Aleteia
wtorek 27/10/2020 |
Św. Sabiny
Kultura

Lewandowski: Pan Bóg na pewno nade mną czuwa. Dziś 30. urodziny piłkarza

ROBERT LEWANDOWSKI

pixathlon / M.I.S/REPORTER

Katarzyna Szkarpetowska - publikacja 21.08.18

Dawny proboszcz z parafii Lewandowskiego, dowiedziawszy się o ważnym dla Roberta meczu, który zbiegł się w czasie z jego Pierwszą Komunią Świętą, skrócił uroczystość, aby chłopiec nie spóźnił się i mógł zagrać.

Robert Lewandowski wychował się w Lesznie pod Warszawą. Zamiłowanie do sportu ma po rodzicach. Mama Iwona trenowała siatkówkę, ojciec Krzysztof – judo. Robert, choć miał styczność i z siatkówką, i z judo, i z kilkoma innymi dyscyplinami sportu, wybrał piłkę nożną. Pasjonował się nią od najmłodszych lat:

Trenowałem judo, ale mnie nie kręciło. Co do siatkówki, wiedziałem, że zabraknie mi wzrostu, mimo że dobrze mi szło. W biegach wygrywałem zawody, ale się nimi stresowałem. Za to kiedy wchodziłem na boisko, pojawiał się uśmiech na twarzy, byłem szczęśliwy.

Pierwsza Komunia Święta i ważny mecz jednego dnia

Gdy Robert miał sześć lat, ojciec zapisał go do klubu piłkarskiego Varsovia. Państwo Lewandowscy mieli jeden samochód, więc Iwona, która odbierała z treningów w Pruszkowie córkę Milenę, oddawała samochód mężowi, który z kolei wiózł syna do Warszawy. Żeby nie tracić czasu, Lewandowscy auto przekazywali sobie przed… kościołem pw. św. Jana Chrzciciela w Lesznie. To tutaj mieli zawsze zbiórkę, stąd mały Robert ruszał trzy razy w tygodniu do „wielkiego świata”.

W szkole miał świadectwa z czerwonym paskiem. Z zawodów wracał zawsze z nagrodami. W jego sportowej drodze wspierała go nie tylko rodzina, ale cała lokalna społeczność. Proboszcz, który sam był kibicem, dowiedziawszy się o ważnym dla Roberta meczu, który zbiegł się w czasie z jego Pierwszą Komunią Świętą, skrócił uroczystość, aby chłopiec nie spóźnił się i mógł zagrać.

Robert Lewandowski: Tata zawsze we mnie wierzył

Z Varsovii Robert trafił do IV-ligowej Delty Warszawa, jednak nie zagrzał tam miejsca, bo niebawem klub rozwiązano. W krótkim czasie otrzymał propozycję dołączenia do Legii, co od zawsze było nie tylko marzeniem jego, ale i ojca. Niestety, Krzysztof nie zdążył ucieszyć się sukcesem syna – zmarł w wyniku udaru mózgu, we śnie.

Chłopak bardzo przeżył śmierć ojca: „Tata zawsze we mnie wierzył. Na pewno byłby dumny. Kiedy zmarł, obiecałem sobie, że wszystkie bramki będę dedykował jemu”. Do Legii Robert Lewandowski dołączył latem 2005 roku, jednak wiosną 2006 r. uległ poważnej kontuzji. Powrót do formy wymagał rehabilitacji, a co się z tym wiąże – czasu. Klub nie chciał czekać. Gdy kontrakt wygasł, Robertowi podziękowano za współpracę. Było mu bardzo przykro, ale nie załamał się.

Przypomniał sobie wtedy słowa ojca – o samozaparciu i wytrwałości. Dołączył do Znicza Pruszków. W Zniczu wrócił do formy i rozwinął skrzydła.

Lewandowski: Dobry ojciec żadnych wyzwań się nie boi

Annę Stachurską poznał na obozie integracyjnym na Mazurach, organizowanym z ramienia uczelni. Okazało się, że Ania i Robert będą na tym samym roku studiów. I że piękna koleżanka trenuje w Karate Klubie Pruszków, co chłopakowi bardzo zaimponowało. Zakochali się w sobie, chociaż na początku Ania bacznie się Robertowi przyglądała – „wcale nie uważała, że piłkarz to odpowiedni materiał na chłopaka”.

W czerwcu 2013 roku, w kościele św. Anny w Serocku, Ania i Robert wzięli ślub. W ubiegłym roku zostali rodzicami ślicznej Klary. Córeczka jest oczkiem w głowie tatusia. Piłkarz uwielbia się z nią bawić. Gdy bierze ją na ręce, chciałby, aby chwila trwała w nieskończoność. Nie marudzi też, gdy córce trzeba zmienić pieluszkę, wprost przeciwnie. Uważa, że dobry ojciec żadnych wyzwań się nie boi. 

Robert Lewandowski – chłopak do tańca i do różańca

Ci, którzy znają piłkarza, mówią, że Robert to chłopak do tańca i do różańca. I trudno się dziwić, skoro podczas złotej rocznicy ślubu swoich dziadków podszedł do babci, szarmancko pocałował ją w rękę i spytał: „Czy zechcesz ze mną zatańczyć, babciu?”.

Piłkarz nie kryje przywiązania do wiary. Na każdym kroku podkreśla, jak ważna jest dla niego relacja z Bogiem. Często przed meczem czy innym ważnym dla niego wydarzeniem idzie do kościoła, aby pobyć chwilę sam na sam z Bogiem, pomodlić się, powierzyć Jego opiece siebie i bliskich. „Jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa ani swojej wiary, bo wiem, że Pan Bóg na pewno cały czas nade mną czuwa” – przyznał publicznie jakiś czas temu. Dziś 30. urodziny piłkarza.

*Korzystałam z książki „Lewy. Chłopak, który zachwycił świat”, Yvette Żółtowska-Darska, Burda Publishing Polska 2016


SPORT

Czytaj także:
Wiesz, że sport może być dla Twojego dziecka drogą do Boga?


PIŁKARZE PRZYZNAJĄCY SIĘ DO WIARY

Czytaj także:
Wierzący piłkarze. Bóg jest dla nich pierwszym trenerem [galeria]


ROBERT LEWANDOWSKI

Czytaj także:
Przychodzi starsza pani do Lewego. „Przepraszam, że tutaj pana dopadłam”

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
piłka nożna
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
PRZODKOWIE JANA PAWŁA II
Anna Gębalska-Berekets
Dziadkowie Karola Wojtyły. Kim byli przodkowi...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
MEDJUGORJE
Katolicka Agencja Informacyjna
Kierownik duchowy wizjonerów z Medjugorie eks...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail