Aleteia
sobota 24/10/2020 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Pod lupą

Kolorowo opakowane, fajnie nazwane i śmiertelnie niebezpieczne. Dlaczego dopalacze zabijają częściej?

DOPALACZE

REPORTER

Joanna M. Kociszewska - publikacja 06.08.18

W ostatnich dniach znów o nich słychać. Kolejni młodzi ludzie umierają po przyjęciu dopalaczy, czasem nawet nie zdążywszy ich zużyć do końca. Czym właściwie są dopalacze i dlaczego są tak niebezpieczne?

Dopalacze to – najprościej mówiąc – grupa środków psychoaktywnych (zmieniających świadomość), działających podobnie do znanych narkotyków. Odróżnia je przede wszystkim to, że choć czasem mają bardzo podobną strukturę i działanie, nie zostały dotąd wymienione na liście substancji, których produkcja, rozprowadzanie i reklama są zakazane. To poważny problem, gdyż środków, które potencjalnie mogą działać psychoaktywnie, zarówno syntetycznych jak i pochodzenia roślinnego jest bardzo dużo. Ponadto nie stanowi szczególnego problemu wyprodukowanie chemicznego analogu znanej substancji, świeżutko dopisanej do państwowej listy (stąd w niektórych państwach podjęto próby opracowania szerszej definicji substancji zakazanych, która zakończyłaby tę szczególną zabawę w kotka i myszkę).

Dopalacze mogą być przyjmowane podobnie jak narkotyki: najczęściej w formie skrętów czy kadzidełek do palenia, proszku czy tabletek, ale mogą się zdarzyć także liquidy.




Czytaj także:
Jak żyją i myślą młodzi Polacy, którzy wchodzą w dorosłość?

Skład zawsze niepewny

Dostępne dopalacze to najczęściej mieszanki kilku substancji. Nie należy się jednak po nich spodziewać opisu składu. Pierwsze pytanie, mające bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo, dotyczy tego, co naprawdę zawierają i w jakiej ilości. Istnieją testy, pozwalające potwierdzić obecność niektórych, znanych składników. Stosuje je np. policja jako badanie wstępne (ale są też dostępne w sprzedaży). Testy te umożliwiają jednak tylko badania jakościowe, to znaczy mówią, czy dana substancja jest obecna w preparacie. Nie informują, ile jej jest. Nie mówią też nic o tym, czy nie ma w nim np. nowych, nieznanych środków, których test nie obejmuje. Ponadto trzeba pamiętać, że substancje psychotropowe, podobnie jak leki, mogą wchodzić ze sobą w interakcje, co czasem drastycznie zwiększa toksyczność.

Poważny problem stanowią domieszki. Szczególnie niebezpieczna jest domieszka fentanylu. Dr Marcin Rawicz, znany anestezjolog, przypuszcza, że właśnie ta substancja mogła być przyczyną ostatniej serii przypadków śmiertelnych. Fentanyl to narkotyk, stosowany np. przy krótkotrwałym znieczuleniu, ponad tysiąckrotnie silniejszy od morfiny. Nawet niewielkie przekroczenie dawki może mieć dramatyczne skutki. Tymczasem – i to trzeba koniecznie dodać – w dopalaczach dawka środka nie tylko nie jest kontrolowana, ale może się różnić w zależności od skręta czy tabletki.

Innymi słowy: dopalacz co do składu stanowi zawsze tajemnicę i ryzyko. To podstawowa trudność, jaką napotykają się lekarze, gdy przychodzi im ratować zatrutego człowieka: nigdy do końca nie wiadomo, jaki zestaw trucizn człowiek przyjął i w jakiej ilości. Czasem nie wiadomo nic. Można tylko próbować wnioskować z objawów.

Konsekwencje

Jakie mogą być konsekwencje zażycia dopalaczy? Trudno wymienić wszystkie, skoro tak różny może być skład. Najczęściej wymienia się zaburzenia rytmu serca i generalnie funkcji układu krążenia, zaburzenia oddychania, bardzo wysoką gorączkę. Niektóre środki powodują uszkodzenie nerek. Wszystkie mogą zagrozić życiu. Konsekwencją zażycia dopalaczy mogą być też objawy podobne do spotykanych w chorobach psychicznych (np. halucynacje, psychozy, długotrwałe ataki paniki).

Podsumowując: są kolorowo opakowane, mają atrakcyjne nazwy. Może się wydawać, że to „tylko” dopalacze. Tymczasem mogą działać silniej niż narkotyki, które zastępują. Są śmiertelnie groźne.


Jan Paweł II pijący kavę, po prawej półka z dopalaczami

Czytaj także:
Kto i dlaczego chciał wrobić Jana Pawła II w dopalacze?




Czytaj także:
Jak oprzeć się pokusom? 5 praktycznych porad

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
młodzieżnarkotykiuzależnienie
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
MASS,YOUNG CHILD
Anna O'Neil
List do rodziców, którzy zabierają na mszę sw...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
Bluźniercze graffiti na murze kościoła
Lucandrea Massaro
Wypisali proaborcyjne grafitti na kościele. R...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail