Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 21/10/2021 |
Bł. Jakuba Strzemię
Aleteia logo
home iconPod lupą
line break icon

Kibic jak wierny wyznawca. Nowa religia?

DZIECIĄTKO JEZUS W STROJU PIŁKARSKIM

AlejandroLinaresGarcia/Wikipedia | CC BY-SA 4.0

Ks. Artur Stopka - 20.06.18

Niemal w każdej większej miejscowości na czas piłkarskich Mistrzostw Świata powstają strefy kibica. Ale są ludzie, dla których kibicowanie to treść ich życia, nie chwilowa zabawa raz na kilka lat. Pod wieloma względami przypominają wyznawców nowej religii. A może nimi faktycznie są?

Zaraz po rozpoczęciu mundialu w 2018 roku media podawały, że w jednej z meksykańskich parafii cudowną figurkę Dzieciątka Jezus przebrano w strój sportowy reprezentacji, a kibice modlili się o cud w jej meczu z drużyną niemiecką. Meksyk wygrał 1:0. Cud? Dowód na religijny wymiar sportu, a zwłaszcza kibicowania?

Czy Pan Bóg jest kibicem, który jedne drużyny wspiera, a innych nie? A może kibicowanie to w ogóle nowa osobna religia, w której jest miejsce dla Boga, ale nie na najważniejszym miejscu?

Związki religii i sportu

Ks. Andrzej Draguła w książce „Copyright na Jezusa” przypomniał, że związki pomiędzy religią a sportem sięgają czasów starożytnych. Według niego „dowodem na to, iż igrzyska sportowe traktowane były jako przejaw religijności pogańskiej, jest ich zakazanie w roku 393 przez cesarza Teodozjusza Wielkiego, który uznał, iż rozgrywanie sprzeczne jest z chrześcijaństwem, które wówczas było już religią państwową”.

DZIECIĄTKO JEZUS W STROJU PIŁKARSKIM
AlejandroLinaresGarcia/Wikipedia | CC BY-SA 4.0

Jednak zanim do tego zakazu doszło, wielokrotnie do sportu odwoływał się w swoich pismach Apostoł Narodów św. Paweł. Lektura jego listów nie pozostawia wątpliwości, że znał się na rzeczy i traktował sportowe zmagania jako zjawisko pozytywne. Podobne podejście zakładał u adresatów.

Święty szalik kibica

W 2009 roku dwaj polscy socjolodzy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Dominik Antonowicz i Łukasz Wrzesiński, opublikowali artykuł, który dziś można już chyba uznać za klasyczną pozycję, do której powinni odwołać się wszyscy poruszający wspomniane kwestie. Nosi on tytuł „Kibice jako wspólnota niewidzialnej religii”.

W arcyciekawym tekście wskazali m.in. na znaczenie poczucia przynależności do społeczności kibicowskiej skupionej wokół świętych barw, tradycji i klubowego godła:

To nie wszystko. Kibice mają swoje „święte” czasy i miejsca, tak jak uznane wielkie religie świata. Ich „religijnym” kalendarzem jest terminarz rozgrywek, a miejscami sakralnych zgromadzeń – stadiony. Antonowicz i Wrzesiński odnotowują też, że wśród kibiców istnieją jednostki czy nawet całe grupy powszechnie rozpoznawalne i cieszące się nadzwyczajnym szacunkiem, które „Pełnią rolę swoistych kapłanów”.

Stadion: miejsce pielgrzymowania

Porównania idą jeszcze dalej. Według toruńskich socjologów zbiorowość kibiców przypomina pełne ekstazy zgromadzenie wiernych podczas religijnych uroczystości. Dlaczego? Ponieważ „wspólnota religijna kibiców skupiona na stadionie to osoby szukające sposobności uzewnętrznienia uczuć religijnych, współtworzenia zobiektywizowanych form religijności, doświadczenia zobiektywizowanych, namacalnych więzi wspólnotowych, które uzewnętrzniają się głównie podczas rytualnych obrzędów”.

Przy takim podejściu do kwestii kibicowania nie dziwi nazwanie meczu formą obrzędu liturgicznego, a stadionu wręcz sanktuarium.

Właśnie takie spojrzenie na obiekt sportowy wykorzystali przed laty autorzy plakatu reklamującego pewien stadion. Umieszczono na nim dłonie trzymające w charakterystycznym modlitewnym geście różaniec, którego paciorki stanowiły… piłki futbolowe. Umieszczony w prawym dolnym rogu napis zachęcał: „Nowe miejsce pielgrzymowania. Odwiedź Stade de France”.

To zresztą niejedyny stadion w ten sposób traktowany. Jak zauważył w cytowanej już książce ks. Andrzej Draguła, jak rzeczywiste „miejsce pielgrzymkowe”, budzące ekscytację wśród kibiców, traktowane są np. Anfield – stadion FC Liverpool, Stanford Bridge zespołu Chelsea czy też Nou Camp w Barcelonie.

Kult klubu, ale nie reprezentacji

Dominik Antonowicz i Łukasz Wrzesiński, porównując kibiców do wiernych wyznawców religii, dokonali też ich typologii:

Szczegółowe opisy ich postawy i zachowania przypominają charakterystyki osób, które można znaleźć w każdej wspólnocie religijnej, od fanatyków po tych, którzy sporadycznie biorąc udział w wydarzeniach z jej życia, kompletnie nie rozumieją zaangażowania pozostałych uczestników.

Socjolodzy z Torunia zwrócili uwagę na jedną niezwykle istotną sprawę. Kibice zachowują się jak wyznawcy niewidzialnej religii jedynie w odniesieniu do rywalizacji między poszczególnymi klubami sportowymi, a nie do wspierania reprezentacji narodowej. „W środowisku fanów reprezentacja narodowa pełni bardzo ważną rolę, ale nie jest przedmiotem kultu takim jak klub” – podkreślili, wyjaśniając, że kibicowanie reprezentacji wynika z poczucia przynależności do wspólnoty narodowej i przez to odwołuje się do zupełniej innej sfery, do sfery uczuć patriotycznych.

Łatwo zauważyć, że mecze reprezentacji angażują emocjonalnie miliony ludzi, których sport w zasadzie nie interesuje, a nie tylko kibiców sportowych. Zdaniem cytowanych socjologów, „religijna przynależność” kibiców klubowych jest na czas zmagań reprezentacji „zawieszana” i skromniej eksponowana.

Pierwsze przykazanie (Boże)

Ksiądz Draguła doszedł do wniosku, że w swojej radykalnej formie „religijnym” grupom kibicowskim bliżej do sekt niż do Kościołów, gdyż charakteryzują się bardzo silną tożsamością, zamknięciem się na innych, rygoryzmem czy fundamentalizmem wyznawczym.

Zauważył również, że np. w Polsce w działaniach kibiców można znaleźć liczne powiązania z chrześcijaństwem, zarówno w stosowanej terminologii, jak i symbolicznych gestów. W hasłach znaleźć można częste odwołania do Boga, np. „Bóg dał nam Legię, żeby nas jednoczyć”. Na stadionach niektóre pieśni śpiewane są na melodie znane z kościoła.

Polscy kibice chętnie podkreślają swoje przywiązanie do katolicyzmu, chętnie sięgają po znaki chrześcijaństwa, takie jak krzyż. Mają nawet swoją pielgrzymkę na Jasną Górę. Jednak tu może się kryć pewne niebezpieczeństwo.

Według ks. Andrzeja Draguły bliski związek sportu i religii ma także aspekt moralny:

Bez wątpienia chodzi tu o pierwsze przykazanie Dekalogu.

Kibic z legitymacją nr 88235

Może więc należałoby wrócić do czasów cesarza Teodozjusza Wielkiego i zakazać chrześcijanom kibicowania? To raczej niewykonalne i… niepotrzebne. Przecież nie tylko aktualny Następca św. Piotra, ale także wielu jego poprzedników nie kryło, że są kibicami. Franciszek jest od siedemdziesięciu lat wiernym kibicem Atletico San Lorenzo de Almagro z Buenos Aires! Ma legitymację członkowską nr 88235 i do dziś regularnie płaci składki.

Jednak sam niedawno zwrócił uwagę na różnicę między kibicowaniem a przekazywaniem wiary. „To nie jest poszukiwanie ludzi, by poparli drużynę piłkarską, klub czy ośrodek kulturalny” – stwierdził. A swoje oczekiwania wobec mundialu z 2018 roku ujął następująco:

Niech ta ważna impreza sportowa będzie mogła stać się okazją do spotkania, dialogu i braterstwa między różnymi kulturami i religiami sprzyjając solidarności oraz pokojowi między narodami.


PAPIEŻ FRANCISZEK Z PIŁKĄ

Czytaj także:
Franciszek: od 70 lat kibicuje drużynie, którą założył ksiądz. I płaci składki klubowe




Czytaj także:
Lider wyścigu zasłabł tuż przed metą. Co zrobił jego rywal?


PIŁKARZE PRZYZNAJĄCY SIĘ DO WIARY

Czytaj także:
Wierzący piłkarze. Bóg jest dla nich pierwszym trenerem [galeria]

Tags:
sport
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
4
MARIAN MARKIEWICZ
Anna Gębalska-Berekets
„Marianku, a ostrzygłbyś mnie, żebym jakoś na tym konklawe wygląd...
5
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail