Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Bądź Bożym hipsterem jak Jan Chrzciciel. Komentarz do Ewangelii

Udostępnij

To jest Boże hipsterstwo. Pójście pod prąd, ale nie dla kontestacji rzeczywistości, tylko z powodu Ewangelii.

Jan Chrzciciel mógłby być patronem hipsterów. Gdyby już wtedy używano określenia „hipster”, to zapewne wielu by tak o nim mówiło.

W ogóle miał się nie urodzić. Wszystko wskazywało, że to jest niemożliwe. Jego matka była w podeszłym wieku, w którym kobieta nie rodzi już dzieci. Jakby tego było mało, to przez całe życie była bezpłodna. Biologia mówiła zdecydowanie: nie ma szans. Nikt się już niczego nie spodziewał. Wtedy właśnie wkroczył Bóg i stara, bezpłodna kobieta stała się matką.

Jan urodził się wbrew biologii i wbrew temu, czego wszyscy się spodziewali, a raczej czego się już nie spodziewali. Podczas obrzezania, kiedy nadawali imię dziecku, wszyscy chcieli, żeby nazywał się po ojcu – Zachariasz, ale Elżbieta niespodziewanie powiedziała, że będzie miał na imię Jan. Nikt w ich rodzinie tak się nie nazywał. A jednak dali mu imię Jan. To było wbrew tradycjom tamtej kultury.

Jeszcze jako młody chłopak poszedł żyć na pustkowiu, gdzie chodził ubrany w wielbłądzią skórę i żywił się szarańczą. Hipster, jak nic! Pewnie wielu ludzi patrzyło na niego jak na dziwaka, skoro nawet Jezus wspomina o tym, że o Janie mówią, że opętał go zły duch. Jan jest inny, cała jego historia zbudowana jest na byciu wbrew mainstreamowym opiniom.

Ale tu nie chodzi o jakieś widzimisię, sposób zwrócenia na siebie uwagi, czy potrzebę oryginalności. Jan jest Bożym hipsterem. Jego alternatywny sposób życia jest przejawem wewnętrznej wolności, jaką daje pójście za Bogiem.

Spójrzcie na wielu świętych, którzy dali się porwać Bożemu Duchowi: byli prawdziwymi hipsterami w swoich czasach i swoich środowiskach. Żyli jakby na przekór mainstreamowi. Proszę bardzo, św. Franciszek, który publicznie zrzuca bogate ubranie, wdziewa ubogi habit i postanawia żyć prosto, ubogo, radykalnie ewangelicznie. Tak, nawet dla wielu ludzi Kościoła to był dziwak.

Matka Teresa z Kalkuty, która opuszcza wygodny klasztor, zakłada sari i idzie żyć wśród najuboższych, żeby im codziennie służyć. To jest Boże hipsterstwo. Pójście pod prąd, ale nie dla kontestacji rzeczywistości, tylko z powodu Ewangelii.

Tak, Ewangelia czyni ludzi hipsterami, którzy są jacyś inni, specyficzni. Często są niedopasowani do rzeczywistości, bo będąc na tym świecie są ludźmi Królestwa Bożego, które nie jest z tego świata. To ludzie niszowi, a jednak niesamowicie oddziałujący na świat. Oni pokazują, że można inaczej przeżywać rzeczywistość. Mają do zaoferowania światu prawdziwie alternatywny – ewangeliczny – styl życia. To jest propozycja także dla Ciebie: bądź hipsterem!

I czytanie: Iz 49, 1-6
II czytanie: Dz 13, 22-26
Ewangelia: Łk 1, 57-66. 80

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail