Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Niedawno świętowali 85-lecie małżeństwa. Co radzą innym parom?

81 ROCZNICA ŚLUBU
YouTube
Udostępnij

Kiedy 17-letnia Ann zakochała się w cztery lata starszym Johnie, jedna z cioć powiedziała jej tacie: nie martw się, to i tak nie przetrwa długo. Nie mogła bardziej się mylić. Ann i John mają 102 i 106 lat, niedawno świętowali 85-lecie małżeństwa.

Doczekali się pięciorga dzieci, piętnaściorga wnuków i pokaźnego grona prawnuków. Gdy na którąś z uroczystości zapraszają tylko najbliższą rodzinę, w ich domu i tak pojawia się kilkadziesiąt osób. W ostatnim czasie postanowili rozpocząć udzielanie porad małżeńskich na Twitterze!

 

Ann i John: „Bóg cały czas był z nami”

Był rok 1932, Ann miała zaledwie 17 lat. Jej ojciec żywił nadzieję, że uda mu się wydać ją za mąż za dużo starszego, zamożnego człowieka. Dziewczyna była jednak uparta. Po krótkiej znajomości wiedziała już, że miłością jej życia jest mieszkający w sąsiedztwie John. Chłopak pochodził z Syrii, miał nadzieję znaleźć w USA nowy, tym razem bezpieczny dom. To właśnie jego niebawem poślubiła. Przez kolejne lata zajmowała się dziećmi, a jej mąż prowadził mały warzywniak.

Patrząc wstecz na swoje życie, oboje są wdzięczni za to, że biegło tak prosto i zwyczajnie. „Widzimy, że Bóg cały czas był z nami” – mówią. Najbardziej cieszy ich patrzenie na to, na jakich ludzi wyrosły ich dzieci, przeżywanie sukcesów wnuków, narodzin kolejnych prawnuków.

 

Małżeństwo z 85-letnim stażem: Miłość jest nadal żywa

Na zamieszczonych w internecie filmikach widać, że małżonkowie nadal nie szczędzą sobie czułości: całują się, trzymają za ręce, zwracają się do siebie „kochanie”. „Uwielbiam jeść to, co gotuje moja żona” – śmieje się John.

„Jak zdefiniować miłość? Poprzez konkretne czyny, wzajemne zrozumienie, drobne rzeczy. On kocha cały świat, nie przychodzi mu nawet do głowy, żeby kogoś nie lubić. Ja mam podobnie” – dopowiada Ann.

 

Co zrobić, aby związek przetrwał?

Kiedy Ann i John zostali oficjalnie ogłoszeni najdłużej trwającym małżeństwem w USA, wiele osób chciało dowiedzieć się od nich, co zrobić, aby ich związek był szczęśliwy przez tak wiele lat. Małżonkowie zgodzili się więc z okazji walentynek odpowiedzieć na zadawane im za pośrednictwem Twittera pytania.

„Nigdy nie żywimy do siebie urazy. Większość kłótni wybucha o takie drobiazgi jak jedzenie. Wybaczajcie sobie” – mówił John. „Trzymamy się siebie nawzajem. Kilka małych uścisków i znowu wszystko jest w porządku” – dodawała Ann w odpowiedzi na pytanie, jak radzić sobie z nieporozumieniami.

„Poświęćcie swój czas, żeby wzajemnie się zrozumieć. Bądź zadowolony z tego, co masz i nie wydawaj więcej, niż możesz” – podpowiadają. Tym, którzy dopiero szukają drugiej połówki radzą, aby związali się z kimś, kto najpierw stanie się ich najlepszym przyjacielem, kto będzie dzielił ich zainteresowania i pasje tak, żeby oboje lubili przebywać ze sobą.

Najważniejsza rada Johna dla mężczyzn, którzy chcą mieć udane małżeństwo? „Oglądaliśmy razem tyle zmian w świecie. Klucz jednak pozostaje ten sam: zawsze zgadzać się ze swoją żoną” 🙂  

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail