Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jest ktoś, dla kogo jesteś chodzącym ideałem! Wierzysz w to?

KOBIETA Z PIEGAMI
Lawrson Pinson/Unsplash | CC0
Udostępnij

Postrzegasz się jako osobę nieidealną, bo myślisz, że jesteś za cicha, za gruba, za bardzo piegowata. Nie dość ładna, nie dość mądra, nie dość zdolna. Masz za krzywy nos i za bardzo rude włosy? Nie dręcz się! I tak jesteś fajna!

Arka Noego kilka lat temu nagrała piosenkę o fenomenalnym refrenie. Jego słowa brzmiały tak: „Taka jaka jesteś, jesteś fajna, nie musisz być idealna”. Pamiętacie? Czytając namiętnie wszystkie zwrotki tego utworu, znajduję w nim mnóstwo dialogów, które przegadałam z koleżankami. Słyszałam: „mam za krótkie nogi”, „jestem za niska”, „mam za gruby brzuch”, „moje włosy ciągle się prostują, chciałabym mieć loki”, „jestem nie dość atrakcyjna” itd. Zauważyłyście, że wciąż jesteśmy w swoich oczach „za bardzo” albo „nie dość”?

 

Ocena siebie

W natłoku przekazów medialnych, które serwują nam z każdej strony „ideał kobiety” lub inaczej „wzór piękna”, możemy nabawić się kompleksów. Z okładek czasopism spoglądają na nas przerobione w programie graficznym twarze o powiększonych ustach i permanentnym makijażu. Czy serio mamy tak wyglądać? Czy piękno jest ukryte w pudrze i różu na policzkach?

Postrzegamy się negatywnie, ponieważ widzimy tylko swoje wady i niedoskonałości. Wmawiamy sobie kolejne kompleksy. Dopuszczamy szkodliwe i przykre myśli. Najgorszym przekleństwem staje się odbicie w zwykłym lustrze. Tracimy pewność siebie, a przecież jest w nas tyle dobra! Naprawdę! Kobieta z natury jest wrażliwa, delikatna, troskliwa, opiekuńcza. Potrafi nieść dobro, rozdawać w dużych ilościach uśmiech, dawać miłość! Ma talenty, umiejętności, cały worek bogactwa przepełniony gracją oraz realizacją pasji… Jest idealna, bo zaprojektowana i stworzona przez kogoś, kto jest samą Miłością! Dlaczego zatem ma o sobie złe zdanie?

 

Ocena innych

Kiedy serce kobiety przebywa poza relacją z Bogiem, który jest Miłością, staje się niepewne, a z czasem umiera. Wyobraźmy sobie sytuację, w której dama jest adorowana. Rozmawia z ukochanym, zachwyconym jej wdziękiem, urodą, kolorem oczu i włosów. Słowa wypowiadane przez amanta, niosą kobietę do nieba. Chce tańczyć, śpiewać, tworzyć, stroić się dla niego. Jednym słowem, jest piękna. Przez niego i dla niego. Jej natura ujawnia się i rozkwita.

Kobieta w tej sytuacji wykorzystuje swój potencjał, umiejętności oraz talenty do ożywiania świata. Czyli spełnia misję powierzoną jej przez Boga. Zaobserwujmy teraz sytuację analogiczną. Kiedy kobieta spotyka na swojej drodze ludzi, którzy jej nie doceniają, ciągle ją krytykują i negują jej pomysły, jej chęć „latania” i rozwoju osobistego idzie w niepamięć.

Mogą to być zbyt wymagający rodzice lub znajomi w pracy (na uczelni), którzy są perfekcjonistami i zawsze wszystko musi być po ich myśli, albo robią to z zazdrości. Bez względu na to, jaki obraz „idealnej kobiety” serwują ci media i pomimo ciągłych uwag ze strony znajomych, pracodawców czy rodziców pamiętaj, że dla Boga jesteś, byłaś i będziesz idealna! A jeśli chodzi o ludzi… Módl się za nich, kochaj ich i wybaczaj przykre słowa!

 

Tożsamość Boża

Jesteś córką Króla. Może nie wierzysz w te słowa, ale to prawda. Zostałaś stworzona z miłości i każdego dnia Bóg powołuje cię do jej realizacji, w twoim życiu. On nadaje ci imię, które odmienia na różne sposoby: Wybrana, Jedyna, Najpiękniejsza, Zachwycająca, Niepowtarzalna, Urzekająca, Piękna.

Masz wolną wolę, a co za nią idzie – wybór. Odcinając się od relacji z Ojcem możesz się zgubić i wpaść w pułapkę robienia wszystkiego na własną rękę, układania życia „po swojemu”. Lecz kiedy odcinasz się od Życia, zaczynasz umierać.

Szukasz wartości i mocy w sobie, w innych ludziach, w przekazach medialnych. Zatrzymujesz się na zakręcie i pytasz: „Co ja tutaj robię?”.

Zostajesz sama ze swoimi kompleksami, pogrążona w poczuciu niekochania i przygnębienia. Nie czujesz na sobie spojrzenia zachwytu, z jakim patrzy na ciebie Bóg, dawca piękna. Odkręć to! Zacznij widzieć się Jego oczami! Jesteś Córką Króla! Kogo lub czego miałabyś się lękać, skoro dla Boga, który cię stworzył, nie ma rzeczy niemożliwych?! Uwierz w to!

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail