Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Masz wystarczająco mało, by nakarmić tym tłum ludzi. Komentarz do Ewangelii

JAJKA SADZONE
Amy Shamblen/Unsplash | CC0
Udostępnij

„Jeśli myślisz, że jesteś za mały, aby uczynić różnicę, spróbuj spać w obecności komara”…

Wielki tłum głodnych ludzi. Uczniowie Jezusa z przerażeniem myślą o tym, że nie mają nic, żeby ich nakarmić. Jezus prowokacyjnie pyta się ich, gdzie kupią chleba dla ludzi. Pogrzebali w kieszeniach, zrobili zrzutkę, uzbierało się dwieście denarów. Zdecydowanie za mało, żeby kupić wystarczającą ilość.

Andrzej znalazł chłopca, który miał pięć chlebów i dwie ryby. To zawsze coś, ale nawet oni by się nie najedli, a co mówić o tym tłumie. Tymczasem Jezus wziął to, co było niewystarczające, odmówił błogosławieństwo i zaczął rozdawać. Szok, nie tylko najedli się wszyscy, ale jeszcze zostało.

Pamiętam, jak kilka lat temu przeczytałem biografię Bono, lidera U2. Zafascynowało mnie jego niesamowite zaangażowanie społeczne. Działa na wielu płaszczyznach na rzecz ludzi w różnych rejonach świata. Pomyślałem wówczas: Łał, też bym chciał w swoim życiu robić coś dla innych, coś takiego, co by zmieniało świat na lepszy, czyniło ludzi szczęśliwszymi. Jakie to jest niesamowite, że taki Bono może mieć wpływ na życie innych.

Zacząłem więc myśleć o tym, żeby założyć jakąś fundację charytatywną, rozkręcić jakąś organizację dobroczynną czy coś w tym stylu. Marzyłem z rozmachem, o wielkich projektach. Szybko jednak spojrzałem realnie na swoje możliwości i okazało się, że jednak nie zapowiada się, żebym został drugim Bono i chyba nie będę zakładał sierocińców w Afryce czy wiosek dla trędowatych w Indiach. Z biegiem czasu zobaczyłem, że wcale nie chodzi o to, żeby robić wielkie rzeczy, z rozmachem.

Mam do dyspozycji swoje małe zasoby, które wobec potrzeb świata wydają się niczym, ale jednak są czymś konkretnym i realnym. Nawet jeśli nie zmieni to całego świata, to może jednak zmienić coś w życiu jednej konkretnej osoby. Nawet jeśli nie zmieni jej całego życia na lepsze, to może sprawić, że będzie miała lepszy jeden dzień.

W judaizmie funkcjonuje takie zdanie: „Jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat”.

Jeszcze bardziej uświadomiła mi to adwentowa akcja Aletei, podczas której wyszedłem na ulice Lublina, żeby pytać ludzi o to, czy mogę coś dla nich zrobić. Pewna kobieta czekająca na przystanku powiedziała mi: możesz się do mnie uśmiechnąć, to mi wystarczy. Większości ludzi wystarczyło już samo pytanie.

Naprawdę, nie musisz być miliarderem-filantropem. Masz usta, które mogą się do kogoś uśmiechnąć i powiedzieć coś miłego. Masz oczy, które mogą kogoś zauważyć. Masz uszy, które mogą kogoś wysłuchać. Masz ręce, które mogą uścisnąć czyjąś dłoń lub przytulić. Nie możesz dać domu bezdomnemu? Ale możesz zatrzymać się przy nim, spytać jak ma na imię, potraktować jak człowieka.

Nie możesz wyleczyć czyjejś choroby? Możesz mu w niej towarzyszyć. Możesz naprawdę robić niesamowitą ilość dobra, do którego nie potrzebujesz nic więcej niż trochę „wyobraźni miłosierdzia”.

Gdzie kupimy chleba, żeby nakarmić tłum? Nigdzie nie musimy go kupować. Jak mówił św. Brat Albert: Ty możesz być chlebem, „który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny”.

Masz wystarczająco mało, żeby nakarmić tym wielu ludzi dokoła. Tak, nie pomyliłem się: wystarczająco mało. Masz swoje pięć chlebów i dwie rybki. Bóg dał ci tyle ile trzeba, żeby zaspokoić czyjś głód. Odmów nad tym błogosławieństwo i zacznij rozdawać. Zobaczysz ilu ludzi zostanie nakarmionych, a oni dadzą z tego jeszcze kolejnym, bo dobro rodzi kolejne dobro. Tak, jak z tymi ułomkami chleba, które zostały.

Być może nigdy się nie dowiesz, jaki łańcuch dobra uruchomiłeś i jak bardzo zmieniłeś świat. Dalajlama XIV powiedział kiedyś: „Jeśli myślisz, że jesteś za mały, aby uczynić różnicę, spróbuj spać w obecności komara”.

 

I czytanie: 2 Krl 4, 42-44
II czytanie: Ef 4, 1-6
Ewangelia: J 6, 1-15

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail