Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Sting na audiencji u papieża! O co poprosił go Franciszek?

STING U PAPIEŻA
AFP/EAST NEWS
Udostępnij

Sting, niekwestionowana legenda rocka, wraz ze swoją żoną uczestniczył 8 sierpnia 2018 roku w audiencji generalnej.

„Papież Franciszek to prawdziwa gwiazda rocka” – tak na Twitterze Sting podsumował swoje krótkie spotkanie z Ojcem Świętym, do którego doszło podczas audiencji generalnej w Watykanie. Muzyk dodał, że charyzma papieża wypełniała całą aulę Pawła VI.

Jak widać na powyższych zdjęciach, Stingowi towarzyszyła jego żona Trudie Styler. Kiedy po zakończonej katechezie papież podszedł do pary, Trudie przywitała go słowami: „Bardzo dziękujemy za to, co robisz”. Franciszek w odpowiedzi poprosił: „Módlcie się za mnie, nie zapominajcie o tym”. I tu padła zaskakująca odpowiedź żony Stinga: „Modlimy się za ciebie cały czas. Kochamy cię”.

Ojciec Święty podczas tej krótkiej rozmowy podziękował jeszcze Stingowi za „jego pracę”. Według Rome Reports, papież mógł mieć na myśli spektakl audiowizualny, do którego artysta napisał muzykę. Chodzi o zrealizowany z ogromnym rozmachem „Sąd Ostateczny”, poświęcony Michałowi Aniołowi i sekretom Kaplicy Sykstyńskiej, a wystawiany od połowy marca tego roku w watykańskiej sali koncertowej Auditorium della Conciliazione.

Nic więc dziwnego, że po audiencji Sting i Trudie Styler poszli zwiedzać… Kaplicę Sykstyńską. Ich przewodnikiem była sama szefowa Muzeów Watykańskich, Barbara Jatta.

Źródło: Twitter, Rome Reports, Crux

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!