malutka, mimo że była bardzo słaba, cały czas ściskała ją za palec. Kobieta dość szybko podjęła decyzję: jeśli tylko Delijah przeżyje, zaadoptuje ją, aby wreszcie miała prawdziwy dom.

Dziewczynka powoli zdrowiała. Jess poinformowała pracowników socjalnych o swoim postanowieniu i rozpoczęła dopełnianie formalnych procedur.

Zawsze chciałam mieć rodzinę i zawsze byłam otwarta na możliwość adopcji. Chociaż rzeczywiście nie spodziewałam się, że to wydarzy się właśnie teraz – wspomina.


CLAIRE CULWELL

Czytaj także:
Jedno z bliźniąt przeżyło aborcję. I ma coś ważnego do powiedzenia

Adopcja bliźniaczek

W trakcie załatwiania końcowych spraw związanych z zabraniem dziewczynki do domu, Jess została poinformowana o czymś, co bardzo ją zaskoczyło: Delijah miała siostrę bliźniaczkę, która również szukała domu, w którym mogłaby zostać na zawsze. Mała Caroline była w lepszym stanie, ale również potrzebowała długiego leczenia. Kobieta wiedziała, że nie może rozdzielić dziewczynek. Jej największym pragnieniem było zapewnienie im bezpiecznego miejsca, w którym będą mogły rosnąć i rozwijać się tak jak wszystkie inne dzieci. Zdecydowała więc, że zaadoptuje je obie.

Personel szpitala błyskawicznie zorganizował zbiórkę ubrań i innych rzeczy potrzebnych dla maluchów. Jess pozostało tylko dokupić dwa łóżeczka i dwa foteliki samochodowe.

Adopcja. Trudne początki

Będąc pielęgniarką miała jednak świadomość, że kondycja dziewczynek, a zwłaszcza Delijah, wciąż jest bardzo niestabilna. Musiała ona przejść poważną operację, która mogła się nie udać. Jess nie wiedziała też, czy i w jakim stopniu siostry będą opóźnione w rozwoju.

Pierwszy miesiąc po operacji okazał się najtrudniejszy. Delijah przestała jeść, rzadko reagowała na bodźce zewnętrzne, choć nadal, tak jak na początku, mocno trzymała rękę swojej nowej mamy. Na szczęście jej stan powoli się poprawiał i mogła w końcu znaleźć się w domu, w którym przebywała już jej siostra.


CORI SALCHERT

Czytaj także:
Nie mogę sprawić, żeby te dzieci nie umarły. Ale mogę je adoptować, żeby nie umierały samotnie

Radzą sobie rewelacyjnie

Dziewczynki niedawno skończyły dwa latka. Delijah chodzi, mówi, ładnie je. „Nie poznałbyś teraz po niej, przez co przeszła. Może jestem nieobiektywna, ale uważam, że obie radzą sobie rewelacyjnie” – opowiada dumna Jess. Twierdzi, że dopiero doświadczenie bycia mamą pokazało jej, na czym naprawdę polega miłość. Razem z córeczkami nie może się już doczekać wycieczki do Disney Worldu, w czasie której mają świętować pierwszy rok bycia razem.

Wierzy, że jej historia o tym, jak z najbardziej dramatycznych okoliczności wydobyć coś dobrego może pomóc innym ludziom. „Mam nadzieję, że pozwoli to otworzyć ich serca na możliwość adopcji” – mówi.


KATIE DAVIS MAJORS UGANDA

Czytaj także:
Adoptowała 13 dziewczynek z Ugandy. Jej synek szaleje za siostrami!

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
adopcjaprzemoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail