Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Piękni i samotni. Dlaczego tak jest?

Udostępnij

Z pewnością znany jest ci obraz ładnej i miłej dziewczyny, dobrze wykształconej, z wieloma zainteresowaniami i paczką dobrych znajomych. Na dodatek nawrócona. Czego brakuje? Od lat nie ma faceta. Jak to możliwe? Przecież tak bardzo tego pragnie...

I pewnie nie umknął twojej uwadze fakt, że spotykasz tak wielu przystojnych mężczyzn, z świetną praca i dobrym samochodem. Uprzejmi, pomocni i wierzący. A co z partnerką? Bardzo chcą ją mieć, a nigdy nie wychodzi…

O co w tym chodzi? Czemu tak bardzo pasujące do siebie elementy nie chcą się połączyć? Dlaczego tak trudno niektórym jest zbudować bliski związek?

 

Kto jest winny?

Odpowiedzi lubimy szukać na zewnątrz nas. Kobiety lubią winić za swoją sytuację mężczyzn, a mężczyźni kobiety. Łatwiej jest przecież myśleć, że to ktoś ma się zmienić niż uznać swoje trudności. Nierzadko zrzucamy odpowiedzialność na czasy, w których przyszło nam żyć. Zapominamy o tym, że określony styl życia to nasz własny wybór. Społeczeństwo wywiera dużą presję na życie w określonych „standardach”, które faktycznie mogą nie sprzyjać budowaniu bliskich relacji. Możemy jednak zrezygnować z tego, co proponuje otoczenie i żyć według własnych wartości. Mimo wielu nacisków możemy dokonywać wolnych wyborów. Nierzadko będzie się to wiązało z wieloma kosztami. Pytanie, czy chcemy je podjąć? Podejmując świadome wybory, bierzemy odpowiedzialność za własne życie. W ten sposób stajemy się dorośli.

Z jakiego powodu często nie chcemy przyjąć odpowiedzialności za swoje życie? Bo tak jest łatwiej. Unikamy w ten sposób wielu nieprzyjemnych emocji. „Umieszczając” nasze wewnętrzne trudności na zewnątrz nas, osiągamy tzw. święty spokój. To ktoś inny jest powodem nieszczęścia w naszym życiu, a my możemy zachować idealny obraz samego siebie. Nie musimy mierzyć się z bólem emocjonalnym, jaki jest wpisany w konfrontację z naszą słabością. Pozbywamy się trudnych uczuć – wstydu, poczucia winy, smutku czy złości. Z pozoru korzystne rozwiązanie wszelkich trudności staje się naszą pułapką. Ustanowienie zewnetrznego źródła problemów powoduje bierność w działaniu. Sprawia, że ciagle czekamy, aż coś się wydarzy, nie podejmując żadnych kroków w kierunku zbudowania relacji. Myślimy, że może samo się coś zmieni. Nierzadko żyjemy fantazją, że nasz partner dosłownie wyłoni się przed nami spod ziemi i nagle stanie przed nami w naszym pokoju. W ten sposób oddalamy się od upragnionego celu zbudowania bliskiego związku.

 

Ktoś „szyty na miarę” nie istnieje…

To, co również może nas ograniczać w budowaniu relacji, to życie wyidealizowanymi wyobrażeniami na temat tego, jaki powinien być nasz partner. Oczekujemy „gotowego produktu”. Traktujemy relację jak projekt, który ma pójść według ustalonego planu. To kolejna forma ucieczki od samego siebie – od tego co jest słabością w naszym wnętrzu, co utrudnia budowanie relacji, co wymaga refleksji i przemiany. Często nie dostrzegamy dynamiki relacji, tego, że mamy ogromny wpływ na to, jaka ona będzie. Decydujemy o tym na każdym etapie związku.

Niekiedy trudno jest nam przyjąć, że zbudowanie związku wymaga od nas ciężkiej pracy. Patrzymy na inne pary z zazdrością, myśląc, że oni po prostu się tak dobrze dobrali, a ja nie spotkałem jeszcze tej odpowiedniej osoby. Nie widzimy tego, że pracowali latami nad swoją relacją. Zazwyczaj nie słyszymy tego od par. Nie zdajemy sobie sprawy, ile musieli przejść, aby ich związek mógł trwać. Potrzebujesz uświadomić sobie, że ktoś „szyty na miarę” nie istnieje. Nie jest możliwe, że partner będzie idealnie dostrojony do twoich potrzeb i pragnień. Co więcej, nie odczyta ich bez słów. Nie będzie od razu cię rozumiał. Twój przyszły partner jest odrębną jednostką, która ma swoje preferencje, które nie są tożsame z twoimi. Poznanie ich i zrozumienie zajmie trochę czasu.

A więc zajrzyj do swojego serca i zadaj sobie pytanie, co stanowi trudność w zbudowaniu bliskiego związku? Czego się boisz? Często trudno jest odpowiedzieć na to pytanie. Obawy mogą być bardzo różne. Często są one głęboko zakorzenione w naszych sercach. Poznanie ich oraz zrozumienie wymaga od nas sporo wewnętrznej pracy. Warto dać sobie na to czas. Możesz spróbować różnych metod dotarcia do swojego wnętrza. Niezbędna może okazać się pomoc drugiej osoby. Poznanie tego kim jesteś jest podstawą do zbudowania bliskiego i trwałego związku.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail