Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Modlitwa, pani redaktor, modlitwa”. Wspomnienie o Antonim Ziębie

PROFESOR ANTONI ZIĘBA
REPORTER
Udostępnij

Msza święta pogrzebowa dr. inż. Antoniego Zięby odbędzie się we wtorek 8 maja o godz. 16.00 w kościele Matki Bożej Zwycięskiej w Borku Fałęckim w Krakowie. Liturgii przewodniczyć będzie oraz homilię wygłosi metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski.

Krakowska ziemia pożegnała człowieka o wielkim sercu. Niestrudzonego obrońcę życia, publicystę, inżyniera, prezesa Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, współzałożyciela Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci oraz Światowej Krucjaty Modlitwy w intencji obrony życia człowieka (World Prayer for Life), redaktora pism „Źródło”, „Droga” i „Wychowawca”.

Za swoją działalność otrzymał Medal Komisji Edukacji Narodowej, Medal Senatu Rzeczpospolitej Polskiej, nagrodę Fundacji Jana Pawła II, a 19 marca, w uroczystość św. Józefa, w krakowskiej bazylice Mariackiej Antoni Zięba został odznaczony medalem „Pro Ecclesia et Pontifice” – wysokim odznaczeniem Stolicy Apostolskiej, przyznawanym przez papieża osobom szczególnie zaangażowanym w pracę na rzecz Kościoła.

 

„Pan Inżynier”

Pana Inżyniera Antoniego Ziębę poznałam ponad 10 lat temu. Początkowo dziennikarsko – na jednym ze spotkań z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, a w kilka dni później na opłatku dziennikarskim w krakowskiej kurii. Później też w pewnym stopniu „zaraziłam” się od Pana Inżyniera walką o obronę życia.

Pan Antoni zawsze był bezkompromisowy i stanowczy we wspomnianej walce o życie nienarodzonych. Był niezłomny w stawaniu za prawda o nienaruszalności godności życia ludzkiego. Czynił to zawsze z szacunkiem. Potrafił nawiązać kontakt z każdym. Miał tę bardzo rzadko spotykaną dziś zdolność, ze rozmawiał z napotkanym człowiekiem jego językiem – niezależnie czy to był polityk, student, dziennikarz… Zawsze tryskała z Niego radość. Dla każdego miał czas, chociażby chwilkę. Biegł ze spotkania na spotkanie, ale nigdy nie można było Go spotkać zmartwionego, zmęczonego czy zdenerwowanego. Na pytanie, jak On to robi, lubił mawiać: „Modlitwa, pani redaktor, modlitwa”.

 

Pomysłodawca krucjat modlitewnych

Modlitwa była dla Niego filarem. Każde swoje działanie zawierzał Chrystusowi i Jego Najświętszej Matce. I Maryja zawołała Go do siebie w przepięknym dniu – 3 maja, w dniu Matki Bożej Królowej Polski.

Pan Inżynier był pomysłodawcą krucjat modlitewnych w obronie życia nienarodzonych. Do dziś pamiętam dwa wieczory modlitewne u Sióstr Duchaczek na ul. Szpitalnej, które dane było mi z Panem Inżynierem przygotowywać. Mimo późnej pory (spotkanie modlitewne zaczynało się Apelem Jasnogórskim o 21.00, a kończyło się północną mszą św.) przybyło wiele osób, kościół był pełny. Pan Inżynier zawsze potrafił zachęcić do modlitwy. Zawsze pozostanie dla mnie wzorem człowieka świeckiego, który ewangelizował najprościej jak potrafił – całym sobą, swoim życiem.

 

Nauczanie i duchowość Jana Pawła II

Swoim życiem świadczył, jaką wartością jest rodzina. Gdy tylko w jego życiu pojawiała się radość, dzielił się tym: „Pani Redaktor, zostałem dziadkiem, jakie to niesamowite uczucie”. O swojej żonie zawsze wyrażał się z miłością, często gdy kończyliśmy rozmowę biegł do domu stwierdzając: „Do widzenia, pani redaktor, biegnę do domu. Moja Ukochana czeka”. Taką postawą dawał przykład, że rodzina budowana na fundamencie wartości ewangelicznych jest bezpieczna i szczęśliwa.

W swoim postępowaniu Pan Inżynier wiele czerpał z nauczania i duchowości Jana Pawła II. Największą dla mnie wyjątkowością było pogodzenie się z chorobą, o której mówił otwarcie i cierpienie ostatniego okresu – swój ból przeżywał z wiarą. Do końca był aktywny.

Do zobaczenia w niebie, Panie Inżynierze!

Dorota Mazur

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail