Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Małgorzata Kożuchowska szczerze o łatce „katolki”

MAŁGORZATA KOŻUCHOWSKA
REPORTER
Udostępnij

„Wiara w Boga czyni cię sekciarzem? Co to w ogóle oznacza w odniesieniu do aktora? Traktuje się mnie inaczej, bo chodzę w niedzielę do kościoła?” – pyta Małgorzata Kożuchowska.

Małgorzatę Kożuchowską wszyscy znamy z takich seriali, jak „M jak miłość”, „Rodzinka.pl” czy „Druga szansa”. To te role przyniosły jej wielką popularność, choć przecież jest też uznaną aktorką teatralną (grała m.in. u Krzysztofa Warlikowskiego, Grzegorza Jarzyny czy Piotra Cieślaka). Prócz rozpoznawalności role te przyniosły też aktorce… łatki, gorset wizerunku. Dla wielu widzów pierwsze skojarzenie z jej nazwiskiem to… Hanka Mostowiak.

 

Małgorzata Kożuchowska: Wiara w Boga czyni sekciarzem?

Ale Kożuchowskiej te klisze nie przeszkadzają. Podobnie jak inna łatka, która do niej trwale przylgnęła. W wywiadzie dla najnowszego „Zwierciadła” aktorka opowiada o swoim spotkaniu z pewnym reżyserem, który przyznał, że jego castingowcy, zapytani o jedno słowo, którym określiliby Kożuchowską, odpowiedzieli… „katolka”.

Kożuchowska zapytała go, co to jego zdaniem znaczy. „To znaczy sekciara” – usłyszała.

Sekciara?! Brzmi groźnie… Czyli że co? Wiara w Boga czyni cię sekciarzem? Co to w ogóle oznacza w odniesieniu do aktora? Traktuje się mnie inaczej, bo chodzę w niedzielę do kościoła? To ma mnie dyskwalifikować? Co to ma w ogóle wspólnego z zawodem, jaki wykonuję? Nie wiem, może ktoś się obawia, że zacznę na planie nauczać albo nawracać? 

– zastanawia się w wywiadzie dla wrześniowego „Zwierciadła”.

 

Tak, wierzę. A co tu ukrywać?

Aktorka nigdy nie robiła tajemnicy z tego, że jest osobą wierzącą. Owszem, nie afiszuje się na manifestach czy marszach, ale zapytana nie ma problemu z przyznaniem się do wiary w Boga.

Kiedyś zapytana przez dziennikarza o to nieukrywanie poglądów religijnych, odpowiedziała:

A co tu ukrywać? Jestem dumna z tego, że w takiej tradycji wzrosłam, z wartości wyniesionych z domu rodzinnego czerpię całe życie. Staram się być im wierna 

– przyznała w rozmowie z „Tele Tygodniem” zaznaczając przy tym, że wcale nie jest takim wyjątkiem, bo większość polskiego społeczeństwa została podobnie wychowana.

 

Kożuchowska: Jestem wdzięczna, że umiem wierzyć

Z kolei w innym wywiadzie aktorka zapewniła, że wiara jest dla niej czymś w rodzaju kompasu.

W świecie, gdzie wszystko zaczyna być płynne, relatywne, nieostre, posiadanie czegoś, czemu można być wiernym, jest komfortem. Dlatego jestem wdzięczna, że umiem wierzyć

– przekonywała w „Urodzie Życia”. Dodawała też, że jej stabilność jest głęboko umocowana w tym, że wie, kim jest i w co wierzy:

Dzięki temu czuję, że jestem zaopiekowana. Nie jestem sama. To mi też daje pewność, że w życiu można przegapić wiele rzeczy, ale tych najważniejszych, tych kamieni milowych udało mi się nie przegapić.

 

Tak, odmawiam niektórych ról. Chcę mieć czyste sumienie

Z kolei w „Gazecie Krakowskiej” przyznała, że czasem odmawia niektórych ról właśnie ze względu na swój światopogląd i wiarę w Boga.

…jeżeli nie zgadzam się z przesłaniem filmu, to nie wchodzę w taki projekt. Uważam, że jestem współodpowiedzialna za przekaz, który wysyła się widzom

 – mówiła dodając, że chciała mieć czyste sumienie.

Nam mówiła z kolei, że świat, w którym na co dzień pracuje jest pełen manipulacji, blichtru, zazdrości, udawania, nieszczerości. I właśnie w tym świecie wiara jest jej pomocna.

Funkcjonujemy w trybach, zależnościach, niełatwych powiązaniach. Wiara zaś daje wyraźny azymut, może być drogowskazem i naszą tarczą. Dzięki niej nigdy nie tracę wiary w ludzi, nie skupiam się na tym, co złe. Dla mnie to ważne, ułatwia mi normalne funkcjonowanie, nawet w trudnych momentach 

przekonywała Małgorzatę Bilską w rozmowie z Aleteia.pl. 

W grudniu zobaczymy Kożuchowską w najnowszej produkcji Patryka Vegi „Plagi Breslau”. To współczesna historia kryminalna zakorzeniona w XVIII-wiecznym Wrocławiu. Kożuchowska gra tam główną rolę – policjantkę Helenę Ruś, która wpada na trop seryjnego mordercy. Czy z połową wygolonej głowy i giwerą w ręku zrzuci nieco łatek, które do niej przylgnęły? Zobaczymy w grudniu na platformie Showmax.

*Źródła: Zwierciadło, Uroda Życia, Gazeta Krakowska, Tele Tydzień, Co jest grane

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail