Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Uciekają ci pieniądze? Zrób budżet domowy

BUDŻET DOMOWY
Unsplash | CC0
Udostępnij

Zbieranie paragonów i planowanie wydatków nie pasuje do twojej spontanicznej natury? Spróbuj, a zyskasz więcej kontroli nad swoimi finansami.

Jak mawiają eksperci, robienie budżetu to wskazanie pieniądzom, dokąd mają iść, zamiast zastanawiania się, gdzie się rozeszły. Nie polega wyłącznie na wpisywaniu do Excela wydanych kwot, ale też na regularnym planowaniu, na co możemy sobie pozwolić. Wiedząc, na czym stoimy, będziemy bardziej odporni na szaleństwa wyprzedaży i chwilowe zachcianki.

 

Przedsiębiorstwo „Mój dom”

Firmy planują inwestycje, pilnują finansów, tworzą rezerwy budżetowe, żeby podejmować trafniejsze decyzje i rozwijać się. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku wydatków osobistych. Każdy dom to małe przedsiębiorstwo, które również potrzebuje kontroli nad swoimi finansami. I temu właśnie służy budżet domowy.

Przy wielu obowiązkach czasem trudno wygospodarować czas na robienie budżetu albo po prostu nie chce się. Jednak warto się wysilić, bo zalet jest wiele – dzięki temu zwiększamy wpływ na własną sytuację finansową i możemy więcej zaoszczędzić. Unikniemy też sytuacji, gdy pieniądze gdzieś nam przeciekają albo pod koniec miesiąca jesteśmy zupełnie „spłukani”, bo na początku wydaliśmy za dużo. To my kontrolujemy finanse, a nie one nas.

 

Jak to działa

Najważniejszym celem robienia budżetu jest świadome, racjonalne wydawanie pieniędzy. Przeważnie bierze się pod uwagę okres miesiąca, gdyż co miesiąc otrzymujemy pensję. Przygotowanie budżetu składa się z kilku kroków:

– podlicz, ile masz pieniędzy (w gotówce i na koncie)

– zaplanuj, na co je przeznaczysz w tym miesiącu (zaczynając od tego, co najważniejsze)

– spisz faktyczne wydatki z tego miesiąca

– sprawdź, czy trzymasz się planu, jeśli nie – wyciągnij wnioski.

Sprawdzonym narzędziem do przygotowywania budżetu jest Excel. Wpisujemy do arkusza przychody, następnie wydatki podzielone na kategorie i wtedy widzimy, ile nam zostaje. Wydatki można podzielić na:

– stałe: jedzenie, czynsz, rata kredytu, transport, dom, rozrywka/kultura itd.

– nieregularne, które ponosimy raz lub kilka razy w roku: ubrania, szkolenia, ubezpieczenie samochodu, prezenty na święta, wakacje, urodziny dzieci itd.

Najłatwiej przewidzieć, ile wydamy w tej pierwszej grupie. Raty i czynsze wynoszą przeważnie tyle samo, a po kilku miesiącach robienia budżetu zorientujemy się, ile przeciętnie wydajemy na: jedzenie, rozrywkę czy kosmetyki i chemię domową. Natomiast wydatki nieregularne trzeba przemyśleć z wyprzedzeniem. Sposobem na to jest przeanalizowanie tego typu wydatków z całego roku (przejrzenie historii rachunku bankowego); podliczenie, jaki jest ich łączny koszt i podzielenie tej kwoty na 12 miesięcy. Dzięki temu będziemy wiedzieli, ile powinniśmy co miesiąc zaoszczędzić na pokrycie wydatków nieregularnych (ubezpieczeń, wakacji, prezentów na święta, leczenia, ubrań itp.). Oszczędzanie co miesiąc pozwoli uniknąć sytuacji, gdy nagle brakuje gotówki na wakacje czy zakup ubrań zimowych. Jeśli nie znamy dokładnej kwoty wydatków nieregularnych, możemy podzielić ich szacowany łączny koszt np. przez 10 miesięcy, żeby w razie czego mieć nadwyżkę.

I uwaga. Przemyślmy z wyprzedzeniem, na co wydamy to, co uda się zaoszczędzić. W przeciwnym razie pieniądze łatwo jest „przepuścić” na zachciankę.

Ważnym elementem budżetu jest spisywanie wydatków. Sprawdzoną metodą jest zbieranie paragonów oraz potwierdzeń z płatności kartą, gdyż po kilku dniach już nie pamiętamy, co i za ile kupiliśmy. Jeśli nie dostaniemy paragonu (np. na bazarze), możemy zapisać wydaną kwotę w komórce. Wydatki podlicza się i wpisuje do Excela, innego programu czy zapisuje na kartce w odpowiedniej kategorii (jedzenie, transport itd.). Najlepiej robić to regularnie, np. co tydzień albo co parę dni. Dzięki takiej domowej księgowości będziemy wiedzieć, ile już wydaliśmy w tym miesiącu, ile nam zostało i czy jest to zgodne z naszym planem.

 

Budżet i do przodu!

Robienie budżetu daje nam orientację, na co rzeczywiście idą nasze pieniądze i pozwala lepiej zarządzać swoim gospodarstwem domowym. Może się zdarzyć, że Excel się „nie spina” albo nie możemy sobie przypomnieć, na co wydaliśmy kwotę, której nam brakuje. To się zdarza nawet tym, którzy od lat planują domowe finanse. Dlatego nie zniechęcajcie się! Świadomość tego, że sam planuję, decyduję i wiem, na co przeznaczam pieniądze, jest warta tego wysiłku.

Poza tym wygospodarowane oszczędności będziemy mogli przeznaczyć na cele charytatywne, wartościowe inicjatywy społeczne, pomoc innym itd. Analizowanie budżetu jest też pewnego rodzaju „rachunkiem sumienia”, jak żyję chrześcijańską cnotą ubóstwa.

 

Korzystałam z: https://marciniwuc.com/budzet-domowy-01/ i http://jakoszczedzacpieniadze.pl/prosty-budzet-domowy

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail