Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDobre historie
line break icon

Ten chłopiec miał umrzeć. Nikt go nie chciał. Dziś rośnie w kochającym domu

RYAN

Saving Baby Ryan/Facebook

Anna Gębalska-Berekets - publikacja 25.07.18

7-letni Ryan mógł umrzeć. Tak się jednak nie stało. Adoptowali go cudowni ludzie ze Stanów Zjednoczonych. Dzięki ich serdeczności, trosce i ogromnej determinacji chłopiec przeszedł metamorfozę i otrzymał szansę na nowe życie.

David i Priscilla Morse w 2015 roku adoptowali 7-latka, który ważył niewiele ponad 3 kilogramy. Nikt ze względu na stan zdrowia chłopca nie chciał się podjąć zadania, by stworzyć mu prawdziwy dom i obdarzyć go miłością i opieką. Ryan był wygłodzony i walczył o to, by przetrwać. Istniało zagrożenie, że nie doczeka nawet zakończenia całej procedury adopcyjnej. David i Priscilla udali się po chłopca aż do ośrodka w Bułgarii, a następnie umieścili go w szpitalu Vanderbilt w Stanach Zjednoczonych. Opiekowali się nim przez cały czas.

Mały otrzymał od lekarzy profesjonalną pomoc, której nikt wcześniej nie był w stanie mu zapewnić. Zdiagnozowano u niego porażenie mózgowe, skoliozę, małogłowie. Chłopiec cierpi też na karłowatość. Po roku, dzięki determinacji jego nowych rodziców, dziecko ważyło już ponad 10 kilogramów. Było karmione przez rurkę. Rozpoczęto też proces rehabilitacyjny korygowania stóp. Ryan uśmiecha się i zaczyna mówić. Małżeństwo, adoptując Ryana, miało już dwójkę swoich własnych dzieci oraz adoptowaną w 2012 roku dziewczynkę o imieniu McKenzie, pochodzącą z Rosji.


CLAIRE CULWELL

Czytaj także:
Jedno z bliźniąt przeżyło aborcję. I ma coś ważnego do powiedzenia

Dlaczego właśnie Ryan?

Któregoś dnia David przeglądał profile na Facebooku. Wówczas zobaczył post jednej z organizacji adopcyjnej, a tam zdjęcie chłopca z Bułgarii. To co zobaczył, wstrząsnęło nim. David i Priscilla już dawno zdecydowali, że pragną zaadoptować dzieci, którymi się nikt nie interesuje, po które nikt nie przychodzi, a które przebywają w sierocińcach. Gdy zdecydowali się na adopcję Ryana, wszyscy wokół powtarzali, że nie dają mu wielkich szans na życie. Mimo wszystko postanowili to zrobić. Priscilla przyznaje, że opieka nad dziećmi ze specjalnymi potrzebami  to duże wyzwanie. Ona jednak czuje się błogosławiona każdego dnia, że może tworzyć dom i otoczyć miłością dzieci, które tak tego potrzebują. Dla niej ludzie są najważniejsi, a ratowanie czyjegoś życia w ten sposób to sprawa priorytetowa.

Osobiste przeżycia Priscilii

Podjęta przez nią i jej męża decyzja związana jest z przeżyciami osobistymi kobiety. Sama była adoptowana, a para, która ją adoptowała, stworzyła jej pełne ciepła i miłości życie. Miała również przybranego brata, który w wyniku choroby zmarł w wieku 9 lat. Rodzice zaś mimo tego dbali o niego i otaczali go zawsze szczególną opieką. Priscilla zdecydowała, że i ona chciałaby podobnie kiedyś postąpić. Ryan, mimo że miał umrzeć, to wciąż żyje. Na początku jego włosy były rzadkie i wypadały. Dziś są gęste i błyszczące, a chłopiec często się uśmiecha.

Zaczyna też powoli komunikować się z innymi. Otrzymał nową szansę na życie. David ma nadzieję, że umieszczając na profilu facebookowym informacje i zdjęcia z postępów Ryana, zachęci innych do przyjmowania dzieci ze specjalnymi potrzebami do swoich domów, a także wspierania wszystkich rodzin, które na taką adopcję się zdecydowały. Według Priscilli i Davida każdy zasługuje na to, by mieć kochającą się rodzinę. Z nadzieją patrzą w przyszłość. Miłość potrafi bowiem czynić cuda!


ADOPCJA Z UGANDY

Czytaj także:
Adoptowali dziewczynkę z Ugandy. Gdy poznali jej historię, odesłali ją. Dlaczego?




Czytaj także:
Najsłodsza córeczko, nie myśl, że cię opuściłam…

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
adopcjaniepełnosprawność
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail