Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 24/07/2021 |
Św. Kingi
home iconDuchowość
line break icon

Odpocząć od działania, żeby zacząć kochać [komentarz do Ewangelii]

Łukasz Kachnowicz - 22.07.18

Można wiele robić w swoim życiu, wiele robić dla Boga, wiele robić dla ludzi, ale czasem trzeba zostawić to działanie, żeby uchwycić coś ważniejszego niż działanie: samego siebie, Boga i drugiego człowieka.

Coś więcej niż urlop

Końcówka lipca, sezon wakacyjny w pełni. Ja od kilku dni jestem na wsi, kilkadziesiąt kilometrów od Lublina. Rytm życia księdza tu jest kompletnie inny niż w mieście. Właśnie sobie uświadomiłem, że nie potrafię żyć w trybie „slow life”.

Staję w oknie, patrzę na otaczające parafię pola i myślę: „Co ja bym tu robił, gdybym był wiejskim proboszczem? Chyba bym umarł z nudów”. Tak, mam problem z wejściem w tryb niskiego zużycia energii. Mój mózg ciągle potrzebuje jakiejś aktywności. Tymczasem Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi do swoich uczniów: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”.

Myślę, że tu chodzi o coś więcej niż wzięcie kilka dni urlopu. Kiedyś miałem okazję być na Pustyni Judzkiej i posiedzieć tam przez kilkadziesiąt minut w samotności. Sam na sam z pustynią. Naprawdę nie jest łatwo tak po prostu być. Nasze mózgi są zainfekowane aktywnością. To wręcz staje się, często nieuświadomionym, uzależnieniem. Wychodzisz na pustkowie, w którym nie ma do zrobienia dosłownie nic i twój mózg zaczyna wariować, czujesz się zagubiony, nie wiesz co masz ze sobą zrobić. Tymczasem, chodzi właśnie o to, żeby pozwolić się wyrwać z tej konieczności robienia czegoś.




Czytaj także:
Zapytaj siebie szczerze – czy potrafisz odpoczywać? I nie, nie chodzi tu o rozrywkę…

Sam na sam ze sobą

Ta bezczynność nie jest celem samym w sobie. Ma stworzyć przestrzeń, w której zostanę sam ze sobą, a to jest naprawdę trudne. Ile jest w nas rzeczy, które spychamy, gdzieś do nieświadomości. Żyjemy dzień po dniu, gonimy do przodu, ale gubimy kontakt z głębią swojego serca. Nie wsłuchujemy się w samych siebie. Mamy problem, żeby być z samym sobą.

Ten problem pojawia się także w życiu duchowym. Jakieś aktywności religijne, może cały zestaw modlitw do odmówienia, jakieś akcje ewangelizacyjne. Wydaje mi się, że pokusa działania w życiu duchowym jest tak samo realna jak w świecie, który nas otacza.

Jest taki detoks, który może nas z tego uwalniać: adoracja Najświętszego Sakramentu. To jest przestrzeń, która zaprasza nas do tego, żeby przyjść i być. Choć i tu jest ta pokusa, żeby „zamodlić” ten czas. To widać w niektórych naszych parafiach. Zdarza się, że w czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu nie ma ani chwili ciszy, bo a to różaniec, a to koronka, a to litania, a to jakaś pieśń. No bo jak to tak po prostu być przed Panem?!




Czytaj także:
Chcesz zwiększyć swoją efektywność? Oddaj się nicnierobieniu

Po prostu być z Panem

Ale kto nam to wmówił, że On potrzebuje tej całej naszej aktywności? Jedna z Ewangelii powołania uczniów podkreśla, że wezwał ich do siebie, żeby Mu towarzyszyli, czyli żeby byli z Nim. Po prostu byli. Być z Panem. Jak mówi jedna z pieśni: „Wystarczy byś był, nic więcej, tylko byś był, nic więcej”.

To bycie ze sobą, bycie z Panem ma nas przygotowywać do tego, żeby być z drugim człowiekiem. Jezus w dzisiejszej Ewangelii widząc tłum ludzi, którzy Go potrzebują, idzie do nich, bo ich kocha. To jest też wyzwanie, żeby być z drugim człowiekiem. W świecie, w którym coraz trudniej nam być jedni z drugimi.

Miałem okazję odwiedzić misję „Domów serca” w Hondurasie. Wolontariusze z różnych stron świata tworzą w jakiejś dzielnicy (najczęściej ubogiej) dom, do którego każdy może przyjść, napić się herbaty, pogadać. Oni także wychodzą do domów swoich sąsiadów, żeby spędzić z nimi trochę czasu, po prostu pobyć razem. Na tym polega ich misja: być z drugim. I naprawdę nie trzeba robić niewiadomo czego, bo ludzie najbardziej oczekują właśnie obecności.

Tak naprawdę w tym wyjściu na pustkowie i odpoczynku od aktywności chodzi o to, żeby nauczyć się kochać: siebie samego, Boga i drugiego człowieka. W miłości nie chodzi o działanie. W miłości chodzi o osobę. To zaproszenie do przewartościowania swojego myślenia, które z aktywności przekierowuje mnie na tego, który nie jest przedmiotem działania, ale podmiotem mojej miłości. Można wiele robić w swoim życiu, wiele robić dla Boga, wiele robić dla ludzi, ale czasem trzeba zostawić to działanie, żeby uchwycić coś ważniejszego niż działanie: samego siebie, Boga i drugiego człowieka.

I czytanie: Jr 23, 1-6

II czytanie: Ef 2, 13-18

Ewangelia: Mk 6, 30-34




Czytaj także:
10 niespodzianek częstej adoracji Najświętszego Sakramentu

Tags:
komentarz do Ewangelii
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POPE FRANCIS - PENTECOST MASS - SUNDAY
Redakcja
Jak długo, jakimi słowami i za kogo powinniśmy się modlić po Komu...
2
Katarzyna Szkarpetowska
Łza w oku ks. Jana Kaczkowskiego. „Ta łza była największym komple...
3
BISKUP GALBAS
Katolicka Agencja Informacyjna
Bp Galbas: Nie wiem, po co są ci wszyscy księ...
4
Przemysław Radzyński
Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. ...
5
OBÓZ KONCENTRACYJNY MAJDANEK
Ewa Rejman
Cztery kostki cukru. Na Majdanku spotkała „Niemca, który nie był ...
6
BRATANEK JERZEGO POPIEŁUSZKI
Iwona Flisikowska
Wujek Jurek z rodziną, męczeńska śmierć i świadectwa jego świętoś...
7
KOSZMARY NOCNE
Sebastian Duda
„Diabelska godzina”. Czas kuszenia, który szatan upodobał sobie n...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail