Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 21/01/2021 |
Św. Agnieszki
home iconStyl życia
line break icon

Czy jest Pan gotów porwać swojego syna? To tylko z pozoru dziwne pytanie...

OJCIEC Z SYNEM

Craig Whitehead/Unsplash | CC0

Mira Jakubowska - 05.06.18

Pomysły na wspólny czas przyjdą same, jeśli w mężczyźnie zrodzi się wola porwania syna, porwania w świat doświadczeń, zdobywania nowych umiejętności, kolejnych osiągnięć, pewności siebie, odwagi, zainteresowań, odkrywania swojej tożsamości.

Dlaczego trzeba porwać swojego syna?

Czy jest Pan gotów porwać swojego syna? – będąc świadkiem tak niecodziennego pytania, patrzyłam z niecierpliwością na reakcję mężczyzny. Pytanie powtórzono po raz drugi, wiec nikt z obecnych (a więc ani ja, ani matka chłopca) nie miał wątpliwości, że chodzi o porwanie… dziecka przez ojca!

Dziś po wielu latach od tamtej rozmowy sama zadaję czasem to pytanie rodzicowi. Tytułowe zdanie usłyszałam od doświadczonego psychologa, gdy byłam na stażu w pewnej poradni. Historia dotyczyła 5-latka, który przejawiał totalny regres w swoim zachowaniu, gdy przebywał z mamą (m.in. nie korzystał z toalety), natomiast gdy pozostawał pod opieką taty, był zwyczajnym chłopcem, umiejącym zasygnalizować swoje fizjologiczne potrzeby.

Zatroskani rodzice trafili do poradni, oczekując pomocy i rozwiązania problemu. Nadopiekuńcza mama i wycofujący się tata w pewnym sensie padli ofiarą samych siebie, a kłopotliwa (5-latek niekorzystający z toalety to jest już kłopot…) reakcja syna była dobrą okazją, aby coś mogło się zmienić w całej rodzinie. O jaką zmianę chodzi? Co to znaczy porwać własnego syna i dlaczego trzeba to zrobić?


KŁÓTNIA

Czytaj także:
Racja czy relacja? Jako mąż zbyt często wybieram to pierwsze

Macierzyństwo – jak nie przedawkować?

Kobieta, będąc mamą, uruchamia całe maksimum troski, czułości, wsparcia, opieki… szczególnie wobec syna. Obszernie opisują to różne teorie psychoanalityczne, którymi nie chciałabym się teraz zajmować. Matczyne zachowanie jest dobre, potrzebne, wskazane… ale można przedawkować.

Tak, jest taki moment w życiu dziecka i rodziców, kiedy rolę powinien przejąć właśnie ojciec. W niektórych kulturach pierwotnych istnieje specjalny rytuał, który można określić jako inicjacja w dorosłe życie. Młodzi chłopcy są porywani przez swoich ojców, zabierani do buszu, uczą się przetrwania oraz praw danego plemienia, powracają do wioski po odbyciu próby na dorosłość.

Jak to rytualne doświadczenie przetłumaczyć na nasz język? Czasem proponuje się tzw. obrzędy przejścia, pewnego rodzaju inicjacje związane np. z kolejnymi urodzinami, nowym pokojem, pójściem do szkoły itp. Ważne, żeby taka zmiana dokonywała się naturalnie, lecz stanowczo i konsekwentnie.

Nie chodzi o to, żeby teraz syn spędzał czas tylko z jednym z rodziców. Mama dalej będzie czułą, troskliwą, bezpieczną wyspą, na której można się będzie schować przed światem i skąd będzie można wypływać po kolejne przygody. Naturalnym ruchem kobiety jest gest „do siebie”, a więc zagarnianie, ogarnianie, przytulanie.. To rolą męską, ojcowską jest działanie „od siebie”, a więc dawanie wsparcia, stanie za plecami, jakby wypychanie do świata, doświadczania, przeżywania, zdobywania.

Męska inicjacja

Dziecko uczy się przez naśladowanie, więc dobrym sposobem jest wspólne spędzanie czasu, np. męskie wyprawy, naprawianie świata (choćby to miało być na początek przykręcenie brakującej śrubki), nauka jazdy rowerem itp. Może matczyne serce ma więcej cierpliwości, jeśli chodzi o naukę jazdy rowerem, ale z pewnością ojcowskie serce jest bardziej odporne na dziecięce upadki i zadrapane kolana, bez których trudno przejść taką naukę. Pomysły na wspólny czas przyjdą same, jeśli w mężczyźnie zrodzi się wola porwania syna, porwania w świat doświadczeń, zdobywania nowych umiejętności, kolejnych osiągnięć, pewności siebie, odwagi, zainteresowań, odkrywania swojej tożsamości.

A co, jeśli takich ojców nie ma? Jeśli dają się tak często zepchnąć na margines nieużyteczności, bo np. niegustownie ubiorą dziecko albo „sobie nie poradzą”, albo nie zdążą sami zaplanować czasu z dziećmi, bo kobieta wszystko już ma poukładane? Albo nie wiedzą, jak się do tego wszystkiego zabrać, bo sami nie mają wzoru ojca, boją się krytyki lub porażki?

Na szczęście, jest coraz więcej inicjatyw wspierających świadome ojcostwo, uczących, jak być tatą i nie zrezygnować z tej niezastąpionej roli. Poza tym dziecko, które jest najlepszym ekspertem od swoich własnych rodziców, cieszy się każdą próbą wspólnie spędzonego czasu i poświęconej uwagi.

Jeśli taki kilkuletni chłopiec nie zostanie wyrwany z czułych objęć mamy (samemu trudno pozostawić takie dobre i bezpieczne miejsce) to prawdopodobnie nie będzie chciał dorosnąć. Tu właśnie potrzebna jest obecność ojca – nauka odpowiedzialności, zasad, skuteczności, pewności siebie, działania, ostatecznie zwyczajny biologicznie uwarunkowany respekt. Ale, żeby taka nauka mogła się odbyć.. potrzebny jest właśnie taki ojciec – odpowiedzialny, zasadniczy, skuteczny, pewny siebie i na tyle męski, aby był gotów porwać swojego syna.




Czytaj także:
Słabość, cierpienie i śmierć. Prawda, która uwalnia męskość


Mężczyzna stoi w środku lasu

Czytaj także:
W poszukiwaniu utraconej męskości

Tags:
matkaojciecsynwychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ZNANE OSOBY, KTÓRYCH DZIECI SĄ CHORE
Redakcja
12 znanych osób i ich dzieci z niepełnosprawnościami. „To trud, a...
2
Ks. Dominik Ambrosiewicz
Redakcja
„Dominik odszedł do Szefa”. Ksiądz z Gdyni miał 29 lat
3
ARCHANGEL
Philip Kosloski
Kim są archaniołowie? Istoty, które od Boga otrzymały specjalną m...
4
RADY DUCHOWE KONRADA KRAJEWSKIEGO
Anna Artymiak
Kilka rad kard. Krajewskiego, jak być gotowym na śmierć
5
MARYJA
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [18 stycznia]
6
ARTUR GODNARSKI NIE ŻYJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Zmarł ks. Artur Godnarski, organizator Przyst...
7
Larry Peterson
Żona, matka, dwukrotna rozwódka, a w końcu zakonnica. Wspaniała k...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail