Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

W Rosji brakuje takiego Kościoła. Rosyjska grupa na polskiej pielgrzymce

ROSYJSKA GRUPA NA POLSKIEJ PIELGRZYMCE
Fot. Siostra Wiera Isachenko SMCB
Udostępnij

„Jestem pełen podziwu i wdzięczności za otwartość i gościnność Polaków. Starsze pokolenie, które uczyło się języka, często nas wita po rosyjsku. To bardzo miłe. Doświadczamy wielkiej radości i jedności ponad granicami i podziałami”.

„Dla mnie pielgrzymka to jest prawdziwe życie Kościoła w miniaturze” – mówi o. Nikolaj Dubinin OFM Conv. Gwardian klasztoru franciszkanów konwentualnych w Sankt Petersburgu jest pomysłodawcą odrodzenia ogólnorosyjskiej grupy pielgrzymkowej. Ponad 50 Rosjan utworzyło biało-błękitną grupę w ramach tegorocznej Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej na Jasną Górę.

 

W Rosji brakuje takiego Kościoła

Rok 1991. Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie. Wtedy po raz pierwszy widoczny był duży ruch rosyjskiej młodzieży, która zorganizowała się na przyjazd do Polski. Równolegle w odradzających się parafiach w Rosji powstawały grupy pielgrzymkowe, które nawiedzały niektóre sanktuaria – zwłaszcza na terenach byłych republik radzieckich, bo w samej Rosji trudno pielgrzymować ze względu na duże odległości między miejscowościami (średnia odległość między parafiami to 200-250 km).

Ogólnonarodowa grupa się nie utrzymała. Ale ruch pielgrzymkowy nie ustał. Grupy międzyparafialne albo związane z jakimiś ruchami kościelnymi pielgrzymowały indywidualnie m.in. do Budsławia na Białorusi, Berdyczowa na Ukrainie czy do Częstochowy. Ale to dołączanie do różnych pielgrzymek nie dawało jednego – poczucia, że to rosyjski Kościół ruszył w drogę.

„Brakowało nam bycia razem” – mówi o. Dubinin. Dlatego od trzech lat trwały próby stworzenia niezależnej rosyjskiej grupy w pielgrzymce już zorganizowanej. „W tym roku udało się i zebrać ludzi, i doświadczyć otwartości i życzliwości od Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej” – mówi franciszkanin.

 

Jedność ponad podziałami

Do grupy zapisały się 52 osoby. Reprezentują praktycznie całą Rosję. Są pielgrzymi z Moskwy, Petersburga, ale także z Obwodu Kaliningradzkiego, Syberii, Uralu oraz Rosji południowej. Najdalej do Warszawy mieli mieszkańcy Błagowieszczeńska (to prawie 9000 km).

Grupa jest otwarta zarówno pod względem wieku, jak i wyznania. Najmłodszy uczestnik pielgrzymki 18. urodziny będzie świętował 15 sierpnia w Częstochowie. Najstarsza pątniczka ma 76 lat. Są katolicy, prawosławni, a także osoby poszukujące Boga.

Nie zmuszamy nikogo do wstępowania do Kościoła katolickiego. Zaprosiliśmy wszystkich, którzy szanują katolików, tradycję religijną, i dla których ważne jest budowanie wspólnych relacji” – podkreśla o. Dubinin.

Sam o. Nikolaj pielgrzymuje po raz czwarty, ale pierwszy raz na Jasną Górę. W latach 90. pielgrzymował ze Smoleńska do Mohylewa, z Orszy do Budsławia, a w XXI w. także do Santiago de Compostela.

„Na pielgrzymce można naocznie doświadczyć Kościoła stworzonego z żywych ludzi, którzy w drodze stają się braćmi i siostrami, którzy wspólnie się modlą i znoszą różne niewygody. Różne cierpienia ich nie zasmucają, a wręcz przeciwnie – wprowadzają dużo radości. Mogą się pokłócić, ale się pogodzą” – mówi pełniący obowiązki gwardiana klasztoru franciszkanów konwentualnych w Sankt Petersburgu.

 

Życie Kościoła w miniaturze

„Dla mnie pielgrzymka to jest prawdziwe życie Kościoła w miniaturze. Ludzie odkrywają wzajemnie swoje serca na zupełnie obce osoby. Gdzie tego jeszcze doświadczymy?” – pyta retorycznie wieloletni kustosz generalny, czyli przełożony zakonu w Rosji.

Szczególną intencją rosyjskich pielgrzymów jest modlitwa o zwrot jednego z kościołów w Krasnojarsku. „Modlimy się też o pokój między narodami i jedność między chrześcijanami, bo żyjemy właśnie w takim kontekście” – dodaje zakonnik.

Większość uczestników na pątniczy szlak wybrała się po raz pierwszy. Ale już po kilku dniach w drodze, pytani o to, czy pójdą też w przyszłym roku, z radością i entuzjazmem deklarują taką chęć.

Taka reakcja to wynik m.in. dobrego przyjęcia grupy rosyjskiej przez innych pielgrzymów, a także przez Polaków goszczących pątników na drodze do Częstochowy.

„Było trochę obaw i z naszej strony, i ze strony organizatorów pielgrzymki. Baliśmy się prowokacji ze względów politycznych. Nie wiedzieliśmy, jak Polacy odbiorą fakt, że będziemy szli z rosyjską flagą. Połowa drogi za nami. Jestem pełen podziwu i wdzięczności za otwartość i gościnność Polaków. Starsze pokolenie, które uczyło się języka, często nas wita po rosyjsku. To bardzo miłe. Doświadczamy wielkiej radości i jedności ponad granicami i podziałami” – mówi o. Dubinin.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail