Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Smakuj swoje „zwykłe” życie!

STOLIK Z KAWĄ
Deborah Diem/Unsplash | CC0
Udostępnij

Wpadamy w kult doświadczeń. Wszystko musi być wyjątkowym, niepowtarzalnym, spektakularnym przeżyciem. Na koniec wystawimy mu ocenę, odpowiednią liczbę gwiazdek oraz fotkę, by zebrać tysiąc lajków.

Będąc za granicą, zainstalowałam sobie aplikację, dzięki której mogłam znaleźć w najbliższej okolicy najlepszą restaurację. Klienci wrzucają zdjęcia, wystawiają ocenę i podsumowują w kilku zdaniach swoje kulinarne wrażenia.

Byłam zachwycona – przecież uwielbiam dobre jedzenie i próbowanie nowych smaków w nowych destynacjach. Bardzo pomocne narzędzie, nie? Potem naszła mnie inna refleksja.

 

Wszystko naj

Kawa – tylko pieszcząca zmysły, od profesjonalnego baristy, z wymyślnym obrazkiem z pianki na wierzchu. Wieczór panieński – najlepiej niezapomniany, z oryginalnym wyjazdem za granicę lub zaskakującym motywem przewodnim. Podróż – jak najbardziej egzotyczna i daleka, z mnóstwem zapierających dech w piersiach przygód. Jedzenie – intensywne doznanie kubków smakowych i estetyczna uczta dla oczu. Czy naprawdę?

 

Kult doświadczeń

Wpadamy w kult doświadczeń. Wszystko musi być wyjątkowym, niepowtarzalnym, spektakularnym przeżyciem. Na koniec wystawimy mu ocenę, odpowiednią liczbę gwiazdek oraz fotkę, by zebrać tysiąc lajków.

Ta wyjątkowa kawa ma w gruncie rzeczy smakować i budzić, na panieńskim najważniejsze chyba jest, by wszyscy się dobrze ze sobą czuli i bawili, niezależnie od scenerii, a w urlopie owszem, może chodzić o poznanie nowej kultury, ale przede wszystkim zależy nam chyba na odpoczynku? A ten może zapewnić pobyt u dziadków na wsi lub lato w mieście, jeśli bez pośpiechu będziemy celebrować wspólny czas.

Pyszne jedzenie, cóż, z tego co pamiętam, kiedyś nawet nie musiało za bardzo smakować, bo miało po prostu dać siłę, odżywić ciało.

 

Tęsknota za czymś więcej

Mam swoją teorię na ten temat. To pragnienie wyjątkowości, to głód czegoś więcej, życia bardziej, mocniej, wyżej, dalej. Tej wewnętrznej, niezaspokojonej potrzeby, tego „sky is the limit”, przez którą ktoś umiera w drodze na wielotysięcznik, a inny biega maratony.

Jeden zakłada rodzinę, a inny w imię tej samej tęsknoty zdradza żonę. W poszukiwaniu sensu, w poszukiwaniu pełni tych kilku chwil, które mamy. Bycia wyjątkowym, życia wyjątkowo, życia pełnią. Poszukując zaspokojenia swego „środka”, raz znajdując i ponownie tracąc, już prawie po nie sięgając, niczym mityczny Syzyf, wypuszczamy je z rąk. Gubiąc drogę, gubiąc sens. Uganiając się za sami nie wiemy czym, a jednak wciąż za tym samym. Za Niebem.

 

Tu i teraz

Może zabrzmię jak własna babcia, ale… Dla mnie prawdziwa odwaga to nie brawura czy niepotrzebne ryzyko. Prawdziwa odwaga to przyznanie się do porażki lub błędu. To wyciągnięcie ręki do kogoś, kto nas skrzywdził, wiedząc, że i tym razem może ją opluć.

Przygoda to nie tylko szalona podróż. Szaloną przygodą jest ślubowanie komuś miłości i wierności do końca życia. Życie pełnią to nie tylko suma niezwykłych przeżyć, a by delektować się świeżymi truskawkami czy chrupiącą skórką chleba nie trzeba aplikacji. „Inny” świat można odkryć odwiedzając rodzinę, która żyje trzy godziny drogi stąd. Cieszyć tak samo może ciepły wiatr i piasek na hiszpańskiej plaży, i na placu zabaw pod blokiem.

Zwykłe-niezwykłe spotkanie, takie, które ogrzewa serca byciem razem i intymną rozmową. Nieważne, czy w Rzymie, czy w Lublinie, w metrze czy swetrze. Można i warto znajdować szczęście tu, gdzie się jest. W tych powtarzalnych czynnościach codzienności, małych rzeczach tu i teraz. „Zwykłe” życie też ma dobry smak.

 

Codzienne zdumienie

Podobno to Albert Einstein wypowiedział ten krążący w internecie aforyzm: „Są dwie dro­gi, aby przeżyć życie. Jed­na to żyć tak, jak­by nic nie było cu­dem. Druga to żyć tak, jak­by cu­dem było wszys­tko”. Oto właśnie mi chodzi, o ten zachwyt codzienności. Niezależnie czy urozmaiconej, pełnej niespodziewanych przygód, czy tej zwykłej, monotonnej – tak samo wyjątkowej i cudownej.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail