Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czy wiesz, że rekolekcje ignacjańskie mogą zmienić twój mózg?

BRAIN
Shutterstock
Udostępnij

Przed rekolekcjami zdecydowanie powiedziałbym, że nie odczuwałem wielu emocji, zwłaszcza empatii, i nie umiałem płakać. Ale podczas rekolekcji czułem się zupełnie inaczej i zacząłem doświadczać szerokiej gamy emocji.

Rekolekcje ignacjańskie – co zmieniają?

Naukowcy w Instytucie Marcusa Zdrowia Holistycznego na Uniwersytecie Thomasa Jeffersona odkryli, że rekolekcje ignacjańskie wywołują „znaczące” zmiany w mózgu. Dr Andrew Newberg, dyrektor ds. Badań w Instytucie Marcusa, opublikował wyniki przeprowadzonych badań w czasopiśmie naukowym „Religion, Brain and Behavior”.

Według dr. Newberga, badanie, które zostało sfinansowane przez Instytut Fetzera, wykazało „znaczące zmiany w transporterach dopaminy i serotoniny po siedmiodniowym odosobnieniu”.

„Ponieważ serotonina i dopamina są częścią systemów mózgu odpowiedzialnych za nagradzanie i wyzwalanie emocji, pomaga to nam zrozumieć, dlaczego te praktyki skutkują silnymi, pozytywnymi przeżyciami emocjonalnymi”. Tę wypowiedź Newberga przytacza brytyjski tygodnik The Catholic Herald.

Czytaj także: Jak skutecznie pokonać przygnębienie i gorycz?

 

Nastrój i emocje

Dopamina i serotonina odgrywają ważną rolę w różnych funkcjach mózgu, i obie również dają nam uczucie przyjemności lub dobrego samopoczucia. W szczególności serotonina pomaga regulować nasze nastroje i emocje.

Badaniu poddano 14 chrześcijan w wieku od 24 do 76 lat, którzy brali udział w rekolekcjach ignacjańskich i uczestniczyli w ignacjańskich ćwiczeniach duchowych.

Po porannej mszy świętej biorący udział w rekolekcjach spędzali większość dnia w milczeniu na modlitwie i rozmyślaniach, a także rozmowach z kierownikiem duchowym.

Przed i po rekolekcjach uczestnikom zrobiono tomografię komputerową, aby badacze mogli ocenić aktywność ich mózgów.

Skany po rekolekcjach ujawniły zmniejszenie wiązań transporterów dopaminy (o 5-8 procent) i transporterów serotoniny (o 6,5 procent), co powoduje, że więcej neuroprzekaźników jest dostępnych dla mózgu. Rezultatem jest więcej pozytywnych emocji i większe uduchowienie.

 

Mniejsze zmęczenie i napięcie

Ale nie tylko skany tomografii komputerowej wskazywały na zmianę. Uczestnicy zgłaszali znaczną poprawę zdrowia, przy zmniejszonym napięciu i zmęczeniu. Mówili również o poczuciu samo-transcendencji, które naukowcy przypisują wzrostowi poziomu dopaminy.

„Siedmiodniowe rekolekcje, w których brałem udział szczególnie mnie przemieniły i pomogły mi nawiązać lepszy kontakt z Duchem oraz odnaleźć kontakt z Bogiem” – powiedział jeden z uczestników, według dziennika The Independent. „Ponadto, przed rekolekcjami zdecydowanie powiedziałbym, że nie odczuwałem wielu emocji, zwłaszcza empatii, i nie umiałem płakać. Ale podczas rekolekcji czułem się zupełnie inaczej i zacząłem doświadczać szerokiej gamy emocji”.

Dr Newberg powiedział: „W pewnym sensie nasze badania budzą więcej pytań niż odpowiedzi. Nasz zespół jest ciekawy, które aspekty rekolekcji spowodowały zmiany w systemach neuroprzekaźników i czy różne rekolekcje przyniosłyby odmienne rezultaty. Mamy nadzieję, że przyszłe badania będą mogły odpowiedzieć na te pytania”.

Czytaj także: Zaburzenia psychosomatyczne, czyli jak zrozumieć swoje ciało

Czytaj także: Samotna podróż – lekarstwo dla duszy

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail