Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy jestem piękna? To pragnienie ukryte w naszym sercu

Udostępnij

Od tego wszystko się zaczyna… Lustro. Jedno odbicie. Samoświadomość i pytania: Czy jestem ładna? Atrakcyjna? Piękna? Standardowa odpowiedź: NIE.

Samoakceptacja

Spotykam wiele pięknych dziewczyn, które borykają się z problemem braku samoakceptacji. W młodym wieku przeżywają depresje, załamania psychiczne, bądź zupełnie zwyczajnie nie potrafią odnaleźć się w swoim środowisku i zakładają maskę. Dużą MASKĘ, która zaczyna dopasowywać się do ich twarzy, przesłaniając w końcu cały rzeczywisty świat.

Kiedy maska jest wygodna, nie mają odwagi jej zdjąć, w rezultacie przyzwyczajają się do niej i nie zdejmują już nigdy. Grają w teatrze zwanym ,,Życiem”, w którym jednak nie ma jakości. Dużo piszę o maskach. Co się jednak pod nimi kryje?

 

Wyznacznik atrakcyjności

Zastanówmy się nad kobiecą psychiką. Co stanowi w dzisiejszym świecie wyznacznik atrakcyjności lub piękna? Biorąc ,,kobiece” pismo do ręki, szybko odnajdujemy odpowiedź. Figura, makijaż, ubrania… w czasopiśmie wszystko jest idealne. Dziewczyny na okładce promują nienaturalną urodę, przekazując fałszywy obraz piękna.

Porównując się do modelek z gazet można nabawić się kompleksów i nauczyć wytykania niedoskonałości. Piękne! Drogie! Wyjątkowe Panie! Zwracamy na to uwagę, ponieważ nasze wrażliwe serca posiadają ogromne PRAGNIENIE piękna. Jednak prawdziwe piękno ma niewiele wspólnego z atrakcyjnością seksualną. Nie da się go podkreślić szminką i tuszem do rzęs. Piękno znajduje się w sercu. W książce „Uwolnić serce”, przeczytałam słowa, które trafiają w sedno tematu: ,,Nie żyjemy w świecie porno, gdzie ciała kobiety muszą być pozornie idealne. Ciało kobiety jest idealne, kiedy jest naturalne. Kobieta jest piękna wtedy, kiedy jest czysta, kiedy ma szczęśliwe oczy i czuje się bezpiecznie”.

  

Wygląd ma znaczenie

Od razu piszę sprostowanie! Powyższa myśl nie oznacza, że mamy o siebie nie dbać i że wygląd nie ma w naszym życiu żadnego znaczenia. Owszem ma i to duży! Wygląd może wpływać na naszą samoakceptacje, a ta z kolei na pewność siebie. Dlatego ważne jest, abyśmy umiały dobrać odpowiednie ciuchy do naszej figury, zwracały uwagę na to, co jemy i jakich kosmetyków używamy. Te rzeczy każda z nas wypracowuje w indywidualny sposób wiedząc, co jest dla niej najkorzystniejsze.

Podsumujecie powyższy tekst, mówiąc: „ok, dbam o siebie, nie porównuję się do modelek, ale dalej nie czuję się dobrze w swoim ciele, dlaczego?”. Odpowiedź jest prosta –  bo nie zaakceptowałaś jeszcze swojego indywidualizmu i wyjątkowości!

W takie właśnie słowa ujmę być może nieidealny nos, piegi na twarzy i rude włosy, które w twoich oczach jawią się, jako zło konieczne, z którym nie chcesz iść w parze. Ale… warto się z tym zmierzyć!

 

Rana, walka i piękno stworzenia

Każda z was jest piękna i niesamowita! Być może w to nie wierzysz, bo nie odnalazłaś jeszcze sensu życia, albo ktoś bardzo cię zranił (chłopak, ojciec). Nigdy nie miałaś okazji poczuć się bezpiecznie i wyjątkowo, a zasługujesz na to! Pomyślałaś kiedyś, dlaczego zostałaś stworzona kobietą? Jakim idealnym dziełem musisz być dla kogoś, kto tak pięknie cię uformował, że jesteś na tym świecie, możesz kochać i być kochaną?

Wiem, zdaję sobie sprawę z ran, które dotykają serca kobiety. Często związane są z pierwszym, nieszczęśliwym zauroczeniem. Ono boli. Ale z każdego upadku możemy się podnieść i przebaczyć. Nie tylko tej drugiej osobie, ale i samej sobie. Ks. Piotr Pawlukiewicz w jednym ze swoich kazań powiedział, że jest coś pięknego i wzruszającego, kiedy widzi się serce, które zostało odrzucone, poobijane, poranione, posiniaczone, potłuczone i złamane, a mimo wszystko nadal wierzy w miłość.

Piękne! Pamiętajcie, że nie ma takiego człowieka, który mógłby nas w pełni uszczęśliwić, tak samo, jak nie ma takiego, który mógłby nam zabrać naszą całą radość! Chcemy być piękne i sprawiać, by inni byli pełni podziwu dla nas, dlatego postarajmy się zwolnić (choć na chwilę) i nie zgubić swojego piękna, nie zatracić go. Postarać się raczej budować swoją wartość na solidnym fundamencie, jakim są słowa Boga, Stworzyciela i Ojca. A nie na przekazie medialnym, który często zakłamuje rzeczywistość i fałszuje obraz kobiecego piękna.

 

Gotowa do startu?

Zacznij już dziś szukać swojego piękna! Bądź gotowa na spotkanie z Panem, który jest większy niż twoje niedoskonałości, kompleksy i niepowodzenia razem wzięte. Wystartuj w odważnym maratonie: czytaj Pismo Św., módl się, pozwól sobie na refleksję, rozmawiaj z mądrymi kobietami, ubieraj i czesz się zachwycająco, idąc na niedzielną Msze Św. A propos… dbaj o przyjmowanie Eucharystii, pamiętając o łasce, która płynie ze zjednoczenia w Niej z Jezusem miłosiernym. Otwieraj serce na łatanie ran, przebaczenie i radość! A i najważniejsze… kochaj! Z Nim możesz wszystko!

Powodzenia!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail