Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 17/04/2021 |
Św. Roberta
home iconDobre historie
line break icon

„Najszybsza babcia świata” vs. turyści w Tatrach. Bo młodość to stan ducha!

BARBARA PRYMAKOWSKA

Biegologia/Facebook

Dominika Cicha - 28.07.18

Choć ma 75 lat, wyprzedzi z pewnością większość nastolatków. Barbara Prymakowska z Tarnowa udowadnia, że wiek nie powinien być żadną wymówką.

Sportowe szorty, niebieskie adidasy, okulary przeciwsłoneczne, bidon z wodą, opaska i… ogromny uśmiech – w takim wydaniu 75-letnia Barbara Prymakowska czuje się jak ryba w wodzie. Kilka dni temu zobaczyli ją turyści zmierzający do Morskiego Oka.

W ciągu niecałej godziny pokonała 9 kilometrów. W międzyczasie wyprzedziła 5 wozów konnych wypełnionych po brzegi – jak mówią świadkowie – młodymi i zdrowymi turystami. Nie wiem jak wam, ale mnie na ich miejscu zrobiłoby się… trochę głupio.

Pani Basia urodziła się na Kresach, ale od dzieciństwa mieszka w Tarnowie. Po ukończeniu krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego przez 30 lat pracowała z pasją jako nauczycielka wuefu. Koniecznie w podstawówce, bo, jak mówiła w rozmowie z runners-world.pl,

dzieci w tym wieku są jak biała karta, nic jeszcze nie potrafią, nie są skażone lenistwem i nie trzeba ich wołami ciągnąć na boisko. Dziewczynki nie boją się jeszcze, że spłynie im makijaż, a chłopcy nie kaszlą jeszcze po pierwszych papierosach.

Co w tej historii najciekawsze – Barbara Prymakowska nigdy nie lubiła biegać! Do lekkoatletyki przekonała się dopiero po… pięćdziesiątce. Pewnego dnia założyła dres i wyszła. Nie chciała spędzić drugiej połowy życia, gnuśniejąc w fotelu.


EMMA MOROSINI

Czytaj także:
Babcia pątniczka. Ma 94 lata i przeszła 917 km w 40 dni!

Od tego czasu przebiegła kilkadziesiąt maratonów płaskich i górskich w Polsce, Londynie, Paryżu, Atenach, Rzymie, Bostonie, Nowym Jorku, Tokio i nie tylko. W 2016 roku zdobyła złoty medal w morderczych Mistrzostwach Świata Masters w Biegach Górskich we Włoszech.

W rozmowie z „Gazetą Krakowską” opowiadała, że największym fanem był zawsze jej mąż. „Staszek nauczył mnie kochać sport” – podkreślała. Gdy po raz pierwszy startowała w maratonie, jechał obok niej na rowerze. Na mecie stwierdziła: nigdy więcej. 2 tygodnie później planowała już kolejny bieg. A mąż zawsze ją w tym wspierał.

Sił w kryzysach dodawała jej też zawsze intencja, w której biegła. Bo taki wysiłek to dla niej forma modlitwy. Sport pozwala jej więc utrzymać zdrowego ducha i – naturalnie – ciało. Co widać na pierwszy rzut oka. Figury, która nie zmienia się od czasów młodości, może jej pozazdrościć niejedna z nas. Pani Basia oprócz biegania pływa, gimnastykuje się, śmiga na rolkach albo nartach. Stanęła także na szczycie Mont Blanc!

W życiu stawia na to, żeby nie posiadać, ale przeżywać. Nie narzeka, nie opowiada o kłopotach, tylko cieszy się z tego, jak jest. A przy tym inspiruje młodych do działania. „W życiu trzeba robić rzeczy, które się kocha, bo tylko wtedy ma sens” – podkreśla.


LOGAN,GRANDPA

Czytaj także:
Dziadek z oddziału intensywnej terapii. Przytula dzieci od 12 lat




Czytaj także:
Staruszek samotnie siedzi nad morzem. „Prawdziwa miłość nie umiera”

Tags:
górypasjastarość
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail