Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
Styl życia

Jesteś wykończony tempem życia? Rozumiem to...

MĘŻCZYZNA NA ULICY

Xiang Gao/Unsplash | CC0

Małgorzata Rybak - publikacja 22.05.18

Dobrze znam z własnego podwórka sytuacje, gdy odpoczynek przestaje być możliwy z powodu przemęczenia. Wówczas nawet sen nie przychodzi. Trudno jest sobie w takich chwilach wyobrazić, co mogłoby nam dać wytchnienie. Jeśli znaleźliśmy się w takim stanie, nie warto czekać ze zmianą, ponieważ przedłużająca się jazda na oparach przyniesie w końcu kryzys w jakiejś kluczowej dziedzinie życia.

Być zawsze wydajnym i na czas – czy to możliwe?

Najtrudniej przyjąć, że sytuacja, w której dochodzimy do kompletnego wyczerpania, wydarza się jako łączony skutek i zewnętrznych okoliczności, i naszych własnych wyborów. Wiadomo, że bywa różnie: chorują dzieci, na zdrowiu mogą zapaść nasi rodzice (czy współmałżonek), a w pracy wydarzają się okresowe nawały. Wtedy jednak tym bardziej potrzebujemy zatroszczyć się o momenty odpoczynku.

Doszłam już długi czas temu do przekonania, że mój plan zadań potrzebuje realizmu. Ten po pierwsze pozwala zobaczyć, że czas nie jest z gumy, a my nie jesteśmy wszechmocni, by go wydłużać lub być w dwóch miejscach naraz. Z faktu, że doba ma dwadzieścia cztery godziny, wypływają fundamentalne dla nas konsekwencje: możemy wziąć na siebie tyle, ile mamy dostępnego czasu. Gdy porywamy się na więcej, dochodzimy do stanu wiecznej zaległości i wiecznego niedoczasu. Przez jakiś czas związana z tym adrenalina może nawet „kręcić” (taki styl życia bywa też modny), ale ostatecznie kresem jest dewastacja kluczowych dziedzin naszego życia: zdrowia (zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego) oraz relacji.

Wydajność albo relacje

Można być albo nieskończenie wydajnym, albo w dobrych relacjach z innymi. Gdy działam szybko, bo już nie mam czasu, nie pytam innych o zdanie. Gdy się spóźniam, tłumacząc to grafikiem napiętym jak u prezesa banku, drugi człowiek wie, że nie jest dla mnie kimś ważnym, komu okazuje się bezinteresowny szacunek. Bogiem staje się kalendarz i przetrwanie w jego ramach.

Przeczytałam ostatnio piękne zdanie: „Strzeżmy się jałowości zajętego życia”, którego autorstwo przypisuje się Sokratesowi. Wieczna lista zadań, której realizacja wymaga więcej energii i sił, niż faktycznie mamy, zamienia stopniowo moje życie w pustynię. Nie mam już czasu na niezaplanowane spotkanie, na obejrzenie zachodu słońca, czytanie książki, modlitwę. W ciasnocie grafiku nie zmieszczą się głębokie i silne więzi, zwłaszcza z najbliższymi. Nie da się skupić na drugiej osobie, gdy własne sprawy nas (i w nas) gonią.

Granice nas odciążą

By ocalić samych siebie i najdroższych nam ludzi, potrzebujemy budować granice, które odgrodzą nas od presji działania. Pierwszą granicą są własne wybory. Decydujemy, co możemy na siebie wziąć, a co będzie nadmiarem. Sytuacja awaryjna w pracy różni się od takiej kultury organizacji, w której brakuje etatów i wszyscy funkcjonują w sytuacji permanentnego przeciążenia.

Kolejną granicą jest planowanie czasu, w którym będę z moimi bliskimi albo poświęcę go na chwilę samotności, kiedy nic mnie nie będzie gonić. W tych chwilach także ma szansę wydarzyć się moje doświadczenie miłości Boga: jej darmowość pokazuje mi, że już jestem kimś wartościowym – i nie potrzebuję udowadniać sobie i światu, że daję radę.

Gdy zaczynam slalom gigant w Alpach po wstaniu od biurka w Warszawie, mogę doznać ciężkiej kontuzji. Potrzebna jest sucha zaprawa. Podobnie odpoczynek – potrzebuje stałych momentów w ciągu dnia, gdy łapię oddech czy rozładowuję napięcie psychiczne przez aktywność fizyczną. Gdy plan dnia to uwzględnia, łatwiej szukać dobrego jakościowo czasu relaksu też w weekend czy na urlopie – ponieważ jestem w stałym kontakcie z tą potrzebą we mnie. Jeśli nie jestem, ona nie zanika, ale mogę próbować ją zbywać – nocnym surfowaniem po sieci czy kolejnym zajęciem, a więc działaniami, które odpoczynek tylko pozorują.

Gdy go braknie – przestajemy radzić sobie z emocjami, wykonywanie prostych zadań zabiera dwa razy tyle czasu, cierpią nasze relacje. Zwłaszcza gdy przeciwności się piętrzą, warto odcinać punkty z listy zadań po to, by posiedzieć w ciszy, zabrać siebie na spacer czy być z bliskimi.

Gdy doświadczasz krańcowego przeciążenia, pomyśl, co sprawiłoby, że odpoczniesz. A potem zdecydowanie to zrób.


MOTYWACJA

Czytaj także:
Szukasz motywacji? To pomoże Ci osiągnąć cel!


ZNUDZONA KOBIETA W POCIĄGU

Czytaj także:
Wsłuchaj się w siebie, zanim się w coś zaangażujesz


KOBIETA NA TRAWIE

Czytaj także:
Słownik kobiet: Odpoczynek

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
odpoczynekzmęczenie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail