Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wolność. Bać się jej czy ją kochać?

MĘŻCZYZNA, WOLNOŚĆ
Nik Shuliahin/Unsplash | CC0
Udostępnij

Św. Jan Paweł II mówił, że jest dana i zadana. Ks. Józef Tischner nazywał ją „nieszczęsnym darem”, a ks. Jerzy Popiełuszko przekonywał, że ta prawdziwa jest pierwszą cechą człowieka. Właściwie dlaczego Kościół zajmuje się wolnością?

Wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem” zaśpiewali prosto przed laty „Chłopcy z Placu Broni”. Rozumieją tę frazę wszyscy, dla których wolność jest tak cenna, jak dla wilka z bajki Adama Mickiewicza, który odrzucając pokusę wygodnego i dostatniego życia, dochodzi do wniosku „Lepszy w wolności kąsek lada jaki, niźli w niewoli przysmaki”.

 

Wolność oskarżona

Utwór polskiego wieszcza narodowego daje jasno do zrozumienia, że nie dla wszystkich wolność jest szczególnie istotną wartością. „Czy nie stajemy się dziś ofiarami nowego, nieznanego nam dotąd lęku – lęku przed wolnością?” – pytał ks. Tischner i wskazywał, że gdy mówimy o niebezpieczeństwach konsumpcjonizmu, aborcji, pornografii, rozpasaniu, korupcji, sporach polityków itp. – często obwiniamy wolność. Odnotował zdanie wielu, według którego to wolność sprawia, że „wszędzie panoszą się komuniści”, że „są obrażane uczucia ludzi wierzących”, że niektórzy posuwają się nawet do podważania autorytetu Ojca Świętego. „Może się mylę, ale często – bardzo często – widzę, jak nasz lęk przed wolnością staje się większy niż lęk przed przemocą” – dzielił się obserwacją w 1992 roku!

Chrześcijanie od początku wiedzieli, że wolność nie jest zbędnym dodatkiem do ludzkiej egzystencji, luksusem, bez którego można żyć. „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli!” – apelował św Paweł Apostoł w Liście do Galatów. A zmarły w 202 roku śmiercią męczeńską znakomity teolog św. Ireneusz z Lyonu wykładał precyzyjnie: „Człowiek jest istotą rozumną, a przez to podobną do Boga; został stworzony jako wolny i mający panowanie nad swoimi czynami”.

 

Szczególny znak

Katechizm Kościoła Katolickiego tłumaczy najpierw, że dzięki duszy oraz duchowym władzom rozumu i woli, człowiek jest obdarzony wolnością, którą ojcowie Soboru Watykańskiego II nazwali „szczególnym znakiem obrazu Bożego”. Według Katechizmu wolność jest „zakorzenioną w rozumie i woli możliwością działania lub niedziałania, czynienia tego lub czegoś innego, a więc podejmowania przez siebie dobrowolnych działań”. Człowiek obdarzony jest wolną wolą, dzięki której każdy decyduje o sobie. „Wolność jest w człowieku siłą wzrastania i dojrzewania w prawdzie i dobru; osiąga ona swoją doskonałość, gdy jest ukierunkowana na Boga, który jest naszym szczęściem”.

Jednak, dopóki „nie utwierdzi się w pełni w swoim najwyższym dobru, którym jest Bóg”, wolność zakłada możliwość wyboru między dobrem a złem, a więc albo wzrastania w doskonałości, albo upadania i grzeszenia. „Charakteryzuje ona czyny właściwe człowiekowi. Staje się źródłem pochwały lub nagany, zasługi lub winy”.

 

Niezależny nawet od Boga?

W „Kompendium Nauki Społecznej Kościoła” można przeczytać, że człowiek słusznie wysoko ceni sobie wolność i żarliwie o nią zabiega. Powinien formować i kierować swoją wolną inicjatywą, swoim życiem osobistym i społecznym, ale też powinien brać za nie osobistą odpowiedzialność. Dzięki wolności może odpowiednio zmieniać stan rzeczy znajdujących się wokół niego. „Za sprawą wyborów, zgodnych z prawdziwym dobrem, wpływa na jego wzrastanie jako osoby: tym sposobem człowiek rodzi samego siebie, jest ojcem swojego istnienia, buduje porządek społeczny”.

Niektórzy uważają, że człowiek, aby być naprawdę wolnym, nie może być zależny od nikogo, także od Boga. To nieprawda. Pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju pokazują dokładnie, co jest istotą ludzkiej wolności. Papież Jan Paweł II w encyklice „Veritatis splendor” napisał, że ludzka wolność naprawdę i w pełni się urzeczywistnia przez przyjęcie prawa moralnego. Mówiąc najprościej, jak się da: przykazania Boże nie odbierają człowiekowi wolności. Kongregacja Nauki Wiary stwierdziła nawet, że człowiek oddalając się od prawa moralnego przynosi szkodę własnej wolności, sam się zniewala, zrywa braterstwo z innymi ludźmi i buntuje się przeciwko prawdzie Bożej.

 

Podstawowe wartości

Według „Kompendium” właściwe korzystanie z osobistej wolności wymaga określonych uwarunkowań ładu ekonomicznego, społecznego, prawnego, politycznego i kulturowego. Zrozumiałe jest więc, że wyzwolenie od wszelkiego rodzaju niesprawiedliwości promuje wolność i godność człowieka. Jednak wspomniana już Kongregacja Nauki Wiary podpowiada, że „trzeba najpierw odwołać się do możliwości duchowych i moralnych osoby i do potrzeby stałego nawrócenia wewnętrznego, jeśli się pragnie doprowadzić do zmian ekonomicznych i społecznych, które byłyby rzeczywiście na służbie człowieka”.

Kościół katolicki zalicza wolność do podstawowych wartości życia społecznego razem z prawdą i sprawiedliwością. Wszystkie trzy są nieodłącznie związane z godnością osoby ludzkiej. Przypomina również, że nie należy traktować sprawy wolności jedynie w perspektywie czysto indywidualistycznej. „Wolność wypełnia się w relacjach międzyludzkich” – można przeczytać w Katechizmie. Każdy człowiek ma prawo być uznanym za istotę wolną i odpowiedzialną, ale też wszyscy są zobowiązani do szacunku wobec każdego. „Prawo do korzystania z wolności jest nieodłącznym wymogiem godności osoby ludzkiej, zwłaszcza w dziedzinie moralności i religii”.

 

We wszystkich wymiarach

Prawo to powinny uznawać i chronić władze świeckie w granicach dobra wspólnego i porządku publicznego. Według „Kompendium” zrozumienie wolności staje się głębokie i rozległe, gdy jest ona ochraniana, także na płaszczyźnie społecznej, we wszystkich swoich wymiarach. Szanowanie wolności polega na tym, że każdy członek społeczności może bez przeszkód realizować swoje osobiste powołanie, poszukiwać prawdy i wyznawać nie tylko własne idee religijne, ale też kulturalne i polityczne. W wolności człowiek może wyrażać swoje opinie, decydować o swoim „stanie życia” i (jeśli to możliwe) o swojej pracy, podejmować inicjatywy o charakterze ekonomicznym, społecznym i politycznym.

To nie wszystko. Wolność pozwala odrzucać i dystansować się od wszystkiego, co jest „moralnie negatywne”, co może przeszkadzać we wzroście osobistym, rodzinnym i społecznym.

„Pełnia wolności polega na rozporządzaniu sobą w świetle autentycznego dobra wpisanego w horyzont powszechnego dobra wspólnego” – podsumowuje „Kompendium Nauki Społecznej Kościoła”. To dlatego chrześcijanin, katolik, powinien wolność kochać i rozumieć. Dlatego nie powinien jej oddawać ani się jej obawiać.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail