Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 29/11/2020 |
Bł. Marii Klementyny Anuarity Nengapeta
home iconKościół
line break icon

Po nominacji abp Krajewski musiał przeprosić papieża! Dlaczego został kardynałem?

KONRAD KRAJEWSKI

Scavuzzo/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Beata Zajączkowska - 28.06.18

„Nie będę się obnosił z purpurą na ulicach” – mówi Aletei nowy polski kardynał. Ujawnia też nam swoje nowe kardynalskie postanowienie, które dotyczy pewnego rodzaju opalania…

„Nie będę się obnosił z purpurą na ulicach, bo ona jest jak czerwone światło: raczej zatrzymuje, niż pozwala się zbliżyć. Ja wciąż chcę być blisko ludzi. Tu się nic nie zmienia” – mówi kard. Konrad Krajewski. Papieski jałmużnik wyznaje, że wciąż jest zaskoczony tą nominacją.




Czytaj także:
Oto 14 nowych kardynałów. Zobacz, jakie piękno i bogactwo Kościoła reprezentują

Kardynał z peryferii

To pytanie: „Dlaczego wybrał mnie?” za pontyfikatu Franciszka stawiało sobie wielu kardynałów znalezionych przez papieża na najdalszych peryferiach, nawet jeśli znajdują się one w pobliżu Watykanu. Jego nominacje totalnie odchodzą od logiki tradycyjnych karier kościelnych i tego, że „zawsze tak było”. Stąd kolejny rok z rzędu czekają kardynalskie diecezje, za to kardynałami cieszą się kraje uznawane dotąd za „kopciuszków Kościoła”.

Z Franciszkiem skończyła się też popularna w kurii rzymskiej „giełda czarnych koni”. Nie ma żadnych przecieków. Nazwiska nowych kardynałów papież sam ogłasza z okna Pałacu Apostolskiego. Nie uprzedza nawet nuncjuszy w poszczególnych krajach.

„Byłem u Ojca Świętego tuż przed Regina Coeli. Rozmawiał ze mną jak zwykle i nawet słowem nie zdradził, co zamierza” – mówi kard. Krajewski. Po ich rozmowie papież poszedł do Pałacu Apostolskiego, by – jak w każdą niedzielę – z jego okna odmówić z wiernymi modlitwę maryjną, a jałmużnik… wsiadł na rower, by pojechać do jednej z osób, którą się opiekował.

Kard. Krajewski przeprasza papieża

„Zatrzymał mnie telefon z Watykanu. Usłyszałem, że mam wysłuchać papieskiej modlitwy. Totalnie nie wiedziałem, o co chodzi” – mówi kard. Krajewski. Wyznaje, że to zaskoczenie wciąż mu towarzyszy.

Oszołomiony tym, co się wydarzyło, od razu poszedłem do papieża i rozmawiałem z nim w taki sposób i takim tonem, że potem musiałem pójść go przepraszać. Nie przejął się tym. Powiedział mi: lepiej, że jesteś zdenerwowany, bo wolę kogoś prawdziwego niż kogoś, kto by mi tylko prawił komplementy i pokazywał, jak bardzo jest podwładnym – wspomina kard. Krajewski.

Wyznaje, że te dni po nominacji są dla niego bardzo trudne: „Gdy zostajesz kapłanem czy nawet biskupem, to się ciebie pytają, czy chcesz; masz czas, by się do nowej funkcji przygotować, na mnie to spadło nagle. Nawet przedtem, gdy zostałem jałmużnikiem, Ojciec Święty rozmawiał ze mną godzinami o tym, jak wyobraża sobie moją posługę, mówił, jak mają wyglądać moje obowiązki, a teraz nic” – wyznaje kard. Krajewski.


BISKUP KONRAD KRAJEWSKI

Czytaj także:
Tak się teraz w Watykanie robi „karierę”. Abp Krajewski: kardynał bezdomnych i potrzebujących

Dwie ręce Kościoła: głoszenie i miłosierdzie

„Gdy dziękowałem wczoraj Ojcu Świętemu za tę nominację, powiedział, że jako papież ma dwie ręce: jedną jest doktryna, a drugą miłosierdzie. Dlatego potrzebował dwóch kardynałów: prefekta Kongregacji Nauki Wiary (kard. Luis Ladaria) i jak podkreślił: prefekta od miłosierdzia” – mówi abp Grzegorz Ryś.

Metropolita archidiecezji łódzkiej, z której pochodzi kardynał, zauważa, że mówiąc o jałmużniku, Franciszek coraz częściej używa właśnie pojęcia prefekt. Wyraźnie chce podnieść znaczenie tego urzędu. „To powiedzenie o dwóch rękach jest bardzo wymowne. Myślę, że każdy z nas w Kościele może to do siebie odnieść. Dwie ręce: głoszenie i Caritas” – podkreśla abp Ryś.

W mojej nominacji najważniejsi są potrzebujący

Jeszcze tego samego wieczoru po ogłoszeniu nominacji papieski jałmużnik pojechał na rzymską stację Termini, gdzie wraz z wolontariuszami rozdawał potrzebującym kanapki. „Ta nominacja jest właśnie dla nich – ubogich i wolontariuszy, ja przez te lata nie robiłem nic innego niż to, co mi kazał Franciszek” – mówi kard. Krajewski, wskazując, że Ojciec Święty mocno odnowił urząd papieskiego jałmużnika.

W mojej nominacji najważniejsi są potrzebujący. Jezus się z nimi identyfikował. Mówił: „byłem nagi, ubogi, głodny, byłem w więzieniu”. To jest dla nich. To jest podkreślenie, jak oni są ważni – zauważa jałmużnik. Wyznaje, że potrzebujący bardzo ucieszyli się z jego nominacji. – Śmiali się, że wreszcie kardynał będzie im rozdawał posiłki, więc będą one kardynalskie, lepsze– mówi kard. Krajewski. I dodaje: Wielu ubogich mówiło mi, że ten kapelusz kardynalski to takie konkretne powiedzenie im przez papieża, że są ważni. Odczuli osobiście, że ich kocha i że są bardzo bliscy jego sercu. Mają świadomość, że kardynał to naprawdę najbliższy współpracownik papieża.

„Jeśli chodzi o moje obowiązki, nic się nie zmienia. Dalej będę zajmował się potrzebującymi. Taka jest Ewangelia. Cały czas mówi o ludziach potrzebujących – podkreśla pytany o to, co kardynalska purpura zmieni w jego życiu. Wyznaje zarazem: „Jeśli chodzi o świętość, muszę bardziej zapomnieć o sobie, tak żeby Jezus był widoczny, żeby mnie nie było”.

Kardynalskie postanowienie

Ujawnia też swoje kardynalskie postanowienie: „Będę robił dokładnie to, co robi Ojciec Święty, czyli godzina adoracji dziennie. Bo on zawsze adoruje od godz. 19 do 20. Ja nieraz skracałem modlitwę, bo gdzieś musiałem pójść albo coś załatwić. Teraz kupię sobie zegarek z budzikiem i dopóki nie wydzwoni tej godziny, nie wyjdę z kaplicy. Będę starał się więcej opalać przed Najświętszym Sakramentem”.

Zanim zostałem papieskim jałmużnikiem, Ojciec Święty pytał mnie, czy jestem w stanie myśleć o Kościele tak jak on – wyznaje kard. Krajewski. I sam odpowiada na to pytanie: Teraz chciałbym mu odpowiedzieć, że jestem w stanie myśleć o Kościele tak jak on, bo innego Kościoła nie ma.


KSIĄDZ BARTOSZ REJEWSKI

Czytaj także:
Przestać panować, zacząć służyć. Spotkanie z kard. Krajewskim i nocne rekolekcje z bezdomnymi

Tags:
abp Grzegorz Ryśabp Konrad KrajewskiKolegium Kardynalskieubodzy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Stojan Adašević
Anna Gębalska-Berekets
Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 listopa...
Otwarta Biblia ktorej kartki przewraca wiatr
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [27 listopa...
JAN ZIEJA
Wydawnictwo ZNAK
Zabijali i przychodzili do niego do spowiedzi...
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [27 listopada]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail