Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Malował krawężniki przed Mundialem 2014. A teraz?

GABRIEL JESUS
AP/EAST NEWS
Udostępnij

Gwiazdę brazylijskiej reprezentacji łączy bardzo bliska więź z matką, której twarz wytatuował sobie na lewym ramieniu. Matka, która na co dzień pracowała jako sprzątaczka, sama wychowywała Gabriela i jego dwóch braci.

Na dobre rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Zakończyły się pierwsze mecze grupowe i jesteśmy w trakcie drugiej kolejki rozgrywek. W wielu spotkaniach doszło do niespodziewanych wyników. Czy ktoś spodziewał się, że broniący tytułu Niemcy przegrają z Meksykiem? Messi i spółka nie dadzą rady Islandii? Mocni jak zawsze Brazylijczycy zremisują z ledwie ośmiomilionową Szwajcarią? No i kto by się spodziewał, że nasi faworyci przegrają z Senegalem… Ot, piękno piłki nożnej.

Wydaje się, że mamy do czynienia z dyscypliną, w której najczęściej dochodzi do niespodzianek. W futbolu Dawid ma większe szanse na sukces z Goliatem, niż w każdym innym sporcie. Odnosi się to zarówno do wymiaru drużynowego, jak i pojedynczych piłkarzy. Być może dlatego tak chętnie oglądamy mecze piłki nożnej, bo uwielbiamy takie historie? Czy nie jest tak, że częściej zdarza nam się trzymać kciuki za piłkarskiego kopciuszka i zachwycamy się scenariuszami żywcem ściągniętymi z filmu o Rocky’m Balboa?

 

Piłka nożna, czyli pokora i pracowitość

Codziennie na każdym kontynencie miliony młodych chłopaków chodzą z futbolówką przy nodze. Wykorzystują każdą chwilę, aby rywalizować z kolegami. Marzą o karierze piłkarza, ponieważ chcą realizować swoją pasję, ale również dlatego, że dla wielu z nich piłka jest jedyną szansą na osiągnięcie czegoś więcej w życiu zawodowym. Na najwyższy poziom udaje się wspiąć tym, którzy w sposób szczególny wypracowali w sobie dwie cechy charakteru: pokorę i pracowitość.

Pokora to umiejętność polegająca na uznaniu własnej ograniczoności. Osoba pokorna ostrożnie chwali się swoimi dokonaniami. Nie wywyższa się nad innych, choć rozumie i docenia to, czego już się nauczyła. Nic tak nie uczy pokory jak rywalizacja sportowa. Na boisku piłkarskim co chwilę dochodzi do sytuacji, które ukazują nie tylko nasze umiejętności, ale obnażają także nasze braki.

Pracowitość pochodzi od pojęcia pracy. Nic nie przychodzi tak po prostu. Łacińskie labor wskazuje na wysiłek oraz trud. Aby nabyć umiejętności, potrzeba systematycznego powtarzania. Aby stać się wysokiej klasy zawodnikiem ofensywnym, trzeba codziennie uczyć się zwodów, podań, strzałów, gry jeden na jeden.

 

Gabriel Jesus. Z faweli na mundial

Wspomniane cechy wykształcił w sobie i wciąż nad nimi pracuje Gabriel Jesus, zaledwie 21-letni reprezentant Brazylii. Uczestnik trwającego mundialu, okrzyknięty nową gwiazdą Canarinhos. Nie tak dawno świat medialny oniemiał, gdy zobaczył zdjęcie piłkarza sprzed mundialu w 2014 roku. Przyszły piłkarz Manchesteru City przed Mistrzostwami Świata w Brazylii malował boso w narodowe barwy krawężniki w rodzimych fawelach. Był wówczas zawodnikiem grup młodzieżowych słynnego Palmeiras.

Malowanie krawężników było formą wsparcia, które chciał przekazać swoim idolom młody Gabriel. Jego historia wpisuje się idealnie w mit brazylijskich legend. Jako młody chłopak uczył się grać w piłkę nożną na ulicy. To tam spędzał codziennie wiele godzin. W biednej okolicy nie miał dostępu do boiska, więc musiał poradzić sobie w inny sposób. „Boisko znajdowało się w więzieniu Romao Gomes i należało do policji (…). Grali jednak na nim tylko policjanci, więc nie bałem się niczego. Zjawiałem się na nim bardzo wcześnie rano, jak opuszczałem dom o piątej bądź szóstej rano” – powiedział Gabriel Jesus dla magazynu „Four Four Two”.

Gabriel Jesus: zadzwoń do mamy

Z ulicy trafił do amatorskich klubów regionalnych, a następnie do Associação Atlética Anhanguera. To właśnie z tego klubu przeszedł do wspomnianego Palomeiras, gdzie szybko rozbłysła jego gwiazda. W dorosłej piłce zadebiutował w wieku osiemnastu lat. Rok później biły się o niego potęgi światowego futbolu. Ostatecznie w 2016 roku trafił do City, z którym zdołał już zdobyć Mistrzostwo Anglii.

Gwiazdę brazylijskiej reprezentacji łączy bardzo bliska więź z matką, której twarz wytatuował sobie na lewym ramieniu. Matka, która na co dzień pracowała jako sprzątaczka, sama wychowywała Gabriela i jego dwóch braci. „Od zawsze było ją przedryblować ciężej niż jakiegokolwiek innego obrońcę. Ta kobieta to wojownik walczący o naszą rodzinę” – powiedział Brazylijczyk. Strzelone gole najczęściej dedykuje właśnie jej. Wykonuje wówczas charakterystyczny gest dzwonienia – „call your mama”, co symbolizuje formę kontaktu z przebywającą w Brazylii najbliższą osobą.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail