Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Tym fordem jeździł niegdyś kard. Wojtyła. Teraz można go kupić

AUKCJA Z FORDEM ESCORTEM JANA PAWŁA II
RM Sotheby's
Udostępnij

Dom aukcyjny RM Sotheby’s w USA wystawia na aukcję starego Forda Escorta, którego właścicielem był papież Jan Paweł II. Dokumenty potwierdzają, że prywatnym właścicielem auta niemieckiej produkcji rocznik 1976 był Karol Wojtyła, w tamtym czasie arcybiskup krakowski.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Gdy w 1978 r. został wybrany papieżem, auto przez kilka lat stało w Rzymie. Teraz zostanie wystawione na aukcji w Auburn w dniach 30 sierpnia – 2 września i zmieni właściciela za 150 tys. – 300 tys. dolarów.

Informując o tym niemiecka agencja katolicka KNA zwraca uwagę, że srebrny Ford nie po raz pierwszy wystawiony jest na aukcję. W połowie lat 90. wystawił go Watykan, a pozyskane pieniądze zostały przekazane na cele dobroczynne; później auto jeszcze raz zmieniło właściciela. Ostatnio papieski pojazd był ozdobą kolekcji aut amerykańskiego adwokata Johna O’Quinna, który w 2009 r. zginął w wypadku drogowym.

Pieniądze uzyskane ze sprzedaży papieskiego Forda dom aukcyjny RM Sotheby’s przekaże na działalność dobroczynną Fundacji O’Quinna, wspierającej projekty użyteczności publicznej w jego rodzinnym Houston.

Kard. Karol Wojtyła korzystał ze swego auta podczas pobytów w Rzymie. Tym samochodem ówczesny arcybiskup krakowski udał się w 1978 r. na konklawe, na którym został wybrany papieżem. Później już nim nie jeździł.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!