Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Co cię nie zabije, to… cię nie zabije

KOBIETA Z KWIATEM
Jayson Hinrichsen/Unsplash | CC0
Udostępnij

Unikaj tego, co złe. Unikaj sytuacji, w których jest duże prawdopodobieństwo, że zostaniesz skrzywdzony. Postępuj rozważnie i rozwijaj swój potencjał, tworząc bezpieczne dla siebie środowisko.

Ludzkie życie w Lesie „Szast”

W Puszczy Piskiej jest specjalny obszar zwany Lasem Ochronnym „Szast”. Powstał on po tym, jak w 2002 r. przetoczył się tam huragan. Leśnicy sprzątając szkody, postanowili zostawić fragment zniszczonego lasu (ok. 475 ha) – nic w nim nie sprzątać i nie sadzić. Miał to być eksperyment, dzięki któremu można zaobserwować, jak las naturalnie się odradza.

W Lesie „Szast” byłam w zeszłym roku. Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Część drzew stoi tam prosto i dumnie, bo huragan ich nie złamał. Inne leżą powalone i powoli próchnieją. Są też takie, które zostały przygniecione przez wiatr do ziemi i nigdy się nie podniosły. Żyją, ale są mocno pochylone.

Te trzy rodzaje drzew są dla mnie doskonałą metaforą tego, jak my – ludzie – reagujemy na spotykające nas nieszczęścia, tragedie, zło.

Utarło się mówić, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Zgodnie z tą maksymą wszystkie trudności mogą pomóc ci się zahartować, stać się lepszym. Spotykam czasem ludzi wypowiadających te słowa jako usprawiedliwienie podejmowania coraz to nowych, ryzykownych działań. Pamiętam szczególnie jednego mężczyznę, który tłumaczył, że im więcej teraz dostanie ciosów, tym silniejszy z nich powstanie, dlatego zdarzało się, że sam prowokował takie sytuacje.  

Czasem tak bywa, że trudności pomagają wzrastać. Ale muszą być one dostosowane do twojej wytrzymałości, doświadczenia, kondycji psychicznej. Zbyt dużo nieszczęść w twoim życiu może skończyć się poważną chorobą lub załamaniem psychicznym (więcej o tym możesz przeczytać tu).

 

Jak podnieść się z tragedii?

Pomyśl o pokoleniu ludzi, którzy przeżyli wojnę. Niektórzy z nich otrząsnęli się z okropnych wspomnień i umieli żyć dalej, budując satysfakcjonujące dla nich życie. Są oni jak te dumnie stojące sosny, które widziałam w Lesie „Szast”. Ostały się, bo pewnie miały mocne korzenie i zdrowy pień. Były silne. Miały szczęście. Zakładam, że huragan jakoś na nie wpłynął, ale na zewnątrz nic takiego nie widać. Podobnie oni, będąc silnymi psychicznie, pewnymi siebie i swojej siły jednostkami, nawet w obliczu życiowych tragedii mieli szansę się ostać. Wojenne wydarzenia na pewno na nich wpłynęły, ale nie złamały ich, ani nie przygniotły. Podnieśli się i dalej umieli budować swoje życie tak, aby czerpać z niego satysfakcję.

Inni z tego pokolenia załamali się. Nie byli w stanie wrócić do normalnego życia. Byli jak połamane drzewa z Lasu „Szast”. Oni często w bezradności i bierności dożywali swoich dni. Żyli przeszłością, której nie umieli zostawić za sobą. Dlaczego tak było? Najprawdopodobniej doświadczenie zła było dla nich za mocne. Przerosło ich i nigdy po nim się nie podnieśli.

Jest też trzecia grupa, ci, których wydarzenia przygniotły, ale nie złamały. W Lesie „Szast” widziałam takie sosny. Był to bardzo dziwny, nienaturalny widok. Drzewa te rosły równolegle do ziemi, czasem jedynie ich czubek zwracał się ku niebu. Zetknięcie z silnym wiatrem tak je nadwyrężyło, że nie były w stanie się wyprostować. One rosły dalej, ale nie osiągnęły pełni swojego potencjału. Podobnie jest z częścią ludzi, którzy przeżyli wojnę. Ona ich nie złamała, ale wywarła na nich silne piętno. W czasach pokoju potrafili jakoś funkcjonować, ale doświadczenie zła spowodowało, że nie byli w stanie rozwinąć pełni swojego potencjału.

 

Unikaj zła

Żyjesz teraz w czasie pokoju, ale również ciebie mogą dotykać większe lub mniejsze życiowe huragany. Utrata pracy, zdrada przyjaciela, niesłuszne oskarżenie, zawód miłosny, śmierć kogoś bliskiego, bycie świadkiem lub ofiarą przestępstwa, popadnięcie w uzależnienie, wpadnięcie w spiralę długów… Na część z nich nie masz wpływu i nie masz możliwości ich uniknąć. Ale część trudności spotyka cię na własne życzenie, z powodu twojej niefrasobliwości, braku przygotowania czy wchodzenia w sytuacje obarczone dużym ryzykiem.

Nie wierzę w stwierdzenie, że co cię nie zabije, to cię wzmocni. Dla mnie bardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że co cię nie zabije, to po prostu cię nie zabije, ale może zranić i złamać. Dlatego zachęcam, unikaj tego, co złe. Unikaj sytuacji, w których jest duże prawdopodobieństwo, że zostaniesz skrzywdzony. Postępuj rozważnie i rozwijaj swój potencjał, tworząc bezpieczne dla siebie środowisko.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail