Aleteia
wtorek 20/10/2020 |
Św. Jana Kantego
For Her

Jak nie reagować na cudze trudności w wierze?

JOLA SZYMAŃSKA

fot. Anna Nycz

Jola Szymańska - publikacja 24.05.18

A Ty, jak reagujesz, kiedy ktoś mówi: „mam problem”?

Harry i Meghan wzięli ślub. Olga Tokarczuk otrzymała nagrodę Bookera za „Biegunów”. Paweł Pawlikowski dostał w Cannes nagrodę dla Najlepszego Reżysera za „Zimną wojnę”. Dobiega finiszu sezon komunijnych rowerów. Rozkwita sezon piwonii. I nawet ja pofarbowałam włosy na różowo.

Ale pewne rzeczy są niezmienne. Nie ulegają zmianie temperatur, nie wpływa na nie barometr. Jak świat światem, tak one – stałe, znane, od wiek wieków.

Jednej z takich rzeczy doświadczyłam ostatnio osobiście. Nie szukając kłopotów, postanowiłam przyznać się, że mam problem. Jak się domyślacie, problem rangi duchowo-poglądowo-racjonalnej.

I spotkał mnie on – argument, który jest stary jak świat. Choć jeszcze nigdy nikomu nie pomógł.

Trudność czy brak trudności – co wybierasz?

Czasem trudno zaakceptować mi w Kościele zło, fałsz i grzech. Nie panuję nad tym, nie wywołuję tego. Tak mam. Ciężko pogodzić mi się z rzeczywistością. I nie będzie lepiej, póki nie zaakceptuję faktu, że na razie tak właśnie się we mnie dzieje.

Ale kiedy słyszę, jak trudności przeciwstawia się brakom trudności i wnioskuje się, że lepiej nie mieć trudności, bo one zasłaniają Boga (ten odkrywczy przykład powinien zagościć w podręcznikach logiki formalnej!), to – delikatnie mówiąc – nie jest mi lżej. Z prostego powodu: żaden kryzys nie jest decyzją. Nie kupuje się go w supermarkecie. On przychodzi. Zupełnie nieproszony. Bezczelnie i bez uprzedzenia wyważa zamki naszego wewnętrznego domu.

Dlatego pozwalam sobie wystosować tu drobny wniosek. Wnioseczek wręcz.

Nie bagatelizujmy czyjegoś doświadczenia, porównując je z własnym

Jeżeli ktoś mówi, że ciężko Mu uwierzyć w Boga, kiedy widzi ludzki grzech, zaakceptujmy fakt, że ta osoba mówi prawdę. Opisuje swoje doświadczenie.

Nie odpowiadajmy: „ja tam po prostu ignoruję zło, bo dobro jest silniejsze” albo: „ja tam patrzę na swój grzech i jestem wdzięczny Bogu, że mi go wybacza – dzięki temu nie patrzę na innych”. Nie mówmy: „ja to”, „ja tamto”. Nie skupiajmy się na sobie i swoim braku problemów. Po prostu wysłuchajmy. Nawet, jeżeli nie rozumiemy.

Dajmy drugiemu człowiekowi wsparcie, zamiast przechwalać się swoim brakiem trudności tam, gdzie on ma ich sporo.

Kłamstwa, którymi żyjemy

Dwa tygodnie temu wspominałam o debacie z udziałem Jona Fredericksona, psychoterapeuty i autora książki „Kłamstwa, którymi żyjemy”. Książki, której wtedy jeszcze nie znałam.

Tytuł specjalnie mnie nie zachęcił. „Życie kłamstwami” to tak uniwersalny przytyk, że aż razi po oczach i chce się uciekać, gdzie pieprz rośnie. Tymczasem opowieść autora, bo narracja tej książki to żywa opowieść, rozkłada na czynniki pierwsze tezy, którymi staramy się uzasadnić swoje i cudze zachowanie. Tak, żeby je rozumieć.

Opowiada o wewnętrznej walce z rzeczywistością. O niezgodzie na nią. O dyskutowaniu z nią. I o procesie zgody na świat – taki, jaki on jest.

Ludzie nie powinni być dobrzy

Czytając wypisałam sobie na kartce różne kłamstwa, które pomagały mi żyć. Wyszła ich cała masa. Jedno z nich brzmi: „Ludzie powinni być dobrzy, uczciwi, szlachetni i rozsądni”. Obok niego opisałam rzeczywistość: „Ludzie są tacy, jacy są. Nie ma żadnego kanonu powinności”.

Wmawianie sobie, że powinni być inni, nie zmieni faktu, że inni nie są.

Dlatego nie łudzę się, że mój mały wniosek zmieni świat. Po prostu chciałam opowiedzieć Wam o podejściu, którego sama się uczę. Bo bardzo chcę słyszeć ludzi i wsłuchiwać się w ich światy, bez szukania odniesień do mnie samej.

Wierzę mocno, że da się z tego wyleczyć. I w nawet najtrudniejszych kwestiach da się zobaczyć coś więcej niż tylko własną pewność.


JOLA SZYMAŃSKA

Czytaj także:
Bycie superżoną nie przychodzi naturalnie. Przynajmniej nie u mnie


KAWA

Czytaj także:
Nie słodzę kawy ani wiary. Komentarz do Ewangelii




Czytaj także:
„Byłem pokraką, niedorajdą”. Fantastyczny dialog Franciszka z dziećmi

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
kłamstwoproblemywiara
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Aleteia
Oczy Matki Bożej z Guadalupe. Jedna z najwięk...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
ANGEL,CHILD,STATUE
Philip Kosloski
Mamo, martwisz się o swoje dzieci? Módl się t...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [18 paździe...
MODLITWA
Christine Stoddard
Żyjesz w ciągłym napięciu? Poznaj 5 modlitewn...
CARLO ACUTIS
Domitille Farret D'Astiès
Perełki Carla Acutisa: 10 zaskakujących wypow...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail