Na pierwszy rzut oka jego sposób bycia z Bogiem wydaje się dziś abstrakcyjny. Długie leżenie krzyżem i samobiczowanie…? Ale skupienie się tylko na formie pobożności i skreślenie tego, co za nią stoi, byłoby płytkie.
Spróbujmy sięgnąć głębiej. Wtedy dziewięć opisanych sposobów okaże się świetnym tropem dla wszystkich, którzy chcą pogłębić swoją duchowość. W szalonym, głośnym i naładowanym bodźcami świecie, proste intuicje założyciela Zakonu Kaznodziejskiego mogą dać duchowy odpoczynek.
Jak więc uchwycić sedno tego, co najważniejsze w modlitwie Dominika? Jak stosować to w praktyce?

Czytaj także:
Wstąpiłam z mężem… do zakonu










