Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/08/2021 |
Św. Alfonsa Marii Liguori
home iconDuchowość
line break icon

Jak się ustrzec przed duchowymi dziwactwami, które pozornie prowadzą do Boga? Metoda św. Benedykta

ŚWIĘTY BENEDYKT Z NURSJI

Robert F. Tobler/Wikipedia | CC BY-SA 4.0

Ks. Mateusz Szerszeń CSMA - 11.07.18

Benedykt dobrze wiedział, że życie chrześcijańskie nie jest życiem dla aniołów, ale dla ludzi, którzy muszą zmagać się ze skrajnościami. Toczą bój o swoje życie, które zostało umieszczone gdzieś między niebem i ziemią – między tym, co święte i tym, co grzeszne.

Są ludzie w historii ludzkości, o których nie wolno zapomnieć. Jednym z nich bez wątpienia jest święty Benedykt z Nursji. Bez niego świat (przynajmniej ten europejski) wyglądałby zupełnie inaczej.

Benedykt swoją główną myśl zawarł w niewielkim dziele, które zreformowało życie monastyczne i dostosowało je do warunków świata zachodniego. W „Regule”, bo o niej mowa, główne miejsce zajmuje praktykowanie umiaru. Wydaje się to, na tamte czasy, zupełnie nowatorskim podejściem. Patrząc na zalecenia i inne reguły mnisze, które akcentowały maksymalizm i skrajną pokutę, reguła benedyktyńska sprawia wrażenie dużo bardziej ludzkiej, a jej cel został wyznaczony jasno i wyraźnie: szukać Boga we wszystkim.




Czytaj także:
Medalik św. Benedykta i związany z nim egzorcyzm. Jak go rozumieć?

Zachowaj umiar

Już Arystoteles twierdził, że prawdziwa cnota leży pośrodku. Według tej zasady cnotą nie jest ani obżarstwo, ani głodzenie się. Nie jest nią ani tchórzostwo, ani zuchwałość. Wreszcie nie jest nią ani lenistwo, ani pracoholizm.

Benedykt dobrze wiedział, że życie chrześcijańskie nie jest życiem dla aniołów, ale dla ludzi, którzy muszą zmagać się ze skrajnościami. Toczą bój o swoje życie, które zostało umieszczone gdzieś między niebem i ziemią – między tym, co święte i grzeszne.

W poszukiwaniu Boga skrajności, które kuszą człowieka, mogą stanowić przeszkodę, a nawet pozbawić go zbawienia. Dlatego Benedykt zaleca umiar, który w pełni rozwija naturę człowieka i prowadzi do spotkania ze Stwórcą.

Mnich ma być stuprocentowym człowiekiem, który jest świadomy tego, że – stworzony na obraz Boga – jest jednocześnie zdolny do rzeczy najgorszych. Taka postawa uczy pokory i pozwala ukierunkować na Boga pragnienia i wysiłki. Chroni nas przed różnymi duchowymi dziwactwami, które tylko pozornie prowadzą nas do Boga, a tak naprawdę są zaledwie wyrazem naszej pychy lub podstępem złego.


ŚWIĘTY BENEDYKT

Czytaj także:
Przerywasz innym, gdy mówią? Nie możesz się skupić? Posłuchaj rad św. Benedykta

Zawsze szukaj Boga

Warto w tym miejscu podkreślić kolejny rys duchowości benedyktyńskiej. Pod koniec „Reguły” znajduje się fragment, który mówi o przyjmowaniu nowych uczniów do wspólnoty. Mistrz przyjmujący do wspólnoty nowego mnicha ma starannie przyglądać się jednej rzeczy – czy uczeń autentycznie szuka Boga.

To niesamowicie ciekawe. „Reguła” nie mówi o odnalezieniu Boga, ale o szukaniu Go. Nie liczy się jakiś efekt wewnętrznej drogi duchowej, ale ciągła chęć odnajdywania tego, co stanowi istotę życia chrześcijańskiego. Co ciekawe, takie podejście nie jest tylko domeną mnichów, ale dotyczy każdego chrześcijanina.

Poszukiwanie Boga to zadanie na całe życie. Myli się ten, kto uważa, że „chwycił Pana Boga za nogi”. Natura ludzka jest przewrotna i nawet jeżeli ktoś bardzo szybko postępuje na drodze do Boga, to wcale nie oznacza, że nie może tej drogi porzucić, a nawet stać się nieprzyjacielem Boga. Prawdziwy chrześcijanin to człowiek, który zna swoją wartość i jednocześnie potrafi dostrzegać swoje słabości i swoją grzeszność.

Nie pozostaje zatem nic innego, jak przywołać św. Benedykta i zapytać samego siebie: Czy jestem człowiekiem umiaru? Czy poszukuję w swoim życiu Boga?




Czytaj także:
Wiesz, kto wymyślił słynne „ora et labora”? To święty idealny na nasze czasy

Tags:
św. Benedyktświęci
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail