Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Dramat w Karakorum. Po raz kolejny to Polski wspinacz weźmie udział w akcji ratunkowej

ANDRZEJ BARGIEL
Red Bull Content/SIPA/EAST NEWS
Udostępnij

Dramatyczne wieści napływają do nas z Karakorum. Siergiej Glazunow zginął podczas wspinaczki na szczyt Latok I, zostawiając swojego partnera Aleksandra Gukowa bez sprzętu. Andrzej Bargiel zgłosił się do wzięcia udziału w akcji ratunkowej.

Latok I mierzy 7145 m n.p.m. i znajduje się w Karakorum, łańcuchu górskim leżącym na pograniczu Indii, Pakistanu i Chin. Jest drugim po Himalajach pod względem najwyższych szczytów na Ziemi.

Glazunow oraz Gukow próbowali zdobyć szczyt od północnego filaru. Nikt dotąd go nie przeszedł.

Jak podał rosyjski portal alpinistyczny mountain.ru, wspinacze ruszyli w górę 14 dni temu, wyposażeni w pięciodniowy zapas pożywienia. Nie wiadomo jednak, czy dotarli na szczyt, choć 24 lipca nadali sygnał GPS z wysokości 6975 m n.p.m.

Siergiej Glazunow spadł ze ściany, prawdopodobnie ginąc na miejscu. W czwartek przed południem czasu lokalnego pilot śmigłowca potwierdził, że u podstawy znajduje się nieruchome ciało.

W podobnym czasie sygnał SOS nadał Aleksander Gukow, prosząc o wsparcie. Wysłał wiadomość o treści:

Potrzebuję pomocy. Muszę być ewakuowany. Siergiej spadł. Zostałem w ścianie bez ekwipunku.

 

Dwóch Polaków zgłosiło się do pomocy

Gukow znajduje się na wysokości około 6200 m n.p.m.

Do pomocy przy akcji ewakuacyjnej zgłosił się Andrzej Bargiel – czytamy na portalu wspinanie.pl. Andrzej, jako jedyny człowiek na świecie, wspiął się na K2, po czym zjechał z tego szczytu na nartach. Po swoim wyczynie przebywał w bazie wojskowej Skardu.

Polakowi towarzyszy jeszcze Niemiec – David Göttler, który znajdował się w bazie pod ośmiotysięcznikiem Gasherbrum II.

Alpiniści zostali przetransportowani do bazy pod Latok I.

Niestety w tej chwili pogoda uniemożliwia lot powyżej bazy – podaje portal wspinanie.pl.

Dodatkowo sytuację na Karakorum utrudniają panujące tam warunki, takie jak np. przetaczające się z góry lawiny kamienne.

Obecnie rozważa się dwa scenariusze pomocy – dotarcie do Aleksandra Gukowa, bądź dostarczenie mu sprzętu, który pozwoli mu zejść samodzielnie.

Nie pierwsza akcja ratunkowa

Kilka dni temu Polacy Andrzej i Bartłomiej Bargielowie (prywatnie bracia) uczestniczyli w akcji ratunkowej rannego Brytyjczyka w Karakorum. Za pomocą drona, którego wysłali w górę, udało się namierzyć miejsce, w którym zlokalizowany był Rick Allen.

Z kolei w styczniu polska ekipa himalaistów w składzie: Adam Bielecki, Denis Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala wzięli udział w akcji ratowania Tomasza Mackiewicza oraz jego francuskiej współtowarzyszki Elisabeth Revol. Para wspinaczy utknęła pod Nanga Parbat.

Niestety, Polaka, który był w ciężkim stanie (m.in. cierpiał na chorobę wysokościową oraz ślepotę śnieżną) nie udało się uratować. Francuzka Elisabeth Revol została sprowadzona przez Adama Bieleckiego oraz Denisa Urubko. O akcji ratunkowej na Nanga Parbat pisaliśmy m.in. TUTAJ.

Źródło: Sportowe Fakty, PAP, TVN24, wspinanie.pl, mountain.ru

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail