Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Trzydziestolatek nie chciał wyprowadzić się od rodziców. Złożyli pozew w sądzie

DOROSŁY MĘŻCZYZNA BEZ PRACY
Shutterstock
Udostępnij

Bezrobotny trzydziestolatek odmówił wyprowadzki ze swojego rodzinnego domu. Nie dokładał się też do czynszu ani nie wypełniał domowych obowiązków. Jego rodzice nie wytrzymali i zdecydowali się zwrócić o pomoc do sądu.

I wygląda na to, że Amerykanie Christina i Mark Rotondo dopięli swego. Sędzia Sądu Najwyższego stanu Nowy Jork zobowiązał ich 30-letniego syna Michaela, by wyprowadził się z domu rodziców.

Podczas trwającej około 30 minut rozprawy, sędzia Donald Greenwood przychylił się do wniosku Christiny i Marka.

 

„Oburzająca” prośba i nakaz eksmisji

Początkowo sędzia próbował przekonać Michaela, by sam, dobrowolnie wyprowadził się z domu. Nie do końca skutecznie. 30-latek, który reprezentował swoje interesy w sądzie sam, zwrócił się z prośbą o to, by mógł pozostać w domu przez kolejnych sześć miesięcy.

 

 

Sędzia Greenwood miał uznać tę prośbę za „oburzającą”. Wyjaśniał, że taka możliwość wchodzi w grę tylko w przypadku wynajmu mieszkania.

Sędzia w tej sytuacji stał się bardziej stanowczy i polecił prawnikowi reprezentującemu małżeństwo Rotondo, by sporządził nakaz eksmisji.

Jak czytamy w „Daily Mail”, ich syn opuścił sąd „sfrustrowany”. Nie chciał zamienić nawet słowa ze swoimi rodzicami, za to bardzo chętnie rozmawiał z dziennikarzami. Zaznaczył również, że ma zamiar odwołać się od decyzji sądu oraz zakwestionował fakt czy sędzia zapoznał się w pełni ze sprawą.

Dodał, że rodzice nie dzielili się z nim jedzeniem oraz pochwalił się tym, że pranie robi samodzielnie. Zapewniał, że w przeszłości prowadził własną firmę. Nie wyjaśnił jednak, czym konkretnie się zajmowała.

 

„Liberalny millennials”

Amerykańskie lokalne media informowały, że Michael Rotondo mieszkał już w przeszłości sam, jednak osiem lat temu wprowadził się znów do rodziców.

Jestem po prostu oburzony – powiedział w rozmowie z dziennikarzem „Daily Mail”, dodając że został ośmieszony przez konserwatywne grupy za to, że jest „liberalnym millennialsem”.

Małżeństwo Amerykanów od miesięcy toczyło boje ze swoim synem, próbując nakłonić go do wyprowadzki.

Ich dom mieści się w miasteczku Camillus w stanie Nowy Jork. Dotychczas Michael nie miał najmniejszego zamiaru go opuścić, choć na początku lutego jego rodzice przekazali mu oficjalne pismo, w którym poinformowali, że powinien natychmiast się wyprowadzić. Według ich relacji – trzydziestolatek nie przykłada ręki do dbania o dom. Za nic ma sobie prośby o robienie zakupów, sprzątanie, nie mówiąc już o płaceniu rachunków.

Gdy ich prywatne prośby na piśmie nie poskutkowały, kolejne pismo przygotowali już przy pomocy prawnika. Zaoferowali nawet Michaelowi pomoc finansową. Wsparcie w wysokości 1100 dolarów miało pomóc mu w poszukiwaniach mieszkania i rozpoczęciu nowego życia.

Rodzice mężczyzny próbowali wymóc na nim znalezienie pracy. Żadne starania nie poskutkowały, stąd też sprawa znalazła swój finał w sądzie.

 

Młodzi ludzie mieszkający ze swoimi rodzicami (w wieku 15-29)

Dane: OECD, 2016

 

 

Źródło: Daily Mail, OECD, tvn24.pl

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail