Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Tort z papieżem to przestępstwo? O obrazie uczuć religijnych

www.facebook.com/lubiewadowice/
18 maja 2018 roku, w dniu urodzin Karola Wojtyły, wadowiczanie zostali poczęstowani tortem z wizerunkiem św. Jana Pawła II
Udostępnij

Co mogą mieć wspólnego tort i uczucia religijne? Więcej niż się niejednemu wydaje. Na torcie może być wykonany z lukru i innych cukierniczych specjałów element religijny. Np. wizerunek św. Jana Pawła II. Czy można taki tort pociąć na kawałki i zjeść? A co np. z tortami na uroczystość I Komunii świętej, często ozdobionymi symboliką ściśle związaną z Eucharystią lub z Pismem Świętym?

Kilka dni temu media doniosły, że jedna z mieszkanek Wadowic złożyła na policji zawiadomienie o naruszeniu uczuć religijnych w związku z publicznym krojeniem tortu z wizerunkiem papieża w dniu jego urodzin. Przeprowadzono czynności sprawdzające i odmówiono wszczęcia dochodzenia. Słusznie czy niesłusznie? Najwyraźniej ktoś poczuł się dotknięty w sferze religijnej, skoro zawiadomił organy ścigania. O co chodzi z tym obrażaniem uczuć religijnych? Kiedy faktycznie ma miejsce?

 

 

Grzech i przestępstwo

Kodeks karny w rozdziale dwudziestym czwartym, zatytułowanym „Przestępstwa przeciwko wolności sumienia i wyznania”, zawiera m.in. artykuł 196, który stwierdza:

Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

To właśnie na ten przepis powoływali się składający zawiadomienia np. w sprawie podarcia Biblii przez Adama Darskiego w czasie koncertu, głośnej wypowiedzi Doroty Rabczewskiej dotyczącej autorów Pisma Świętego, spektaklu „Klątwa” czy niedawnego protestu feministek przed toruńską rozgłośnią. Także we wspomnianej sprawie tortu z portretem świętego papieża. Już z tego zestawienia widać, jak różnego kalibru sprawy są przez różnych zgłaszających pod pojęcie „obrazy uczuć religijnych” podciągane. W tym kontekście mogą pojawiać się czasem sugestie, że mamy do czynienia z pojęciem niejasnym, mieszającym prawo i sferę ludzkich emocji.

Ks. Andrzej Draguła, autor książki „Bluźnierstwo. Między grzechem a przestępstwem”, zwrócił uwagę, że zranienie (obraza) uczuć religijnych bywa mylone z bluźnierstwem, czyli grzechem przeciwko Bogu, które polega na znieważeniu osób lub rzeczy, które w danej religii uznane są za święte. Podkreślił też, że w polskim cywilnym systemie prawnym bluźnierstwo nie jest przestępstwem, „inaczej niż w wielu krajach islamskich, gdzie bluźnierstwo jest nie tylko grzechem, lecz także przestępstwem, karanym nawet śmiercią”. Zauważył również, że czyny podpadające pod artykuł 196 polskiego Kodeksu Karnego często są bluźnierstwem, ale nie jego dotyczą sądowe wyroki.

 

 

Znieważający, wyszydzający, poniżający

Czym więc są chronione przez prawo uczucia religijne? Sąd Najwyższy RP w 2004 roku stwierdził:

Można je określić jako stan psychiczny, którego istotę stanowi ustosunkowanie się wewnętrzne do przeszłych, obecnych i przyszłych zdarzeń, bezpośrednio lub pośrednio związanych z religią jako formą świadomości społecznej, obejmującej wierzenia dotyczące sensu i celu istnienia człowieka, ludzkości i świata.

W roku 2015 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że karanie za obrazę uczuć religijnych jest zgodne z polską Konstytucją. Uściślił, że chodzi o krytykę przedmiotu czci religijnej dokonywaną w sposób „znieważający, wyszydzający, obelżywy, poniżający”. Wyjaśnił, że cytowany przepis o ochronie uczuć religijnych przeciwdziała „zastępowaniu argumentów merytorycznych zniewagami”, ponieważ „w państwie demokratycznym debata powinna odbywać się w sposób cywilizowany”. Sędziowie TK podkreślili, że przestępstwo z art. 196 można popełnić „tylko z winy umyślnej”, „intencjonalnie”, a cel „artystyczny czy naukowy” nie jest wystarczającym powodem, by danego czynu nie rozpatrywać właśnie jako obrazy czyichś uczuć. Dodali, że sama krytyka (nawet przedmiotu czci religijnej) nie jest jeszcze obrazą. Trybunał odrzucił też zarzuty mówiące, że prawo przez ten przepis uprzywilejowuje osoby wierzące. Dlaczego? Ponieważ obraza uczuć religijnych może dotyczyć „jedynie osób wyznających jakąś religię”.

 

Wyraz agresywnej i bolesnej pogardy

Ks. Marek Dziewiecki w artykule zamieszczonym w portalu Opoka.org.pl napisał, że wyrażenie „uczucia religijne” w kontekście ochrony społecznej i prawnej to coś znacznie więcej niż kwestia przeżyć czy odczuć emocjonalnych danego człowieka. „Pojęcie to jest skrótem myślowym, który ma na celu ochronę godności człowieka oraz jego przekonań, wartości czy symboli religijnych, które człowiek ten otacza szacunkiem i które są dla niego ważne”. Dlatego do obrażania dochodzi wtedy, gdy ktoś z pogardą, w sposób przewrotny albo bluźnierczy odnosi się do osób, zasad, wartości czy symboli, które są cenne dla wyznawcy danej religii. „Obrażanie «uczuć religijnych» jest zatem zawsze wyrazem wyjątkowo agresywnej i bolesnej pogardy wobec człowieka” – wytłumaczył.

W 2012 roku dwaj eksperci Łukasz Pohl oraz Stanisław Czepita na łamach „Rzeczpospolitej” zauważyli, że choć przestępstwo obrazy uczuć religijnych posiada bogatą literaturę, kilka podstawowych kwestii nadal wywołuje spory. Dyskusyjna jest zwłaszcza kwestia zamiaru, w jakim przestępstwo to może zostać popełnione. Ich zdaniem to, czy czyjeś postępowanie kwalifikowane jest jako obrażenie uczuć religijnych innych osób przez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, „nie zależy od tego, czy jakaś zindywidualizowana osoba lub osoby poczuły się obrażone, ale od tego, czy na gruncie danej kultury określone zachowanie sprawcy jest społecznie rozpoznawane jako znieważające taki przedmiot lub miejsce, a tym samym obrażające uczucia religijne innych osób.

 

Ingerencja w relację człowieka do sacrum

Wspomniany już ks. Andrzej Draguła zwrócił uwagę, że ochronie prawa nie podlegają treści jakiejś religii lub światopoglądu, „a raczej wolność człowieka w sferze wyborów religijnych i światopoglądowych oraz wolność uzewnętrzniania tych wyborów, np. w ramach kultu”. Dzięki artykułowi 196 Kodeksu karnego państwo chroni prawo każdego obywatela do posiadania przekonań religijnych, do ich wyznawania oraz prawo do ochrony przed ingerencją osób trzecich w relację człowieka do sacrum, którą po prostu nazywamy wiarą.

Warto zdawać sobie z tego sprawę. Łatwiej wtedy zrozumieć, dlaczego publiczne pokrojenie tortu z wizerunkiem św. Jana Pawła II – choć może dotknąć czyjąś wrażliwość na sprawy związane z wiarą – raczej nie jest w sensie ścisłym „obrazą uczuć religijnych”. A obraźliwa publiczna wypowiedź na temat autorów Pisma Świętego – jest.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail