Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 27/10/2021 |
Św. Sabiny
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

4 zakonnice utknęły na Pacyfiku. Uratował je… okręt podwodny!

TRAPPED IN PARADISE

Sisters of St. Joseph of Orange | YouTube

Redakcja - Larry Peterson - 18.08.18

Dziennik relacjonujący ich wstrząsające doświadczenia nosi tytuł „Uwięzione w raju”...

Wrzesień 1940 r. 4 józefitki z Orange (Kalifornia): s. Celestin Belanger, s. Hedda Jaeger, s. Isabelle Aubin i s. Irene Alton dopinają na ostatni guzik swój wyjazd na Wyspy Salomona. Dwie z nich są nauczycielkami, dwie pielęgniarkami. Przed nimi misje – konfrontacja z nieznaną kulturą, lokalnymi językami, prawami, które rządzą dżunglą i… zakaźną malinicą.

Wsiadają na statek, który płynie do Nowej Zelandii i Australii. Potem przesiadają się na kolejny, który dociera na Wyspy Salomona. Dalej już tylko niewielka łódka i (łącznie po trzech miesiącach podróży!) są w swoim nowym domu, na wyspie Buka. Nie za bardzo wiedzą, co je czeka. Są młode, gorliwe i czują powołanie do służby drugiemu człowiekowi. O wojnie, która przecież trwa już od ponad roku, za bardzo nie myślą.

Prowadzą szkołę, zapewniają opiekę medyczną, ewangelizują. S. Hedda Jaeger stara się regularnie notować choć kilka zdań w dzienniku. Ale kiedy powoli przyzwyczajają się do nowego życia, wojna burzy cały porządek.


KAROLINA LANCKOROŃSKA

Czytaj także:
„Zasług nie mam, służyć się starałam”. Karolina Lanckorońska 

Józefitki z Orange

Dokładnie rok i dzień od momentu przybycia na wyspę słyszą o ataku na Pearl Harbor. Jest 7 grudnia 1941 r. Australijski rząd nakazuje ewakuację wszystkim obcokrajowcom oprócz „misjonarek i pielęgniarek” – te, jeśli chcą, mogą zostać. Siostry z Orange podejmują decyzję – nie opuszczą wyspy, mimo że jest to bardzo ryzykowne. Konflikt z Japończykami przybiera na sile. S. Hedda notuje:

Tubylcy są bardzo zatroskani o nasz dobrobyt. Niektórzy wyrazili nawet życzenie, że gdyby tylko mogli, daliby nam swoją czarną skórę, byśmy mogły przejść niezauważenie. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość. 

W marcu 1942 r. japońskie okręty wojenne docierają na wyspę Buka. Ojciec James Hennessey, który również przybył tu jako misjonarz, nagle ginie – siostry nie wiedzą, co się z nim dzieje. Niedługo potem ktoś znajduje ciało właściciela plantacji, Percy’ego Gooda. S. Hedda pisze: „Jego gardło zostało poderżnięte i został pochowany w grobie na głębokość stopy. Taka zdrada! To sprawia, że czujemy się chore i boimy się, że podobny los spotkał o. Hennesseya”.

Ze względów bezpieczeństwa zakonnice przenoszą się na większą, sąsiednią wyspę. Tak rozpoczyna się ich 9-miesięczna gra w kotka i myszkę z japońskimi żołnierzami. Niespodziewanie w grudniu 1942 roku czeka na nie… gotowy plan ucieczki, który wymaga od sióstr i zagranicznych plantatorów 8-milowej przeprawy przez dżunglę i rzeki.

Na 3 dni przed wypłynięciem na wyspę dociera… 500 japońskich żołnierzy. Niemalże depczą uciekinierom po piętach.


SISTER Agnes-Marie Valois

Czytaj także:
„Anioł Dieppe”. Zakonnica, która zapisała się w żołnierskich opowieściach

Zakonnice w okręcie podwodnym

W sylwestrową noc siostry i 25 innych osób stają na brzegu plaży. O. Albert Label oznajmia: „Zabierze was okręt podwodny”. S. Hedda notuje: „Nasze serca musiały przestać bić na chwilę. Nie spodziewałyśmy się takiego sposobu wybawienia”.

Zakonnice muszą przedostać się do okrętu niezauważone przez wroga, niczym tajne agentki. Załoga okrętu trzyma broń w gotowości, pomagają także tubylcy. Siostry mogą w końcu odetchnąć. Po trzech dniach zostają przeniesione na okręt marynarki wojennej i ruszają do Kanady.

Po wojnie… wracają na wyspę Buka. Ostatnia z nich umiera w 1999 roku. Jedna z zakonnic, która je znała, s. Eileen, mówi: „Myślę, że wszystkie cierpiały na coś, co dziś jest znane jako zespół stresu pourazowego. Gdy wróciły, może ludzie pozwolili im trochę o tym opowiedzieć, ale zakonnice nie robią szumu wokół siebie. Ludzie tego wysłuchali i OK – tyle wystarczyło”. Być może właśnie dlatego – z przesytu wojną – historia dzielnych zakonnic została zapomniana na wiele lat.

Źródło: The Washington Post


BYŁA NA LIŚCIE DO WYMORDOWANIA

Czytaj także:
„Mąż szukał w pogorzelisku kości dzieci”. Przeżyła ludobójstwo z rąk UPA

Tags:
historiaII wojna światowazakonnica
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkładowi
2
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
3
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
4
HOSPICJUM PERINATALNE
Dominika Cicha-Drzyzga
Umierające dzieci są silniejsze od rodziców. Odchodzą, kiedy trze...
5
NARODZINY I CHRZEST DAWNIEJ
Gelsomino del Guercio
Chrzty bez rodziców chrzestnych, bierzmowania bez świadków
6
Raimundo Arruda Sobrinho
Ewa Rejman
Jego największym skarbem były zapisane kartki. Poruszająca histor...
7
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail