Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 22/10/2021 |
Św. Jana Pawła II
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

Zdobywa górskie szczyty na… wózku inwalidzkim!

LAI CHI WAI

YouTube

Anna Gębalska-Berekets - 29.06.18

Jego pasją od zawsze była wspinaczka górska. Osiągnął w tej dyscyplinie mistrzostwo. Po wypadku został jednak sparaliżowany od pasa w dół i jego kariera wydawała się skończona. Ale Lai Chi-wai się nie poddał i postanowił zawalczyć o siebie i swoje marzenia.

Lai Chi-wai w 2011 roku uległ wypadkowi motocyklowemu i został sparaliżowany. To nie przeszkodziło mu jednak w spełnianiu marzeń. Przed tragicznym zdarzeniem mężczyzna był czterokrotnym zwycięzcą Mistrzostw Azji we wspinaczce górskiej. Diagnoza lekarzy o tym, że jest sparaliżowany od pasa w dół i nie będzie mógł chodzić, była dla jego rodziny oraz przyjaciół znakiem, że nie będzie mógł robić już tego, co najbardziej kocha. Jego kariera jako sportowca wydawała się przesądzona. On sam z czasem pogodził się ze swoim stanem zdrowia, ale nie chciał pozostać bierny.

Wspinaczki górskie to była jego pasja i zdawał sobie sprawę, że nie może z nich zrezygnować. Takie wyprawy zawsze dawały mu poczucie spełnienia i wewnętrznej wolności. A on nie chciał ze swoich upodobań rezygnować. Po pobycie w szpitalu i rehabilitacji zajął się boksowaniem na wózku inwalidzkim. W jego ocenie poprawiło to u niego koncentrację i sprawność, zwiększyło też pewność siebie. Jednak dopiero narodziny jego syna zdeterminowały go do tego, by powrócić do wspinaczki górskiej.

Lai Chi-wai – kolejny raz na Lion Rock

W 2014 roku obiecał sobie i znajomym, że dokona niemożliwego. Oświadczył, że chce wspiąć się na Lion Rock, tym razem na wózku inwalidzkim. Poinformował o tym fakcie na prowadzonym przez siebie profilu facebookowym. Na wieść o jego planach wiele osób stwierdziło, że Lai symbolizuje ducha Hong Kongu, ducha wolności, siły, jedności i wytrwałości. Rozpoczął solidne przygotowania. Najpierw wspinał się na pudłach, potem na ściankach. To ogromny trud, zwłaszcza, że trzeba utrzymać jeszcze wózek. Udało mu się jednak odnieść sukces. Po 5 latach od wypadku, 9 grudnia 2016 roku, dokonał niemożliwego. Wspiął się ponownie na górę Lion Rock, na wysokość ponad 495 metrów.


MARCIN GÓRAL

Czytaj także:
„Dla mnie to anioł”. Niepełnosprawny pomaga wybudować dom niepełnosprawnemu

Wspinaczka na wózku inwalidzkim

Jeden z trenerów wspinaczki górskiej w wywiadzie dla Sky Post powiedział również, że nigdy nie wyobrażał sobie, by ktoś na wózku inwalidzkim mógł dotrzeć na szczyt góry Lion Rock, która jest trudna do pokonania i nawet profesjonalista miałby problem, by ją zdobyć. Wymaga to bowiem wielu treningów i godzin przygotowania. Chi-wai zrobił to, będąc osobą niepełnosprawną i na dodatek musiał używać specjalistycznego sprzętu.

Lai ma jednak ogromną determinację w tym, co sobie zaplanuje. Gdy postawi sobie jakiś cel, to nic nie jest w stanie go powstrzymać. Bez względu jak trudne jest wyzwanie, on nigdy się nie poddaje. Wspinanie się to spełnienie jego marzeń. Po zdobyciu Lion Rock powiedział: „Mogłem pokazać moim przyjaciołom i kibicom, że pokonałem siebie, jestem na wózku inwalidzkim, a mogę rzucić wyzwanie innym sportowcom i robić to, co najbardziej kocham”. Dodał również na Facebooku wpis o następującej treści: „Najświeższe informacje, wózek inwalidzki odkryty na Lion Rock. Spełniłem swój cel. Powiedziałem, że będę się wspinał na Lion Rock i zrobiłem to teraz! Niemożliwe stało się możliwe!”.

Lai Chi-wai został nawet nominowany do prestiżowej nagrody sportowej Laurens. Żadnemu innemu Chińczykowi nie przyznano takiego wyróżnienia.

Źródła: reuters.com; odditycentral.com


CAFE RÓWNIK

Czytaj także:
Wyjątkowa Cafe Równik we Wrocławiu. Bo wszyscy jesteśmy równi!


WYPADEK NA ROWERZE

Czytaj także:
„To jest dobry moment na rozwód” – usłyszała po wypadku męża

Tags:
niepełnosprawnośćsport
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JERZY POPIEŁUSZKO
Agnieszka Bugała
Ks. Popiełuszko: „Ale wiesz, że nie mogę udzielić ci rozgrzeszeni...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail