Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Sukces lubi porażkę – ona też jest nam potrzebna!

SZACHOWNICA
Luiz Hanfilaque/Unsplash | CC0
Udostępnij

Pojęcie porażki jest różnorodnie odczuwane. To, co dla jednych jest ciosem i powoduje załamanie, u innych może nie mieć aż tak negatywnego oddźwięku. Porażka nie zawsze jest końcem. Można ją potraktować jako pewien przystanek na drodze życia, chwilę na zastanowienie się nad dotychczasowym działaniem i przemyśleć kolejne kroki.

Porażka może być szansą

Jan Paweł II mawiał, że „porażka jest jedynie szansą na to, aby zacząć jeszcze raz – inteligentniej”. I chociaż porażka często dezorganizuje dotychczasowe plany i zamierzenia, to niejednokrotnie staje się z czasem siłą pomagającą dojść do sukcesu.

Jak czytamy w Biblii: „Moc w słabości się doskonali”. Czasem właśnie moment, gdy coś nam nie wyszło, staje się impulsem do pełnego zrozumienia sytuacji, a w perspektywie – większego docenienia sukcesu. Życie składające się z samych zwycięstw byłoby po prostu nudne i naznaczone monotonią. Niepowodzenie skłania do kreatywności i zaangażowania, motywuje, by poszukiwać kierunków rozwiązania i pozwala sprawdzić nasze możliwości. Kształtuje w nas świadomość ograniczoności, cierpliwość i pokorę wobec tego, co posiadamy, ale i do czego dążymy.

Winston Churchil powiedział słowa, które pozwalają odkryć sens porażki i widzieć ją w kontekście jednego z punktów w drodze do sukcesu: „Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się odwaga”. To właśnie rezygnacja z dalszego rozwoju powoduje, że się cofamy. Różne momenty w życiu, także te złe, pokazują, jak potrafimy być silni i zmotywowani w dążeniu do celu.

 

Daj sobie czas

Porażka nie jest dobrze odbierana. Promuje się model człowieka sukcesu, chociaż nie do końca potrafimy zdefiniować, kim on właściwie jest. Samochód, dom, tysiące na koncie… może odczuwamy to jako sukces i dążenie w kierunku, który nie do końca potrafimy określić.

Oswojenie się z porażką jest trudne, ale nie niemożliwe. Na pogodzenie się z nią potrzeba czasu, by nie spowodowała w nas samych spadku samooceny czy poczucia własnej wartości. Zagrożeniem też jest strach i lęk przed kolejnymi działaniami, które mogą skończyć się w podobny sposób.

Przede wszystkim, jak doradzają psychologowie, warto z porażki wyciągnąć wnioski, bez obwiniania kogokolwiek. Niech to będzie lekcja życia i nauka postępowania na przyszłość, która zrodzi wytrwałość i stworzy możliwość poznania siebie.

 

Czy błędy uczą?

Badania profesor Angeli Lee Duckworth pokazały, że to właśnie wytrwałość i wypracowanie zdolności samokontroli są decydującymi w osiągnięciu kolejnych celów. Te cechy są decydujące. Inteligencja i umiejętności zajmują drugorzędne miejsce.

Nadzieja na zmianę ma duży wpływ na psychikę człowieka, pozwala rozkwitać mimo niepowodzeń, napędza do działania i kolejnych prób. Wskazał to w swoich badaniach amerykański profesor Charles R. Snyder. To właśnie według niego silna wola i poszukiwanie rozwiązań pozwala na zmianę, sprawia, że błąd jest pewnym etapem, który pozwala się wzbić wyżej i dalej.

Ciekawą koncepcję na niezrażanie się porażkami przedstawił Jim Rohn w „Filozofii mrówek”. Zwraca on uwagę na to, że mrówki nie przestają działać, mimo trudności nie rezygnują z dalszej pracy, nie czekają i nie ustają w poszukiwaniu nowej drogi. By poradzić sobie z niepowodzeniem, warto zastanowić się, co do niego doprowadziło, nazwać błąd i dać sobie do niego prawo, bowiem „dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą” (św. Augustyn).

Nie warto ulegać myśleniu, że jesteśmy do niczego.

 

Porażka częścią życia

Gdy zapytano pewnego razu pisarkę J. K. Rowling o to, jaka była jej droga do sukcesu i realizacji marzeń, ona odpowiedziała: „To niemożliwe, by żyć bez ponoszenia porażek, chyba, że żyjesz tak ostrożnie, jakbyś nie żył w ogóle – a jeśli tak, z góry ustawiasz się na straconej pozycji”.

Porażki, których nieraz doświadczamy nie oznaczają, że nasze plany runęły. By dojść na szczyt, z którego podziwia się piękne widoki, niejednokrotnie musimy wykazać się cierpliwością i ponieść trud porażki.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail