Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 04/12/2020 |
Św. Barbary
home iconStyl życia
line break icon

"Niosąca w chuście" - ikona, która odmieniła jej życie. Historia Asi, ikonopisarki

MARYJA NIESIE JEZUSA W CHUŚCIE

Agnieszka Huf - 22.08.18

Pracując nad ikoną odkryła, że Maryja na obrazie nie ma rąk, którymi podtrzymywałaby Dzieciątko. Niespodziewanie dotarło do niej, że to właśnie prawda o Bogu – mając Jezusa przyklejonego do siebie, można żyć w absolutnej wolności.

Zaczęło się od zabawy w… chowanego. Ale zamiast chować się pod meblami czy za zasłoną, Joanna Kotas ukrywała różne rzeczy na obrazach. Tylko wprawne oko dostrzeże cztery instrumenty muzyczne zamaskowane w tajemniczym mieście. Zdarzało się, że na obrazie umieszczała napis – tak mały, że prawie niemożliwy do odczytania gołym okiem. Kiedy więc dowiedziała się, że ikony również skrywają tajemnice, ukryte w symbolach, kolorach i detalach, zaczęła inaczej patrzeć na świat malowany na lipowej desce. Bo po prawdzie to przed kilku laty surowe spojrzenia i poważne rysy twarzy Jezusa czy świętych wcale do niej nie przemawiały. I choć od zawsze lubiła malować, nie sądziła, że kiedyś hobby stanie się jej sposobem na życie, a pisane przez nią ikony trafią do wielu domów.




Czytaj także:
Co robi pelikan w moim kościele?

Potrzeba matką wynalazku

Malowała od dziecka. Długie godziny spędzała z pędzlem w ręku, ale ostatecznie zamiast ASP wybrała pedagogikę. Swój talent wykorzystywała, malując prezenty dla rodziny. Nic więc dziwnego, że po ślubie chciała obdarować obrazem także Piotra, swojego męża. Po raz pierwszy postanowiła namalować ikonę – krzyż z San Damiano.

Asia ze zdumieniem odkrywała bogatą symbolikę, wymowę poszczególnych postaci, a nawet ukryte niespodzianki, jak choćby koguta, którego trudno dostrzec nawet przy dokładnym oglądaniu. Ikona wyszła tak dobrze, że ktoś ze znajomych poprosił o napisanie kolejnej, potem kolejnej… Kiedy mała Hania kończyła rok, a Asię czekał powrót do przedszkola, w którym wcześniej pracowała, Piotrek niespodziewanie rzucił – a może zostaniesz w domu i zajmiesz się ikonami? 6 lat temu postawiła wszystko na jedną kartę i założyła stronę internetową, na której można kupić jej prace.

Jezus w chuście

Szczególne miejsce w sercu Asi zajmuje jeden z wizerunków Maryi. Pewnego dnia klientka podsunęła jej podniszczony obrazek Matki Bożej, która niesie Jezusa zawiniętego w chustę. Asia malując ikonę na podstawie tego obrazka wyraźnie czuła, że wpłynie ona na jej życie. Może dlatego, że sama w tym czasie doświadczała dobrodziejstwa chusty – z Jasiem na plecach gotowała obiady, a maluch zasypiał ukojony bliskością mamy.

Pracując nad ikoną odkryła, że Maryja na obrazie nie ma rąk, którymi podtrzymywałaby Dzieciątko. Niespodziewanie dotarło do niej, że to właśnie prawda o Bogu – mając Jezusa przyklejonego do siebie można żyć w absolutnej wolności. Że On nie ogranicza, ale jest szczęśliwy, będąc blisko człowieka. Zauważyła też, że Maryja wyłania się z ciemności, jaśniejąc światłem. Pomyślała, że mając Jezusa blisko siebie, ukrytego w sercu jak w chuście, może iść w największą ciemność, bo to On rozświetli drogę. I choć Asia od zawsze żyła blisko Jezusa, spotkanie z Maryją niosącą Go w chuście wniosło nową świeżość w jej życie duchowe.


IKONA MATKI BOŻEJ TYCHWIŃSKIEJ ZWRÓCONA

Czytaj także:
Jego ojciec ukradł ikonę. Syn postanowił oddać ją po latach

Sama nie ogarnę

Mijały lata. Rodzina szybko się powiększała – po Hani na świat przyszła Ola, a niedługo po niej Jaś. Nie powiększało się za to dwupokojowe mieszkanie rodziny. Za pracownię malarską do dziś służy Asi podwójny stół, wciśnięty w kąt korytarza. To tam na precyzyjnie oszlifowanych deskach pojawiają się oblicza Jezusa, Maryi i świętych.

Wśród tych ostatnich popularny jest święty… Brodek, bo tak dziewczynki nazwały św. Szarbela. Pewnego dnia przyszły do mamy i złożyły oficjalne zamówienie na tę ikonę. Ale tych prawdziwych zamówień nie było aż tak wiele. Rok po narodzinach Jasia Asia stanęła przed trudnym wyborem. Koszty związane z własną działalnością gwałtownie wzrosły i wydawało się, że przyjdzie jej pożegnać ikony i poszukać etatowej pracy. A przecież zdążyła już pokochać świat pełen złoceń, greckich napisów i przenikliwych spojrzeń Świętych Osób. Dlatego na modlitwie powtarzała wytrwale: jeśli chcesz, żebym malowała, musisz coś wymyślić, bo ja sama tego nie ogarnę.

Po pewnym czasie zauważyła, że ruch na jej stronie internetowej jest większy niż kiedykolwiek wcześniej. Nieświadomym sprawcą zamieszania był o. Krzysztof Pałys, dominikanin, który na swoim blogu umieścił wpis o „Niosącej w chuście”. Ikona spotkała się z ogromnym zainteresowaniem, wiele osób udostępniało ją na swoich profilach, a wieść o Asi rozeszła się w sieci. Od tej pory nie narzeka na brak zamówień – jest ich dokładnie tyle, żeby nadążyć z realizacją. Prym wiedzie „Niosąca w chuście”, ale maluje też wielu świętych. A ostatnio jej ikona Dobrego Pasterza stała się prezentem dla biskupa, wizytującego jedną z parafii.

Ikony, które przemieniają życie

Do pracy siada zazwyczaj wieczorem, kiedy dzieci zasną. Czasami próbuje w ich obecności, ale wtedy robi to najczęściej klęcząc. Nie, nie z pobożności – kiedy tylko siada, któreś z maluchów pakuje się jej na kolana i próbuje nanieść swoje poprawki, a ślady farby znajduje potem w najmniej spodziewanych miejscach. Dlatego woli zaczekać na wieczór. Może wtedy usiąść z pędzlem, a jednocześnie pomodlić się, posłuchać muzyki, porozmawiać z kimś bliskim czy zwyczajnie odpocząć.

Powtarza, że ma najlepszą pracę na świecie, bo jest ona jednocześnie jej czasem relaksu po długim dniu. Od jakiegoś czasu oferuje umieszczenie dedykacji na odwrocie, dzięki czemu często dowiaduje się dużo o ludziach, do których trafi ikona. Malując, modli się za nich, a w wyjątkowych sytuacjach, kiedy czuje taką potrzebę, podejmuje także post. Po ukończonej pracy dba, aby zawsze przed wysłaniem do klienta pomodlić się przed ukończoną ikoną. Zdarza się, że później przychodzą maile, w których ludzie dzielą się z Asią tym, jak bardzo obecność wizerunku wpłynęła na ich życie duchowe.

Sama też widzi, jak przez lata wpatrywania się w święte Oblicza zmienia się jej duchowość. Nie spektakularnie, ale powoli i delikatnie. Jakby Ktoś dotykał ją lekkimi pociągnięciami pędzla. Jakby pisał ikonę…


IKONA MATKI BOŻEJ TRÓJRĘKIEJ

Czytaj także:
Dlaczego Matka Boża na tej ikonie ma trzy ręce?

Tags:
ikonymalarstwopasja
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
CHŁOPIEC W AUTOBUSIE
Stefan Czerniecki
Chłopiec wprawił w osłupienie cały tramwaj! A...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Anna Salawa
Najpierw się przypatrz, a potem wybierz posta...
Gelsomino del Guercio
Święty lekarz, który rozmawiał z Jezusem w Na...
Michał Lubowicki
„Wypiłem herbatę przed mszą. Czy mogę przyjąć...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail