Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Sprawdź, czy twoje życie nadaje się na scenariusz filmu sensacyjnego!

FILM AKCJI
Chris Murray/Unsplash | CC0
Udostępnij

Uciekając przed różnymi sprawami, możesz doświadczyć niesamowitych zwrotów akcji, zbiegów okoliczności, a nawet poczuć się jak James Bond, który wychodził cało ze wszystkich opresji. Takie momenty to zastrzyk adrenaliny, ale sam wiesz, jakie koszta ponosisz. 

Życie – jeden wielki pościg?

Mam lekką słabość do filmów sensacyjnych. Teraz co prawda rzadziej je oglądam, ale nadal z przyjemnością obserwuję dobrze nakręcone sceny pościgów. Tak naprawdę wszystkie mają ten sam przebieg. Ktoś ucieka, ktoś go goni, w międzyczasie są niesamowite zwroty akcji, zbiegi okoliczności i na koniec zazwyczaj wszystko dobrze się kończy.

W życiu też bardzo często bierzesz udział w pościgu. Tylko najczęściej to ty uciekasz, a goni cię lęk.

Uciekasz przed trudnymi rozmowami, niechcianymi zobowiązaniami, konfrontacją, wyjaśnianiem, odpowiedzialnością, własnymi marzeniami, niektórymi osobami itd. Uciekać możesz praktycznie przed wszystkim. I często to robisz. Tylko po co?

Te wszystkie rzeczy, których chcesz uniknąć, i tak cię w końcu dopadną. Trudnych rozmów nie możesz wiecznie odkładać. Podobnie będziesz musiał w końcu wywiązać się z niechcianych zobowiązań czy podjętych/narzuconych odpowiedzialności. Im dłużej uciekasz przed tym, co trudne, tym bardziej czujesz się, jakby ktoś lub coś na ciebie polowało.

Oczywiście, uciekając przed różnymi sprawami możesz doświadczyć niesamowitych zwrotów akcji, zbiegów okoliczności, a nawet poczuć się jak James Bond, który wychodził cało ze wszystkich opresji. Takie momenty to zastrzyk adrenaliny, ale sam wiesz, jakie koszta ponosisz.

 

Zatrzymaj błędne koło ucieczek

Sama przez długi czas uciekałam np. przed trudnymi rozmowami. Wolałam przemilczeć niektóre sprawy niż podjąć konfrontację. Na przykład zamiast powiedzieć, że czuję, że czyjeś zachowanie było nie fair, milczałam i robiłam dobrą minę do złej gry. W końcu sytuacja stawała się na tyle trudna, że dochodziło do konfrontacji, a raczej mojego wybuchu. Zamiast w miarę spokojnej rozmowy fundowałam sobie i innym awanturę.

Albo gdy nie wiedziałam jak poradzić sobie z jakimś zadaniem lub nowy projekt mnie przerastał, uciekałam w seriale zamiast poszukać pomocy. W pewnym momencie terminy mnie już tak goniły, że nie mogłam dłużej ignorować tego problemu. Zwykle wyrabiałam się ze wszystkim na czas, ale wiązało się to z dużym stresem i brakiem odpoczynku.

We wszystkich tego typu sytuacjach pozwalałam, aby kierował mną lęk. Im częściej mu ulegałam, tym trudniej było mi nie uciekać w następnych sytuacjach.

Dopiero gdy przyjrzałam się moim lękom i zobaczyłam, co jest moim schematem ucieczki, byłam w stanie przerwać błędne koło pościgów.

 

Przyjrzyj się swoimi lękom i przestań uciekać

Zastanów się, czego tak naprawdę się boisz? Być może twój umysł produkuje straszne, ale nierealne scenariusze. Co tak naprawdę może się najgorszego stać?

Obserwuj, jak zachowujesz się w sytuacjach stresowych. Jaki jest twój mechanizm ucieczki? Seriale, słodycze, sen, media społecznościowe? Zidentyfikuj swój schemat działania, a następnie go zmień, czyli zacznij działać inaczej.

Uciekasz w seriale? Gdy znów będziesz chciał zatopić się w nich na kilka godzin, aby tylko nie robić tego, co powinieneś, zrób coś innego. Pójdź na spacer, poczytaj książkę. Jeżeli aktywował ci się tryb ucieczki, to od razu trudno będzie ci go zatrzymać. Ważne, abyś zrobił coś innego, niż masz w zwyczaju.

Im częściej będziesz podejmował wysiłek złamania schematu ucieczki, tym łatwiej będzie ci się z niego wyzwolić. Nie zrażaj się niepowodzeniami, ale wytrwale próbuj. Szybciej niż myślisz zaobserwujesz efekty.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail