Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Witajcie, Bohaterowie”. Tak Szwedzi dziękują polskim strażakom

STRAŻACY Z POLSKI
AP/EAST NEWS
Udostępnij

Szwedzka prasa huczy od nagłówków, które informują o wielkim wsparciu polskiej Straży Pożarnej w walce z pożarami tamtejszych lasów. Do Szwecji wysłano 40 wozów strażackich, które witane były z wielkim uznaniem. Polacy już dotarli na miejsce, by zmagać się z ogniem. Akcja ratunkowa może potrwać nawet 14 dni.

Kraje Unii Europejskiej ruszyły na pomoc trawionej przez ogień Szwecji po tym, jak kraj uruchomił system SOS. Dokładniej, szwedzkie władze zwróciły się za pośrednictwem Europejskiego Mechanizmu Ochrony Ludności o wsparcie ratownicze w walce z pożarami lasów.

Na ten apel odpowiedziało kilka państw. Walka z pożarami prowadzona jest z powietrza przez 3 samoloty gaśnicze z Francji oraz 2 z Włoch, a także 6 śmigłowców z Niemiec oraz jeden z Litwy. Wsparcie okazała także Dania. Jednak to właśnie polski zastęp jest najliczniejszy – do Szwecji wysłaliśmy 139 strażaków w 40 wozach bojowych i 4 samochodach.

Szwecja została podzielona na 3 strefy. Polaków wysłano do prowadzenia działań w strefie środkowej. 

Naszych rodaków powitano z wielkim uznaniem. Szwedzcy strażacy ustawili na wiadukcie swój wóz bojowy oraz włączyli światła, by powitać polski konwój jadący wzdłuż drogi E4. Na innym odcinku wywieszono z kolei transparent z napisem w języku polskim: „Witajcie Bohaterowie”.

 

 

Szwedzcy strażacy w ten sposób okazywali wdzięczność i uznanie polskim strażakom, którzy ruszyli, by wspierać ich podczas walki z żywiołem:

 

Na trasie konwoju ustawiali się także mieszkańcy miejscowości, które leżały na trasie przejazdu. Pozdrawiano polskich strażaków, w tłumie pojawiały się banery z hasłem „Bądźcie bezpieczni, dziękujemy”.

 

 

#TackPolen, dziękujemy Polacy

Filmy oraz zdjęcia z tego powitania obiegają internet. Pod postami pojawiają się bardzo życzliwe komentarze w języku szwedzkim:

Następnym razem pojedziemy do Polski ❤ wielkie podziękowania dla Was i polskich strażaków.

…ale także częściowo również i w języku polskim:

Trzymamy kciuki za wszystkich strażaków, rolników i wolontariuszy. Niech każdy wróci do domu do swoich rodzin i przyjaciół. Niech Bóg Was chroni, amen. Dziękujemy Polacy.

Wielkie dzięki z głębi serca, wielkie podziękowania dla Polski oraz polskich bohaterów. Dziękuję baaaaaardzo!

Pod filmem, na którym widać szwedzki wóz strażacki witający polski konwój:

„Dziękujemy sąsiedzi”, „Witajcie, jesteście bohaterami”, „To wspaniałe z ich strony, że przybyli tutaj, by pomóc. Mam gęsią skórkę, widząc to.

Polscy strażacy ze Świnoujścia dopłynęli promem do Malmo.

Całą drogę widzieliśmy tłumy, tysiące ludzi, którzy wyszli nam na przywitanie. Byliśmy zaskoczeni, nie spodziewaliśmy się aż takiego ciepłego przyjęcia. Ludzie całymi rodzinami wychodzili na trasę naszego przejazdu. Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania wobec nas też będą wysokie. Damy z siebie, co najlepsze – mówił w rozmowie z dziennikarzem RMF FM starszy kapitan Grzegorz Borowiec.

O polskich strażakach pisze również szwedzka prasa:

Szwecja nie jest sama w walce z ogniem – przeczytać można w szwedzkim dzienniku „Aftonbladet”

Z kolei artykuł w dzienniku „Expressen” rozpoczyna się od słów:

Nadszedł czas, by Szwedzi opanowali po polsku więcej niż jedno słowo: piwo. Czas, by przyswoili sobie słowo: dziękuję.

W mediach społecznościowych zaczął funkcjonować hashtag #TackPolen, co w języku szwedzkim oznacza tyle, co „dziękuję Polska”.

Według informacji zamieszczonej na łamach Aftonbladet, w środkowej części Szwecji płonie blisko 25 tysięcy hektarów lasów. Prawdopodobnie to największe pożary w nowoczesnej historii kraju. Wywołały je wysokie temperatury, nietypowe dla tego regionu oraz niewielka ilość opadów.

 

Misja potrwa 14 dni

Jak podaje RMF FM, do Szwecji wyruszyli głównie ratownicy z województwa zachodniopomorskiego oraz wielkopolskiego (po 65 strażaków i po 20 wozów z każdego z województw). Wspierają ich również strażacy z Mazowsza oraz Komendy Głównej PSP (9 ratowników w 4 samochodach).

Kapitan Grzegorz Borowiec w rozmowie z RMF FM przyznaje, że szwedzkie lasy to nie tereny, które byłyby znane polskim strażakom. Część zastępu będzie wspierać szwedzkie zastępy w obronie tych obszarów lasów, które jeszcze nie spłonęły. Z kolei inna część uda się na rozpoznanie.

Z kolei starszy brygadier Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej w rozmowie z TVN24 przekazał, że najprawdopodniej Polacy będą działać przy dwóch pożarach.

Szwedzi podzielili kraj na trzy strefy. My będziemy pracować w strefie centralnej – powiedział w rozmowie z TVN24 Frątczak. – Ze wstępnej informacji od dowódcy operacji wynika, że będziemy działać przy dwóch pożarach. Jeden to dogaszanie pożaru, który powstał wcześniej, pożar oddalony o około 18 kilometrów od naszej bazy. Pożar ten obejmuje około 1000 ha. Natomiast drugi – znacznie trudniejszy – to pożar oddalony o ponad 55 kilometrów – podał wstępne założenia akcji gość TVN24.

Misja polskich strażaków zaplanowana jest na 14 dni. W tym okresie będą także samowystarczalni, ponieważ mają własne namioty, wyżywienie oraz paliwo. W skład zespołu wchodzą również ratownicy medyczni, którzy będą sprawować opiekę nad strażakami biorącymi udział w akcji.

Polacy dotarli z niedzieli na poniedziałek do miejscowości Sveg, gdzie znajdować się będzie ich baza.

 

 

Oto film, który pokazuje wymiar pożarów w Szwecji. Został nagrany z pokładu włoskiego samolotu gaśniczego:

 

Źródło: RMF FM, TVN24, Aftonbladet, Expressen

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail