Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Styl życia

Czujesz się ciągle zapracowany? Przeczytaj, z czego może to wynikać

PRZEMĘCZONA KOBIETA

Stacey Rozells/Unsplash | CC0

Ilona Przeciszewska - publikacja 05.06.18

Nadmiar zadań może być też wynikiem trudności w definiowaniu swoich potrzeb, pragnień czy wartości. Są osoby, którym trudno jest poczuć swoją tożsamość. Nie potrafią powiedzieć otoczeniu, kim są, a zatem są określane przez to, czego oczekują od nich inni.

Bardzo często bezrefleksyjnie podchodzimy do ciągłego pośpiechu w naszym życiu. Jesteśmy przekonani, że musimy zrobić daną rzecz na konkretny czas i nie mamy innego wyjścia. Nasza lista zadań się nie kończy. Wykonane zadania natychmiast zastępujemy kolejnymi. Mimo zmęczenia i frustracji wciąż bierzemy na siebie jeszcze więcej zobowiązań. Dlaczego to robimy?

Żyjemy w pułapce wiecznych obowiązków, nie dopuszczając myśli, że jest to nasz własny wybór. W rzeczywistości możemy decydować o swoim czasie. Nawet jeśli ktoś nakazuje nam coś zrobić, możemy powiedzieć „nie”. Z jakiego powodu odbieramy sobie tę możliwość?

Wykonane zadania podnoszą poczucie wartości

Być może trudno jest w to uwierzyć, ale „zaharowanie” to nie wynik zewnętrznego zbiegu okoliczności, a odzwierciedlenie naszego wewnętrznego świata. Każde wykonanie zadania jest źródłem satysfakcji, uznania ze strony otoczenia, spełnieniem marzenia itp. Podwyższa zatem poczucie naszej wartości.

Dotyczy to każdego człowieka. Motywujemy się dzięki temu do realizowania różnych celów w naszym życiu. Problem pojawia się wówczas, gdy nasza wartość zależy wyłącznie od stopnia realizacji poszczególnych zadań. Nasze poczucie wartości jest na tyle kruche, że ciągle musimy narzucać sobie dane obowiązki, aby przynajmniej trochę poczuć się ważnymi w oczach drugiej osoby i tym samym uznać, że możemy być przez nią kochani i szanowani.

W wir różnych zajęć może wrzucać nas stwierdzenie, że musimy zasłużyć na miłość i nie wystarczy to, że jesteśmy. Tego typu przekonania są bardzo często głęboko zakorzenione w naszych sercach i nie zdajemy sobie z nich sprawy. Oszukujemy się założeniem, że ktoś z zewnątrz tworzy oczekiwania wobec nas, a tak naprawdę sami je kreujemy. Są to nasze własne wymagania wobec nas samych.




Czytaj także:
Masz czas na… życie?

Dlaczego tak trudno jest nam odmawiać?

Być może ktoś prosi nas o coś, ale to nie oznacza, że musimy się z tym zgadzać. Często trudno jest nam odmówić, ponieważ boimy się reakcji drugiej osoby – jej odrzucenia, niezadowolenia czy krytyki. Ciągłe „zgadzanie się” to jednak krótkotrwałe rozwiązanie. Nasza frustracja narasta, gdyż nasze potrzeby zostają zaniechane, a my przestajemy być sobą.

Niekiedy zadaniami „zapychamy” życiową pustkę. Być może nasze wewnętrzne życie jest bardzo ubogie i potrzebujemy je czymś wypełnić. Może to wynikać z wielu zranień, jakich doznaliśmy w przeszłości. Trudno jest nam zmierzyć się z bólem emocjonalnym, a ciągłe wykonywanie zadań jest rozwiązaniem, które tymczasowo nas zadowala. Niestety, ból emocjonalny nie znika, a nawet się powiększa, a my stajemy się coraz bardziej wypaleni. Nieustanna praca może być zatem ucieczką przed niechcianymi uczuciami. Wykonując zadanie, nie myślimy o sobie. Nie kontaktujemy się z własnym wnętrzem. Zadania spełniają funkcję narkotyku. Pracoholizm jest jedną z form uzależnienia. Odpoczynek jest wówczas związany z przeżywaniem lęku czy depresji.

Ciągłe wykonywanie zadań „chroni” nas przed doświadczeniem straty. Trudno jest nam dokonać wyboru danego celu w życiu, ponieważ musimy się wówczas skonfrontować z tym, że wiele opcji zostawiamy, z wielu rzeczy rezygnujemy. A więc działamy na wielu frontach, wierząc, że damy radę. Zawsze jednak przychodzi czas, gdy ta iluzja pęka. Na różne sposoby nasz organizm prosi o ratunek. Odczuwamy wówczas nieprzyjemne objawy fizyczne i psychiczne.


POCZĄTEK WIECZNOŚCI

Czytaj także:
Brakuje Ci czasu? Spróbuj tego!

Kiedy oddajemy ster własnego życia w obce ręce…

Nadmiar zadań może być też wynikiem trudności w definiowaniu swoich potrzeb, pragnień czy wartości. Są osoby, którym trudno jest poczuć swoją tożsamość. Nie potrafią powiedzieć otoczeniu kim są, a zatem są określane przez to, czego oczekują od nich inni. Robią to, czego ktoś od nich wymaga. Tym samym oddają w obce ręce ster własnego życia.

Potrzebujesz zatem zatrzymać się na chwilę, aby zobaczyć, co jest w twoim sercu. Zdać sobie sprawę z nieświadomej motywacji twoich działań czy decyzji. Być może najwyższy czas odpuścić pracę na zewnątrz siebie, a włożyć w wysiłek w wewnętrzną pracę nad sobą. Niekiedy trudno rozpocząć ją samemu. Możesz wówczas skorzystać z pomocy rodziny, przyjaciół czy specjalistów. Nigdy nie jest za późno, aby zadbać o swoje wnętrze. Tam tkwi źródło twojego życia.


PRZEPRACOWANA KOBIETA

Czytaj także:
Jak przetrwać z… zapracowaną żoną?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
asertywnośćczaspraca
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail