separateurCreated with Sketch.

Baba Lena, czyli kobieta – petarda. Ma 91 lat i zwiedza świat w pojedynkę

whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Katarzyna Skrzypek - publikacja 20.07.18 - aktualizacja 08.07.25
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Ta staruszka w chustce na głowie ma już za sobą... zwiedzanie Wietnamu na motocyklu, plażowanie w Tajlandii, jazdę na wielbłądzie na Dominikanie, wizytę w Izraelu i w wielu innych miejscach.

Ilu z nas rezygnuje ze swoich marzeń? Może nawet ma je gdzieś skrzętnie spisane, ale odkłada na później? Kto wciąż nie może się odważyć na podróżowanie? Bo za drogo, za daleko, niebezpiecznie, za dużo pracy, nie chce się jechać samemu lub dzieci są za małe, nie ma nigdy wystarczająco czasu, by zaplanować wakacje, a co dopiero by na nie pojechać. Może za rok, za dwa... Marzenia nie uciekną i przecież nigdy nie jest za późno na ich realizację, prawda? Tak się mówi i niestety często na mówieniu się kończy. By tak nie było, dziś przedstawiam wam kobietę – petardę i prawdziwą inspirację. Baba Lena ma 91 lat i przemierza świat w pojedynkę!

 

Baba Lena Erkhova. W podróży dookoła świata

Rosjanka pochodząca z Kranojarska na Syberii od dawna marzyła o podróżowaniu, ale w latach 70. udało jej się odwiedzić jedynie czeską Pragę, Polskę i wschodnią część Niemiec. Nie mogła wybrać się dalej ze względu na brak pieniędzy. Osiem lat temu, a więc w swoje 83. urodziny, zdecydowała, że najwyższa pora nadrobić stracony czas i wyruszyć w świat. Jeśli wyobrażacie sobie spokojną emerytkę, która wykupuje wycieczki all inclusive z wszelkimi wygodami i przejazdami, to nic bardziej mylnego! Baba Lena Erkhova – wątła staruszka w chustce lub białej czapeczce na głowie – ma już za sobą zwiedzanie Wietnamu na motocyklu, plażowanie w Tajlandii, jazdę na wielbłądzie na Dominikanie, wizytę w Izraelu i w wielu innych miejscach. Podróżniczka korzysta z lokalnego transportu i w każdym miejscu próbuje nowych dań typowych dla danego regionu, by w pełni poczuć klimat. Na podróże przeznacza wszystkie swoje fundusze. Dzięki temu, że stała się popularna w sieci, zyskała sponsorów, którzy pomogli jej zrealizować kolejne wyprawy.

 

Ma 91 lat i kocha podróże

Czym dla tej wyjątkowej podróżniczki jest poznawanie nowych zakątków świata? Czy nie boi się niebezpieczeństw, jakie mogą ją spotkać po drodze? Baba Lena mówi:

Podróże oznaczają nowe życie, ludzi, spotkania. Wspaniale jest się uczyć powitań z różnych miejsc. Najważniejsza rzecz, jakiej dowiedziałam się na temat życia, to że we wszystkich krajach jest mnóstwo fantastycznych ludzi. Nie ma się czego bać, możesz umrzeć tylko raz i to i tak w końcu nastąpi.

Jej historia dostarcza nie tylko wiary, że zawsze warto realizować swoje marzenia, ale też jest świadectwem odwagi, umiejętności cieszenia się życiem i samoakceptacji – spójrzcie tylko na jej zdjęcie w kostiumie na plaży! Ta kobieta jest piękna! Bije od niej radość i spełnienie. I choć wspomnienie to jest sprzed kilku lat, a po medialnej burzy zniknęły jej konta z mediów społecznościowych, nadal może być dla nas inspiracją.

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.