Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Fizyk pracujący przy bombie atomowej z… pokojowym Noblem? Poznaj Józefa Rotblata!

JOSEPH ROTBLAT
ASSOCIATED PRESS/FOTOLINK
Udostępnij

Historia Józefa Rotblata to gotowy scenariusz na film, i to nie byle jaki. Fizyk pracujący nad bombą atomową przechodzi przemianę i… dostaje Nobla za działania na rzecz pokoju.

Zapytani o polskich laureatów Nagrody Nobla pewnie odruchowo wymienimy Lecha Wałęsę, Wisławę Szymborską czy Marię Skłodowską-Curie. O Józefie Rotblacie mało kto słyszał. W Polsce nie ma zbyt wielu miejsc, w którym ten słynny (bardziej na świecie niż w ojczyźnie) naukowiec został upamiętniony. Jego biografia pióra Marka Gorlikowskiego może to zmienić.

 

Życiorys Rotblata jak scenariusz filmu

Do książki „Noblista z Nowolipek” siadałam z ciekawością, ale – przyznaję – bez wielkich oczekiwań. Owszem, zaintrygował mnie ten paradoks, że oto ktoś, kto bierze czynny udział w pracach nad niosącymi śmierć setkom tysięcy ludzi bombami, ostatecznie zostaje nagrodzony pokojowym Noblem. Niezły zwrot akcji.

Po kilkunastu stronach lektura tak mnie wciągnęła, że liczącą blisko 500 stron książkę pochłonęłam w weekend. To nie tylko sprawne pióro autora (choć to także!), ale przede wszystkim pasjonujący życiorys samego Rotblata. A może jeszcze bardziej czasy, w których żył.

Rodzi się w Warszawie w 1908 roku. Firma przewozowa prowadzona przez jego rodzinę bankrutuje po I wojnie światowej, dlatego Józef po rezygnacji z nauki w chederze kończy szkołę dla ubogich Żydów. Zostaje elektrykiem. Ale chce czegoś więcej. Choć nie ma matury (zda ją później, eksternistycznie), zdaje egzamin na wydział matematyczno-przyrodniczy Wolnej Wszechnicy Polskiej. To tam poznaje Ludwika Wertensteina, który stanie się jego naukowym mentorem.

 

Piekło wojny, getta, Holocaustu

Rotblat szybko wyróżnia się na tle innych studentów. Dostaje posadę w słynnej przed wojną Pracowni Radiologicznej na Śniadeckich, pracuje pod okiem Wertensteina. Odkrywa promieniotwórczy kobalt-60, wkrótce zostaje doktorem fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Sytuacja w Warszawie zaczyna się robić gorąca – narastająca niechęć do Żydów, trudności, ale też coraz wyraźniejsze widmo wiszącej nad Europą wojny… – być może to wszystko ułatwia decyzję Rotblata o skorzystaniu z propozycji wyjechania na stypendium do Liverpoolu.

W Wielkiej Brytanii z początku nie czuje się dobrze. Jest traktowany jako „obcy”, sytuacji nie ułatwiają trudności z językiem angielskim. I pewnie chętnie wróciłby do Warszawy, gdzie została jego rodzina, żona Tola, gdzie w sumie biło jego serce, gdyby nie… wybuch II wojny światowej.

Józef przyjeżdża do Warszawy w sierpniu ’39 na wakacje. Chce też zabrać ze sobą do Liverpoolu Tolę. Żona jednak nie jedzie – przeszła operację, poza tym chyba nie bardzo widzi w Anglii swoją przyszłość – nie zna języka, nie ma tam nikogo, co miałaby robić? Namawia Józefa, by wyjechał, a ona dołączy później. Rotblat wyjeżdża w ostatniej chwili – dzień po jego przybyciu do Liverpoolu hitlerowskie wojska wkraczają do Polski. I tak ocala swoje życie, bo później nie przedostałby się już przez granicę.

 

Miłość unicestwiona w komorach Treblinki

Ponoć Tola próbowała to zrobić, Józef poruszał niebo i ziemię, by załatwić jej niezbędne dokumenty, wizy, ale… Relacje, do których dotarł Górlikowski, każą podać to w wątpliwość. Tola krótko po wybuchu wojny miała wyjechać z Warszawy do Lublina, gdzie zaopiekowała się chorującymi rodzicami. Wszyscy trafili do getta przy ul. Ruskiej, a później do Treblinki. Tam najpewniej dokonała żywota w komorze gazowej. Piszę „najpewniej”, bo to jedynie domysły, nie ma śladów ostatecznie dowodzących, że tak właśnie się stało.

Józef do końca życia nie pogodzi się z tym. Z początku będzie usilnie poszukiwał Toli, słał listy do rodziny, znajomych, poszukiwał przez urzędy. Nigdy też nie ułoży sobie życia na nowo. Wprawdzie wejdzie w relację z dawną znajomą z Warszawy, Mirką Piżyc, której uda się przetrwać Holocaust. Z początku ze sobą korespondują, później są blisko, ale… Józef zakończy związek tłumacząc, że „nie może Jej dać nawet części uczucia, które Ona daje jemu”.

W późniejszych latach miał spotykać się z jeszcze jedną kobietą, swoją studentką Patricią Lindop („Cała rodzina wiedziała, że byli kimś więcej niż przyjaciółmi. To była tajemnica poliszynela”), ale to też nie było nic trwałego (Patricia była wiele lat młodsza, miała męża i dziecko). Józef do końca życia będzie wyrzucał sobie, że nie zrobił wszystkiego, by uratować Tolę…

 

Twórca bomby z… pokojowym Noblem

Pełne niespodziewanych zwrotów akcji jest też życie zawodowe Rotblata. Z początku w Wielkiej Brytanii, a później w Stanach Zjednoczonych, bierze udział w tajnych projektach, które mają na celu konstruowanie bomb – najpierw atomowej, następnie wodorowej, z coraz większą mocą rażenia. Wielkie dokonania naukowców szybko zostają wykorzystane. W sierpniu’45 bomba spada na Hiroshimę, następnie na Nagasaki, zrównując je z ziemią. W Józefie rodzą się wątpliwości, zaczyna stawiać pytania o granice naukowych odkryć w tej dziedzinie, a przede wszystkim – o odpowiedzialność moralną i etyczną naukowców.

Rotblat rzuca karierę fizyka nuklearnego, chce wykorzystać wiedzę z tej dziedziny w medycynie. Mniej więcej w tym czasie dochodzą do niego informacje o tym, co stało się z jego żoną, rezygnuje też z obywatelstwa polskiego i przyjmuje brytyjskie. Po kolejnych eksperymentach z bombami (trwa zimna wojna), Józef zaczyna aktywnie działać na rzecz zaprzestania wyścigu zbrojeń.

Poznaje Bertranda Russella, który odważnie działa na rzecz pokoju. W Londynie wspólnie ogłaszają manifest Russella-Einsteina, a następnie w wiosce Pugwash w Nowej Szkocji inicjują powstanie (1957) ruchu pokojowego pod oficjalną nazwą Konferencja Pugwash w Sprawie Nauki i Problemów Światowych. Przez wiele lat jest przewodniczącym tej jednej z najbardziej kontrowersyjnych organizacji pokojowych na świecie.

 

Rotblat: Pamiętajcie o swoim człowieczeństwie

Do końca jest aktywny. Działa w Pugwash, lata po całym świecie, bierze udział w konferencjach, spotyka się z politykami. Zostaje członkiem The Royal Society, a wkrótce otrzymuje (wraz z Pugwash) Pokojową Nagrodę Nobla. Choć nie kryje dystansu do wiary (jego żydowska rodzina nie była ortodoksyjna), a także Kościoła katolickiego, spotyka się z Janem Pawłem II, którego docenia za działania na rzecz pokoju (podczas konferencji noblistów w 1999 roku).

Jako swoje przesłanie do ostatnich dni powtarza słowa zapożyczone z manifestu Russella: „Pamiętajcie o swoim człowieczeństwie i zapomnijcie o całej reszcie”.

Umiera 31 sierpnia 2005 roku w Royal Free Hospital.

*M. Górlikowski, „Noblista z Nowolipek”, Znak 2018

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail