Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

To nie żadne „nowe skile”. Dar umiejętności zrobi z Ciebie współpracownika Stwórcy [nowenna]

DZIEŁO STWORZENIA
gustavo centurion/Unsplash | CC0
Udostępnij
Komentuj

Jesteśmy dziełem nieukończonym. Bóg zaprosił nas do współpracy w wykańczaniu tego dzieła, jakim jesteśmy my sami i świat, w którym żyjemy. I po to nam daje odpowiednie dary.

Bóg stwarza, czyli robi coś z niczego. My współdziałamy z Nim tworząc – robiąc coś z czegoś, co zostało nam dane. Duch przychodzi pomóc nam podjąć tę współpracę.

 

Bóg zaprosił nas do współpracy

Przechodzimy do Nowego Testamentu. Piąte czytanie w wigilię Zesłania Ducha Świętego to fragment Listu do Rzymian (Rz 8, 22-27). Paweł pisze w nim o stworzeniu (całym stworzeniu, a więc całym wszechświecie), które aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia.

Nie jest więc dziełem skończonym, ale cały czas powstającym. Co ważniejsze – jak pisze Apostoł – także my sami nie jesteśmy jeszcze „skończeni”: całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów – odkupienia naszego ciała.

Jest taki piękny wiersz Romana Brandstaettera, w którym pisze:

Panie, Adam umarł (…)
A wtedy zapłakałeś
Nad nieudanym dziełem
Rąk Swoich.

 A na to Pan odpowiedział:
– Mylisz się, synu.
To dzieło jest doskonałe,
Ale z woli mojej
Niedokończone. 

– Dlaczego niedokończone?
Spytałem. 

– Bo człowiek Sam w sobie
Musi dokończyć
Dzieło mojego stworzenia 

– Więc nad czym płakałeś, Panie?
– Nad nieudolnością człowieka…

Jesteśmy dziełem nieukończonym. Bóg zaprosił nas do współpracy w wykańczaniu tego dzieła, jakim jesteśmy my sami i świat, w którym żyjemy.

 

Dar umiejętności

Abyśmy mogli podjąć tę współpracę, wyposażył nas w najróżniejsze zdolności, umiejętności, talenty. Każdego inaczej, byśmy potrzebowali siebie nawzajem i współpracowali nie tylko z Nim, ale też między sobą.

Wielokrotnie jednak okazujemy się w tej kwestii bardzo „nieudolni”. Najczęściej ta „nieudolność” nazywa się „egoizm”. Zapominamy czemu miały służyć złożone w nas dary i próbujemy ich używać wyłącznie dla własnych korzyści, co oczywiście kończy się katastrofą.

I dlatego potrzebujemy, by Duch Boga przyszedł do nas z darem umiejętności, o który dziś prosimy. To nie kolejna zdolność, nie żadne „nowe skile”, jak mówili moi zafascynowani grami komputerowymi uczniowie z podstawówki. Duch Święty nie przychodzi wyposażyć cię w kolejną „zręczność”, ale pomóc ci podjąć współpracę ze Stwórcą w stwarzaniu ciebie i świata.

Bóg stwarza, czyli robi coś z niczego. My współdziałamy z Nim tworząc – robiąc coś z czegoś, co zostało nam dane. Ale co właściwie mam robić? Jak wydobyć się z przeklętego kręgu egoizmu?

Jest tylko jeden sposób. Przestać się modlić – do siebie. Zacząć się modlić do Boga. Modlić, czyli rozmawiać. Zapytać go – jak Biedaczyna – Panie, co chcesz, abym czynił? Może być trudno, bo już od bardzo dawna moja modlitwa zamieniła się w autoanalizę przy użyciu pobożnego słownictwa albo w litanię moich bolączek, żalów i potrzeb.

Paweł mówi nam jednak, że Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.

 

Zadania na 6 dzień nowenny

Jak prosić Ducha o dar umiejętności podjęcia współpracy ze Stwórcą w budowaniu pięknego, szczęśliwego świata?

  1. Zacznij od Słowa (Rz 8, 22-27). Bez niego nic nie ma sensu.
  2. Podejmij jakąś formę postu. To świetny sposób, by pokazać sobie, że nie chodzi o mnie. Nie jestem najważniejszy. Nie muszę mieć wszystkiego.
  3. Post, z którego nie wynika jałmużna jest do niczego. Stwórz komuś dzisiaj kawałek pięknego świata – ofiaruj coś drobnego (kwiatek sąsiadce-staruszce, kanapkę bezdomnemu, godzinę zabawy swoim dzieciom).
  4. Usiądź na pięć minut (choćby na krawężniku) i popatrz na zieleń drzew, na błękit nieba albo na chmury, powąchaj, jak pachnie nocne powietrze. Tak, tak – to wszystko powstało z Big Boom (Wielki Wybuch). To dla ciebie Ktoś zrobił to Boom. Przeczytaj Modlitwę Pana Cogito – podróżnika Zbigniewa Herberta.
  5. Pomódl się. Ale nie własnymi słowami. Bądź pokorny. Użyj słów ułożonych na długo zanim się urodziłeś. Odmów Litanię do Ducha Świętego albo dziesiątkę różańca (III tajemnicę chwalebną) za kogoś, kogo kochasz. Dla kogo tak bardzo chcesz pięknego, szczęśliwego świata.

           

Nowenna przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego

Modlitwa wstępna (odmawiana w każdym dniu nowenny):

Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

W szóstym dniu nowenny:

Pismo święte poucza: „Postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy” (Gal 5,16.22.25).

Módlmy się: Panie, pomnóż w nas wiarę w Ciebie i zawsze nas oświecaj światłem Ducha Świętego, abyśmy postępowali według ducha i cieszyli się jego owocami. Amen.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail