Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 31/10/2020 |
Św. Alfonsa Rodrigueza
home iconDuchowość
line break icon

Na Woodstocku imprezował do upadłego. Aż ktoś się za niego pomodlił...

KRZYŻ NA PRZYSTANKU JEZUS

Kamil Szumotalski/ALETEIA

Anna Malec - publikacja 04.08.18

5 lat temu, kiedy ostatni raz byłem tu jako woodstockowicz, piłem bardzo dużo, od rana do wieczora. Pamiętam takie głębokie doświadczenie pustki, wstydu, poczucia winy, beznadziei - mówi Jan, który dziś jest ewangelizatorem na Przystanku Jezus.

Jan przyjechał w tym roku na Przystanek Jezus po raz trzeci. To na mapie jego życia szczególne miejsce. Dlaczego? Kiedyś jeździł na Woodstock. Niby żadna to szczególna wiadomość, przecież to fajny festiwal, dobre koncerty, ciekawi ludzie. Nie ma nic złego w przyjeżdżaniu tutaj.

Dla Jaśka jednak przełom lipca i sierpnia na polach w Kostrzynie nad Odrą był świetnym pretekstem, by zaszaleć, ale tak na maksa. Bez opamiętania. Do czasu…

Posłuchajcie jego historii:

Wcześniej przez lata jeździłem na Woodstock, ale nie dla muzyki. Raczej po to, żeby się tam bawić, pić alkohol i spędzać czas ze znajomymi.

5 lat temu, kiedy ostatni raz byłem tu jako woodstockowicz, piłem bardzo dużo – od rana do wieczora. Pamiętam takie głębokie doświadczenie pustki, wstydu, poczucia winy, beznadziei. Kierowałem się nie do końca chrześcijańskimi wartościami w życiu. Było we mnie dużo cwaniactwa, angażowałem się mocno w politykę i uważałem, że dobry polityk musi kłamać – takie miałem wartości.

Kiedy chodziłem taki pijany po polu woodstockwym, spotkałem ludzi z Przystanku Jezus, którzy zaproponowali, że się za mnie pomodlą. Zgodziłem się. Powiedzieli mi dobre słowo, odmówiliśmy razem „Ojcze nasz” i „Zdrowaś, Mario”. Dostałem też taką małą książeczkę z czterema prawami życia duchowego.

Przyszedłem potem do wioski PJ, siedziałem taki mocno pijany i zastanawiałem się nad sensem życia, nad moją relacją z Bogiem, i bardzo pragnąłem zapełnić to poczucie pustki. Czytałem tę książeczkę i zacząłem się zastanawiać, w którym miejscu w moim życiu jest Jezus. Niby w Niego wierzyłem, nawet czasem poszedłem do kościoła, ale to była bardzo odległa relacja. A jeśli Jezus istnieje, to chce przecież pełni relacji i mojego dobra. Wtedy wierzyłem, że może mi pomóc.

Ale wróciłem do picia. Ostatniego dnia Woodstocku, w niedzielę, obudziłem się rano, wyszedłem z namiotu i bardzo chciało mi się pić, szukałem piwa. Ale spojrzałem na ten bajzel dookoła, na smród, puste puszki. I wtedy poczułem takie wewnętrzne pragnienie, żeby zmienić swoje życie.

Złożyłem namiot, spakowałem plecak i poszedłem szukać wioski Przystanku Jezus, chciałem iść do spowiedzi. Przyszedłem tam, gdzie byłem wcześniej i zastałem puste pole.

Pamiętałem, że w kościele w Kostrzynie jest jeszcze msza św. kończąca PJ. Jakoś tam dotarłem – zmęczony, skacowany. Usiadłem na schodach i wtedy podszedł do mnie jeden z przystankowiczów. Przyniósł mi zupę, wodę, zaczęliśmy rozmawiać. Pocieszał mnie.

Poprosiłem też o spowiedź, po wielu latach. Przyszedł do mnie ojciec dominikanin, a ja w zasadzie nie byłem w stanie mówić. Zacząłem po prostu płakać. Poczułem ogromną Bożą Miłość, to, że Bóg mi przebacza, że chce mojego dobra i że jestem przez Niego kochany.

Tak się rozpoczął proces mojego nawrócenia. Za rok przyjechałem już na Przystanek Jezus.

Wróciłem do sakramentów, zacząłem czytać Pismo Święte. Ale to, co mnie zniewalało nie zniknęło. Nadal piłem, mimo relacji z Bogiem. To mi przeszkadzało. Z jednej strony wierzyłem w Boga, z drugiej – piłem i robiłem złe rzeczy. To było podwójne życie.

Dzisiaj wiem, że potrzebowałem po prostu terapii. Ksiądz namawiał mnie na spotkania AA, na początku się nie zdecydowałem, bo traktowałem Pana Boga magicznie, mówiłem – skoro wierzę, to mnie uzdrów. Teraz wiem, że Bóg chciał też mojej pracy, wysiłku.

Dziś już dwa lata nie piję, jestem po terapii, moja wiara jest inna – wolna, mimo moich grzechów. Wiem, że Jezus nie chce mnie potępiać, ale zbawić. Daje mi życie wieczne, a nie poczucie winy.

Teraz, kiedy chodzę po polu woodstockowym, staram się zrozumieć tych, którzy tutaj przyjeżdżają. Każdy z nich ma swoją historię, to są świetni ludzie, bardzo różni. Chcę im mówić, że doświadczam w Kościele pięknych rzeczy.


KRZYŻ JEZUSA

Czytaj także:
List Jezusa do Ciebie: Z mojego krzyża do Twojej samotności


KOGUT ANDRZEJ SOWA

Czytaj także:
Andrzej Sowa: Złamałem wszystkie przykazania, ale Bóg uczynił dla mnie cud [wywiad]

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
ewangelizacjanawróceniePrzystanek Jezus
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 paździe...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail