Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak chrześcijanin może odpowiedzieć na epidemię samobójstw?

MAN COMFORTING FRIEND
Antonio Guillem | Shutterstock
Udostępnij

Jeśli będziemy skłonni odrobinę zrezygnować z własnej wygody, możemy wiele zmienić.

Metaxas i Guthrie opublikowali ostatnio krótki artykuł dla „The Christian Post” dotyczący fali samobójstw w Stanach Zjednoczonych i wezwali chrześcijan do udzielania wsparcia osobom, które są na nie w szczególny sposób narażone.

Chociaż jest to problem, który dotyka ogromną liczbę osób w naszym kraju, człowiek często czuje się onieśmielony tematami samookaleczenia i samobójstw oraz nie jest pewien, jak rozmawiać o nich z przyjaciółmi czy ukochanymi.

Walka z tak niszczycielskim trendem może być trudna, ale jeśli będziemy skłonni odrobinę zrezygnować z własnej wygody, możemy przedsięwziąć zarówno doraźne, jak i długoterminowe działania, żeby zatroszczyć się o cierpiące w naszym otoczeniu osoby.

 

Zapowiedzi samobójstwa

Są pewne oznaki, które wskazują na prawdopodobieństwo podjęcia próby samobójczej. Mówienie o śmierci albo robienie do niej aluzji, jak na przykład: „kiedy to się skończy” czy wspominanie o „odchodzeniu” są najbardziej oczywistymi wskazówkami. Nagła poprawa nastroju czy poczynanie przygotowań mogą również świadczyć o klarowaniu się myśli samobójczych.

Zmiana w zachowaniu czy drastyczna zmiana rytmu snu także mogą o tym świadczyć. Innymi powodami do niepokoju może być wycofanie społeczne lub brak zaangażowania w pracę czy inne obowiązki. Warto również bacznie obserwować, czy ktoś nie gromadzi środków służących samookaleczeniu, takich jak broń lub lekarstwa.

Są w życiu doświadczenia, przy których popełnienie samobójstwa staje się bardziej prawdopodobne. Należą do nich: niedawna strata, trauma (do której należą również przypadki bycia wykorzystywanym lub maltretowanym w dzieciństwie), izolacja od ludzi, bezrobocie czy problemy finansowe, przewlekła choroba i silny lęk. Przeżywanie ich w żadnym razie nie oznacza, że ktoś na pewno sam siebie skrzywdzi, ale mogą one zwiększać tego prawdopodobieństwo.

 

Pierwsze kroki

Traktuj słowa dotyczące samobójstwa poważnie i spraw, by ta osoba wiedziała, że zależy ci na jej dobrym samopoczuciu. Nie musisz mieć na wszystko rozwiązania, ale możesz przejść z kimś przez proces, którego celem jest zapewnienie tej osobie bezpieczeństwa.

W moim kościele wszyscy pracownicy i wolontariusze mają zapisany w swoich telefonach numer na Narodową Infolinię Zapobiegania Samobójstwom, która przeprowadzi cię przez kolejne etapy, by pomóc przyjacielowi lub ukochanej osobie, którzy mogą zrobić sobie krzywdę. Wiele krajów także ma telefony zaufania, które pomagają w przypadku załamania zdrowia psychicznego. Możesz zadzwonić ty lub wesprzeć kogoś, kto sam zadzwoni pod taki numer w czasie kryzysu.

Oprócz mówienia o nim, jest kilka zachowań, które mogą wskazywać na możliwość popełnienia samobójstwa, jak te opisane powyżej. Niektórzy obawiają się, że pytanie kogoś o myśli samobójcze może sprawić, że w jego głowie zrodzi się taki pomysł. Badania pokazują, że rozmawianie o samobójstwie nie zwiększa ryzyka i w większości przypadków, pytanie o samobójstwo wyraża głęboką troskę o tę osobę. To może być krępujące, ale pytając bezpośrednio, pokazujesz, że zależy ci na bezpieczeństwie i dobrym samopoczuciu danej osoby.

Możesz podjąć konkretne kroki, na przykład zobowiązać się do pozostania z osobą, która ma myśli samobójcze (a nawet możesz zaprosić ją do zostania z tobą na noc, jeśli uznasz to za stosowne). Możesz pomóc usunąć z domu jakikolwiek potencjalny środek, który mógłby posłużyć do popełnienia samobójstwa. Możesz także zabrać przyjaciela na pogotowie lub zadzwonić pod numer 112, jeśli samobójstwo jest prawdopodobne.

Skorzystanie z profesjonalnej pomocy dla wielu może być przytłaczające, więc zaoferowanie swojego towarzystwa w drodze na pierwszą wizytę do specjalisty może być konkretnym wsparciem dla kogoś, kto przeżywa depresję. Pomocne może być przypomnienie choremu, że zarówno leki, jak i terapia, mogą zwalczyć poczucie beznadziei.

 

Szerszy obraz

Metaxas i Guthrie słusznie stwierdzają, że „samobójstwo to czyjaś własna sprawa”. Jak w wielu innych przypadkach, warto spojrzeć na szerszy obraz. Jednym z często występujących czynników w wielu schorzeniach depresyjnych jest izolacja. Wielu pacjentów, których spotykałem na przestrzeni lat, uważało, że nie mają prawdziwych przyjaciół, a odkrywanie płaszczyzn, na których mogliby zawiązać nowe przyjaźnie, przychodziło im z trudem.

W naszym społeczeństwie jest kilka sposobności do zdobycia znajomości i ważnych związków, jak na przykład praca, rodzina czy wspólnota religijna, ale wiele osób czuje się wyłączonych z tych kręgów. Samotni dorośli w średnim wieku, pozostający w domach ojcowie, osoby pracujące z domu, bezrobotni, uchodźcy, ludzie odseparowani od swych rodzin to tylko niektóre przykłady osób, które mogą mieć trudności ze znalezieniem środowiska, w którym mogliby zapuścić korzenie. To może prowadzić do poczucia wyłączenia i izolacji.

Jednym z codziennych kroków ku zwalczaniu epidemii samobójstw jest niespuszczanie oka z outsiderów i zapraszanie ich do swojej społeczności. Rodzina mojej żony od dawna kultywuje tradycję otwierania domu w Święto Dziękczynienia, Boże Narodzenie i inne święta dla tych, którzy nie mogą pojechać do swych domów albo nie mają grupy osób, z którą mogliby świętować. Taki rodzaj gościnności – nie tylko w rodzinach, ale i we wspólnotach – jest proaktywną postawą przeciw społecznej izolacji.

Poprzez świadomość, jakie są oznaki prawdopodobnego samobójstwa, możemy podjąć bezpośrednie działania, żeby zatroszczyć się o osoby z naszego otoczenia, postarać się o ich bezpieczeństwo i uzdrowienie. Ważne jest również, by uczynić kręgi, w których się obracamy gościnnymi środowiskami, które otwierają szeroko drzwi dla tych, którzy w przeciwnym wypadku byliby sami. Nasz świat jest pełen samotnych ludzi, czujących się nie na miejscu, pominięci i jeśli będziemy mieć na nich oko, możemy zaprosić ich do środka i stworzyć silniejsze, zdrowsze i bardziej przyjazne społeczności.

Czytaj także:
Kościół i samobójcy
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail