Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDobre historie
line break icon

Żeby nie spóźnić się do nowej pracy, szedł 32 km. Wzruszony szef zrobił mu niespodziankę

PREZENT DLA WALTERA

YouTube

Redakcja - publikacja 27.07.18

Wielu z nas powiedziałoby pewnie: „Co za pech!”. Dostajesz nową pracę i na wieczór przed jej rozpoczęciem psuje ci się samochód. Znajomi nie są w stanie pomóc. Nie kursuje żaden autobus. Problem polega na tym, że do firmy masz 32 km. I musisz w niej być o 8 rano.

Taka sytuacja spotkała 20-letniego Waltera Carra z Alabamy. Nie chcąc zawieść nowego pracodawcy, stwierdził, że pójdzie do pracy… pieszo. Sprawdził na mapie, że wędrówka zajmie mu ok. 7 godzin. Z domu wyszedł o północy.

Cztery godziny później zatrzymał go radiowóz. Spokojnie – nie dostał pouczenia za nocną włóczęgę. Policjanci poruszeni jego historią poczęstowali chłopaka śniadaniem, dali mu coś na lunch i o 6.30 podrzucili do Jenny Lamey – pierwszej klientki. Firma, w której rozpoczynał zdobywanie doświadczenia, zajmuje się bowiem pomocą w przeprowadzkach. Zdziwionej sytuacją kobiecie funkcjonariusze wyjaśnili: „Podrzuciliśmy tego miłego dzieciaka!”.


POLICJANT I WĘGIER

Czytaj także:
Nie miał na bilet do domu, więc szedł 1200 km. Pomógł mu Polak

Walter Carr – pieszo do pracy przez całą noc

Kiedy Jenny usłyszała całą historię, zaproponowała Walterowi, by się zdrzemnął, nim dołączy do niego reszta ekipy. Chłopak jednak odmówił i z energią zabrał się do roboty.

„Rozmawialiśmy trochę podczas wspólnej pracy. Bardzo podobała mu się moja kuchnia – stwierdził, że sam chciałby taką mieć. Pochodził z Nowego Orleanu. On i jego mama stracili dom w huraganie Katrina” – zdradziła na Facebooku J. Lamey.

Nie potrafię powiedzieć, jak bardzo poruszył mnie Walter i jego podróż. Jest pokorny, uprzejmy, wesoły i ma wielkie marzenia! A do tego jest bardzo pracowity. Nie umiem sobie wyobrazić, jak wiele razy podczas tego samotnego spaceru w środku nocy chciał zawrócić. Ile razy zastanawiał się, czy to na pewno najlepszy pomysł. Ile razy chciał znaleźć miejsce, żeby usiąść, położyć się i poczekać do rana, licząc, że znajdzie się ktoś, kto go zgarnie i podwiezie do domu. Ale szedł, dopóki nie dotarł! Jestem absolutnie pełna podziwu dla tego młodego człowieka! – dodała.

Jenny opisała całe spotkanie w mediach społecznościowych. Jej post błyskawicznie polubiło 800 tys. osób.

Nic więc dziwnego, że historia zdeterminowanego pracownika dotarła także do Luke’a Marklina, dyrektora generalnego firmy Bellhops. Szef przyjechał spotkać się z Walterem osobiście i… wręczyć mu kluczyki do swojego Forda Escape z 2014 r. Przez kilka lat samochód służył jego rodzinie. Teraz z pewnością pomoże młodemu pracownikowi.

Zobaczcie wideo!

Walter zamierza wykorzystywać nowe auto, by pomagać innym. Tak wychowali go rodzice.

Mamo i tato, dziękuję wam za to, że jesteście, za waszą ciężką pracę i poświęcenie, żeby utrzymać mnie na właściwej ścieżce. Chcę też podziękować Bogu, bo bez Niego nie byłoby mnie tutaj. Bóg pobłogosławił mnie, bym sam był błogosławieństwem. Wiem, że każde wyzwanie, które On przede mną stawia, jest z jakiegoś powodu – powiedział w rozmowie z portalem al.com.

Bądź jak Walter

To jednak nie koniec historii. Poruszeni postawą Waltera Amerykanie z ochotą wpłacają drobne sumy na konto crowdfoundingowe, by chłopak mógł spełniać dalsze marzenia (jak dołączenie do Marines czy studiowanie fizjoterapii). On jednak… postanowił przekazać część zebranych pieniędzy innym młodym ludziom, którzy chcą się kształcić pod opieką fundacji Birmingham Ed Foundation.

„To niewiarygodne i trudne do uwierzenia. Bardzo się cieszę, że moja historia poruszyła tak wiele rodzin. Moim celem zawsze było to, żeby pomagać ludziom” – mówi 20-latek.

W mediach społecznościowych rozprzestrzenia się także hasztag #belikewalter (ang. bądź jak Walter).


SINDHUTAI SAPKAL

Czytaj także:
Kiedy wszyscy ją opuścili, chciała umrzeć. Potem pomogła 1400 dzieciom




Czytaj także:
Ksiądz, który przekonał 6 kobiet, by nie dokonywały aborcji. Jak to zrobił?

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
dobra historiapomoc
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail