Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Duchowość

Jezus jest wciąż niebezpieczny i burzy święty, religijny spokój. Komentarz do Ewangelii

THE ASCENSION

Public Domain

Łukasz Kachnowicz - publikacja 10.06.18

Myślicie, że gdyby Jezus dzisiaj przyszedł do nas, tak jak kiedyś do Izraelitów, to nie mielibyśmy z nim problemów? Pewnie byłby dla wielu z nas niewygodny i też byśmy szukali sposobów na to, żeby Go zagłuszyć. Jestem przekonany, że zrobiłby raban w Kościele.

Przywykliśmy patrzeć na Jezusa, który jest Dobrą Nowiną. Ale On jest także problemem. I to wcale nie dla ateistów czy ludzi innych religii. Jest problemem dla tych, do których przychodzi. Jezus burzy święty spokój, religijny święty spokój.


BRAT MORIS MAURICE MAURIN

Czytaj także:
Oczy zapalone Jezusem. Zmarł brat Moris: Boży szaleniec, który kochał wszystkich

W uporządkowany, wręcz skostniały świat judaizmu wkracza Mesjasz, który miał to wszystko utwierdzić, a On to narusza. Wchodzi w konflikt z religijnymi elitami Izraela. To, co mówi i robi narusza religijny system ówczesnego Izraela. Faryzeusze, uczeni w Piśmie, kapłani, starsi ludu nie prześladowali Jezusa dlatego, że mieli do odegrania na kartach Ewangelii rolę czarnych postaci.

Oni naprawdę widzieli w Chrystusie zagrożenie dla judaizmu, w który wierzyli. Jeśli okazałoby się, że On jest prawdziwym Mesjaszem, to oznaczałoby, że wiele religijnych praktyk, zwyczajów czy praw jest daleko od woli Bożej.

Jezus pokazywał inny sens Pism. To było na tyle niebezpieczne dla ich rozumienia wiary, że musieli zrobić wszystko, żeby nie przyjąć Go jako prawdziwego Mesjasza. Wymyślano więc historie, że odszedł od zmysłów. Nawet Jego bliscy chcieli Go z tego powodów powstrzymać. Inni zarzucali Mu, że ma ducha nieczystego i tak naprawdę jest od Belzebuba. Chwytano się różnych sposobów, żeby nie dać Mu wiary.

Dosyć bezpiecznie czytałoby się dzisiejszą Ewangelię, gdyby odnosiła się tylko do faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Ale nie myślcie sobie, że Jezus był niewygodny tylko dla współczesnego judaizmu i jego elit. Jest tak samo niebezpieczny dla współczesnego chrześcijaństwa.

Tak samo stoimy wobec pokusy zamieniania wiary w religijny system, w którym spełnia się pewne praktyki, zachowuje prawo i ma się święty spokój. Wypracowujemy także swoje sposoby na to, żeby czytać Ewangelię, ale nie dawać jej wiary, nazywać się chrześcijanami, ale nie iść tak naprawdę za Jezusem. Myślicie, że gdyby Jezus dzisiaj przyszedł do nas, tak jak kiedyś do Izraelitów, to nie mielibyśmy z nim problemów? Pewnie byłby dla wielu z nas niewygodny i też byśmy szukali sposobów na to, żeby Go zagłuszyć. Jestem przekonany, że zrobiłby raban w Kościele. Mogłoby się okazać jak wiele rzeczy nie robimy zgodnie z Jego wolą i jak bardzo poszliśmy własnymi torami.

Ale spokojnie, mamy już swoje systemy zabezpieczeń, podobnie jak faryzeusze, które pozwoliłyby nam Go zneutralizować. Może ktoś powie, że przecież Kościół jest od Jezusa, bo Jezus go ustanowił. To prawda, ale pod koniec dzisiejszej Ewangelii do Jezusa przychodzą ludzie, którzy mówią: „Oto Twoja Matka i Twoi bracia Ciebie szukają”. A On odpowiada, że Jego matką i braćmi są ci, którzy pełnią wolę Bożą. Nawet wobec Maryi Jezus zastosował kryterium pełnienia woli Bożej, a nie pochodzenia i relacji.

Jesteśmy od Niego na tyle, na ile żyjemy Ewangelią. Ale czy chodzi o to, żeby sobie dzisiaj dokuczyć? Oczywiście, że nie. Chociaż ta Ewangelia jest niewygodna, to jak mówi św. Paweł w drugim czytaniu: nie poddajemy się zwątpieniu, bo przez to umiera nasz człowiek zewnętrzny, a odnawia się człowiek wewnętrzny. Słowo przychodzi, żeby odnawiać naszą wiarę, a to wymaga nieustannego stawania w prawdzie i nawracania się.

Nie chodzi o to, żeby – tak jak Adam w Księdze Rodzaju – ukryć się przed przechodzącym Bogiem, który pyta: „Gdzie jesteś?” Ukryć swoją nagość, nawet za pobożnymi maskami. Chodzi o to, żeby faktycznie zobaczyć, gdzie dzisiaj jesteśmy z naszym chrześcijaństwem i pozwolić się Bogu odnowić.


MAN THINKING

Czytaj także:
Niebezpieczeństwo w Kościele: schematy, które gaszą ducha. Komentarz do Ewangelii

I czytanie: Rdz 3, 9-15

II czytanie:
2 Kor 4, 13 – 5, 1

Ewangelia: Mk 3, 20-35

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
Jezus
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail