Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

To zdjęcie mną wstrząsnęło! Już wiem, jakich zdjęć nie warto robić…

ZDJĘCIE W KAWIARNI
Josh Rose/Unsplash | CC0
Udostępnij

Kilka dni temu przeglądając Facebooka trafiłem na zdjęcie, o którym nie mogę przestać myśleć. Zobaczyłem je dopiero teraz, choć zrobiono je prawie 3 lata temu. Uwielbiam robić zdjęcia, w telefonie mam ich setki. Od kiedy zobaczyłem tamto zdjęcie, prawie wcale nie pstrykam i już wiem, jakich zdjęć nie warto robić.

Karmienie sieci

Kiedyś wywołane zdjęcia można było włożyć do albumu albo pokazać je na spotkaniu ze znajomymi. Dziś, dzięki mediom społecznościowym, albumy i pokazy dostępne są 24 godziny na dobę. Pokazywanie nawet bardzo osobistych zdjęć w sieci stało się normą. A wielu z nas czuje wewnętrzny przymus, żeby coś opublikować.

Robimy setki zdjęć, żeby mieć czym karmić wirtualną społeczność i jak najlepiej zapamiętać każde miejsce i wydarzenie. Bo dzięki zdjęciom na zawołanie możesz coś przeżyć jeszcze raz… ale czy na pewno?

 

Zdjęcia wydarzeń

Przesuwając palcem po telefonie, ocieramy się o doświadczenia innych ludzi: wakacje, spotkania, prezenty, jedzenie… Ocieramy się, ale przecież tak naprawdę w nich nie uczestniczymy. Czy ze zdjęciami, które robimy, nie jest podobnie?

Zamiast myśleć o wydarzeniu, w którym bierzemy udział, zastanawiamy się, jakim zdjęciem opowiemy o nim w sieci. Własne zdjęcia robimy nawet wtedy, gdy obok stoi profesjonalny fotograf, który niedługo prześle nam cały pakiet świetnych fotografii.

Patrząc na młodą parę wychodząca z kościoła, można wsłuchać się w szelest sukni i odgłos ryżu opadającego na ziemię. Można całym sobą być w tej sytuacji. Można też szukać okazji do zdjęcia i oglądać młodych wyłącznie przez ekran smartfonu.

Pogłębia się moje przekonanie, że takich zdjęć nie warto robić.

 

Zdjęcia rzeczy

Zwykła kawa może być niezwykła. Dzieje się tak, gdy pijesz ją z ukochaną osobą, a może nawet w ulubionych filiżankach i w pięknym miejscu. Takie proste i niezwykłe chwile sprawiają, że chcielibyśmy pokazać je całemu światu.

W takich chwilach pojawia się myśl, że warto zrobić zdjęcie. Niestety, zwykłe zdjęcie jest zbyt zwyczajne, żeby można było konkurować z innymi zdjęciami w sieci. Można jednak nad tym popracować filtrami w odpowiedniej aplikacji, a także zadbać o scenografię.

Nagle zaczynasz ustawiać filiżanki z kawą, rozsypywać obok niezmielone ziarna i przysuwać stolik do okna, żeby w tle znalazł się widok… Czy to jeszcze jest wspólna kawa, czy już sesja zdjęciowa do katalogu sklepu z kawami?

Coraz częściej myślę sobie, że takich zdjęć nie warto robić.

 

Zdjęcia ludzi

My, ludzie, lubimy o sobie opowiadać. Czasem nasza opowieść nieco odbiega od rzeczywistości. Liczba przebiegniętych kilometrów jest jakby większa, sukcesy zawodowe nieco okazalsze, a miłość bardziej gorąca, niż by się mogło wydawać. Lubimy opowiadać o sobie zdjęciami – wszak jeden obraz jest więcej wart niż tysiąc słów.

Zdjęcie kropli potu opowiada o wielkim wysiłku fizycznym. A selfie w trakcie 3 sekundowego uśmiechu – o najlepszych wakacjach życia. Na co zresztą trzeba uważać, bo już nieraz robienie selfie (np. nad przepaścią) skończyło się tragiczną śmiercią.

Gdy po powrocie z długiego weekendu przeglądasz zdjęcia w telefonie, możesz postawić sobie pytanie. Czy ta opowieść jest prawdziwa? Czy to były chwile dla mnie i moich bliskich, czy dla zdjęć, które mogę pokazać dalej?

Mam przeczucie, że takich zdjęć nie warto robić.

 

Coś warto

Fotografia, którą zobaczyłem kilka dni temu, została zrobiona w dniu premiery filmowej. Jest na nim grupa ludzi robiących zdjęcia telefonami. W środku tej grupy stoi jedna osoba bez telefonu. Starsza kobieta z autentyczną radością w oczach patrzy w stronę ulubionych aktorów.

Kim na tym zdjęciu chciałbyś być? Widząc to zdjęcie, zadałem sobie takie retoryczne pytanie i szybko udzieliłem na nie odpowiedzi. Mimo to wcale nie uważam, że nie warto w ogóle robić zdjęć.

Warto robić zdjęcia dobrych chwil, jednak nie po to, żeby chwile były dobre. Bo dobre zdjęcia nigdy nie powinny być lepsze od wydarzeń, ludzi i rzeczy, które na nich uwieczniliśmy.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail