Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Kolorowo opakowane, fajnie nazwane i śmiertelnie niebezpieczne. Dlaczego dopalacze zabijają częściej?

DOPALACZE
REPORTER
Udostępnij

W ostatnich dniach znów o nich słychać. Kolejni młodzi ludzie umierają po przyjęciu dopalaczy, czasem nawet nie zdążywszy ich zużyć do końca. Czym właściwie są dopalacze i dlaczego są tak niebezpieczne?

Dopalacze to – najprościej mówiąc – grupa środków psychoaktywnych (zmieniających świadomość), działających podobnie do znanych narkotyków. Odróżnia je przede wszystkim to, że choć czasem mają bardzo podobną strukturę i działanie, nie zostały dotąd wymienione na liście substancji, których produkcja, rozprowadzanie i reklama są zakazane. To poważny problem, gdyż środków, które potencjalnie mogą działać psychoaktywnie, zarówno syntetycznych jak i pochodzenia roślinnego jest bardzo dużo. Ponadto nie stanowi szczególnego problemu wyprodukowanie chemicznego analogu znanej substancji, świeżutko dopisanej do państwowej listy (stąd w niektórych państwach podjęto próby opracowania szerszej definicji substancji zakazanych, która zakończyłaby tę szczególną zabawę w kotka i myszkę).

Dopalacze mogą być przyjmowane podobnie jak narkotyki: najczęściej w formie skrętów czy kadzidełek do palenia, proszku czy tabletek, ale mogą się zdarzyć także liquidy.

 

Skład zawsze niepewny

Dostępne dopalacze to najczęściej mieszanki kilku substancji. Nie należy się jednak po nich spodziewać opisu składu. Pierwsze pytanie, mające bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo, dotyczy tego, co naprawdę zawierają i w jakiej ilości. Istnieją testy, pozwalające potwierdzić obecność niektórych, znanych składników. Stosuje je np. policja jako badanie wstępne (ale są też dostępne w sprzedaży). Testy te umożliwiają jednak tylko badania jakościowe, to znaczy mówią, czy dana substancja jest obecna w preparacie. Nie informują, ile jej jest. Nie mówią też nic o tym, czy nie ma w nim np. nowych, nieznanych środków, których test nie obejmuje. Ponadto trzeba pamiętać, że substancje psychotropowe, podobnie jak leki, mogą wchodzić ze sobą w interakcje, co czasem drastycznie zwiększa toksyczność.

Poważny problem stanowią domieszki. Szczególnie niebezpieczna jest domieszka fentanylu. Dr Marcin Rawicz, znany anestezjolog, przypuszcza, że właśnie ta substancja mogła być przyczyną ostatniej serii przypadków śmiertelnych. Fentanyl to narkotyk, stosowany np. przy krótkotrwałym znieczuleniu, ponad tysiąckrotnie silniejszy od morfiny. Nawet niewielkie przekroczenie dawki może mieć dramatyczne skutki. Tymczasem – i to trzeba koniecznie dodać – w dopalaczach dawka środka nie tylko nie jest kontrolowana, ale może się różnić w zależności od skręta czy tabletki.

Innymi słowy: dopalacz co do składu stanowi zawsze tajemnicę i ryzyko. To podstawowa trudność, jaką napotykają się lekarze, gdy przychodzi im ratować zatrutego człowieka: nigdy do końca nie wiadomo, jaki zestaw trucizn człowiek przyjął i w jakiej ilości. Czasem nie wiadomo nic. Można tylko próbować wnioskować z objawów.

 

Konsekwencje

Jakie mogą być konsekwencje zażycia dopalaczy? Trudno wymienić wszystkie, skoro tak różny może być skład. Najczęściej wymienia się zaburzenia rytmu serca i generalnie funkcji układu krążenia, zaburzenia oddychania, bardzo wysoką gorączkę. Niektóre środki powodują uszkodzenie nerek. Wszystkie mogą zagrozić życiu. Konsekwencją zażycia dopalaczy mogą być też objawy podobne do spotykanych w chorobach psychicznych (np. halucynacje, psychozy, długotrwałe ataki paniki).

Podsumowując: są kolorowo opakowane, mają atrakcyjne nazwy. Może się wydawać, że to „tylko” dopalacze. Tymczasem mogą działać silniej niż narkotyki, które zastępują. Są śmiertelnie groźne.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail