Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Adoptowali dziewczynkę z Ugandy. Gdy poznali jej historię, odesłali ją. Dlaczego?

ADOPCJA Z UGANDY
YouTube
Udostępnij

Pewna rodzina ze Stanów Zjednoczonych postanowiła adoptować dziewczynkę. Na początku wszystko wydawało się w porządku. Gdy jednak Namata nauczyła się mówić po angielsku, na jaw wyszła brutalna prawda o jej życiu.

Jessica i Adam Davisowie, młodzi Amerykanie ze stanu Ohio, mają czworo swoich dzieci. Mimo wszystko postanowili adoptować jeszcze jedno i stworzyć mu prawdziwy, kochający dom. Poruszyła ich smutna, jak się wydawało, historia 5-letniej dziewczynki z Ugandy. Davisowie zdawali sobie sprawę z sytuacji dzieci w Afryce, dlatego chcieli adoptować dziecko pochodzące akurat z tamtych rejonów świata.

 

Adopcja, która okazała się oszustwem

Małżeństwo rozpoczęło procedurę adopcyjną za pośrednictwem European Adoption Consultants (EAC). Za pomoc w przeprowadzeniu formalności musieli zapłacić 15 tys. dolarów. Nie znali jednak wówczas prawdziwej historii dziecka. Instytucja poinformowała Jessicę i Adama, że ojciec dziewczynki zmarł, a matka się nią nie interesowała, zaniedbywała obowiązki rodzicielskie i nie okazywała dziecku miłości.

Davisowie polecieli w 2015 roku do Ugandy, by tam spotkać się z Namatą. Gdy przybyli na miejsce, dziecko było umieszczone w sierocińcu. Nie było tam żadnych zabawek, a w oknach były zamontowane kraty. Widok przerażał i Amerykanie byli przekonani o słuszności swojej adopcyjnej decyzji. Zabrali dziewczynkę do Stanów Zjednoczonych, by tam zadbać o jej rozwój, naukę języka i odpowiednie wykształcenie. Z przedstawionych im dokumentów wynikało, że dziecko nigdy nie uczęszczało do szkoły.

 

Dziewczynka z Ugandy i jej tajemnica

Gdy dziewczynka po paru miesiącach pobytu nauczyła się komunikatywnie posługiwać językiem angielskim, opowiedziała rodzicom adopcyjnym swoją prawdziwą historię. Na jaw wyszły szokujące fakty, w które nie mogli uwierzyć. Okazało się, że Namata ma w Ugandzie kochającą i troskliwą mamę, że nigdy nie była przez nią bita ani maltretowana. Dziecko zostało odebrane matce, którą również oszukano. Kobiecie powiedziano, że jej córeczka wyjeżdża na kilka lat za granicę, by się kształcić i po kilku latach powrócić w rodzinne, ugandyjskie strony.

Jessica i Adam postanowili oddać dziewczynkę biologicznej matce. Jednak nie zdawali sobie sprawy, że podpisane przez matkę Namaty dokumenty dotyczyły zrzeczenia się przez nią praw rodzicielskich do córeczki. Davisowie podjęli odpowiednie kroki prawne, by dziewczynka wróciła do swojej pierwotnej rodziny. 5-latka również nie była szczęśliwa, widać było na jej twarzy przygnębienie i smutek. Wielokrotnie powtarzała, że bardzo kocha swoją mamę i za nią tęskni. Wspominała, że zawsze miło spędzały ze sobą czas: gotowały, razem się bawiły.

 

Postanowili oddać dziewczynkę

Mimo ogromnego smutku i przywiązania do Namaty, Davisowie wiedzieli, że muszą oddać dziecko. Cała procedura adopcyjna w której brali udział, była nielegalna. Formularz wniosku został sfałszowany. Jessica i Adam skontaktowali się z amerykańskim Departamentem Stanu i organizacją „ReUnite Uganda” z prośbą o pomoc w rozwiązaniu sprawy i odnalezienie biologicznej matki dziewczynki.

Keren Riley z „ReUnite Uganda” pomogła małżeństwu. Potwierdziła, że ofiarami pada wiele matek i ich dzieci, które są przedmiotem handlu. Tym ludziom obiecuje się wszechstronne możliwości edukacyjne dla ich potomstwa. Nie używa się również słowa „adopcja”, więc ludzi jest łatwo oszukać. Udało się po pewnym czasie odnaleźć mamę Namaty w Ugandzie. Wzruszająca była jej rozmowa z córeczką na Skypie. W pewnym momencie uśmiech dziecka zmienił się w szloch. Dziewczynka ze łzami w oczach powtarzała: „Moja mama została oszukana”, „Moja mama została oszukana”.

Z czasem okazało się, że w podobny sposób przez instytucję EAC zostało oszukanych jeszcze 300 rodzin. Adam żegnając się z dziewczynką powiedział, że jest dumny z tego, że był jej ojcem przez rok.

Źródło: CNN

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail