Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconPod lupą
line break icon

Sama Ewangelia nie wystarczy? Czyli po co nam katolicka nauka społeczna

KATOLICKA NAUKA SPOŁECZNA

Shutterstock

Ks. Artur Stopka - publikacja 24.08.18

Nie minęło jeszcze sto lat od chwili, gdy Pius XI po raz pierwszy użył sformułowania „katolicka nauka społeczna”. Jej wyodrębnienie w nauczaniu Kościoła miało miejsce pod koniec XIX stulecia. Po co właściwie Kościół sformułował i upowszechnia nauczanie społeczne? Sama Ewangelia nie wystarczy?

„My – społeczeństwo polskie i wspólnota wiernych – w zasadzie jej nie znamy” – stwierdził w wywiadzie udzielonym Aletei wiosną bieżącego roku dr Dariusz Dańkowski SJ, z Akademii „Ignatianum” w Krakowie. Dodał, że nawet wielu księży nie zna katolickiej nauki społecznej albo znają ją powierzchownie. Dlaczego? Być może dlatego, że nie bardzo rozumiemy, po co w ogóle Kościół zajmuje się takimi sprawami, jak funkcjonowanie społeczeństw, państwo, prawa pracownicze czy ochrona środowiska. Odpowiedź wydaje się prosta. Sformułował ją św. Jan Paweł II w encyklice „Sollicitudo rei socialis”. Napisał prosto i jednoznacznie:

Nauczanie i upowszechnianie nauki społecznej wchodzą w zakres ewangelizacyjnej misji Kościoła.

Jezus, spadek i chciwość

Jezus unikał bezpośredniego ingerowania w konflikty dotyczące współżycia społecznego. Gdy pewnego razu ktoś z tłumu zwrócił się do Niego: „Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem”, Chrystus nie zajął się rozwiązywaniem tego konkretnego problemu. „Człowieku, któż Mnie ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?” – powiedział, dając wyraźnie do zrozumienia, że Jego zadaniem nie jest rozsądzanie pojedynczych sporów. Udzielił natomiast wskazówki, odnoszącej się zarówno do jednego, jak i drugiego brata, którą można i należy się kierować we wszystkich podobnych sytuacjach.

Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia.

Opowiedział też przypowieść o człowieku, który w związku z tym, że dobrze obrodziło mu pole, poczuł się pewnie i bezpiecznie, zamierzając „jeść, pić i używać”, dzięki zgromadzonym wielkim dobrom. Bohater przypowieści zmarł jednak tej samej nocy, gdy podjął decyzję. „Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem” – podsumował Jezus, dając jasne wskazanie dotyczące ważnej sfery życia społecznego. To dokładna odwrotność głoszonej przecież nie tak dawno w USA (i nie tylko) pochwały bezgranicznego bogacenia się pod hasłem „Chciwość jest dobra”.

Przypowieści i struktury

Reguły i zasady, które powinny porządkować życie społeczne (w tym także gospodarcze) można znaleźć w wielu innych przypowieściach wygłoszonych przez Jezusa, m.in. w przypowieści o niemiłosiernym dłużniku, o talentach, o dobrym Samarytaninie, o synu marnotrawnym, o przewrotnych rolnikach, o zbytnich troskach człowieka, o robotnikach w winnicy. Wyraźne wskazanie dotyczące zasad życia w społeczności zawierają słynne słowa Chrystusa na temat płacenia podatków: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”.

Wszystkie te wypowiedzi Jezusa nawiązują do rzeczywistych sytuacji, jakie miały, mają i będą mieć miejsce w życiu ludzkich społeczności. Wszystkie wskazują, że choć rozwiązania strukturalne są ważne i mają rzeczywisty wpływ na kształt życia społecznego, to jednak ostateczną decyzję zawsze podejmuje konkretny człowiek, dlatego tak ważne jest właściwe ukształtowanie jego serca, sumienia i umysłu.




Czytaj także:
Zdeklarowany katolik na czele ONZ


abp Stanisław Gądecki

Czytaj także:
Abp Gądecki pisze list do prezydenta Dudy. W sprawie ustaw o sądownictwie

Sędzia, rozjemca?

Podobnie postępuje Kościół głosząc Katolicką Naukę Społeczną. Nie wchodzi jako sędzia lub rozjemca w konkretne spory, konflikty, wydając wyroki, którym zainteresowane strony musiałyby się podporządkować. Przedstawia natomiast zasady, których zastosowanie pozwoli przełamać impas i rozwiązać problem przy zachowaniu godności wszystkich, których rzecz dotyczy.

Dlatego (na co w cytowanej już encyklice zwrócił uwagę Jan Paweł II) Kościół nie proponuje systemów lub programów gospodarczych i politycznych, ani nie wskazuje, że jedne są gorsze, a drugie lepsze. Zwraca natomiast uwagę, czy w konkretnych rozwiązaniach zastosowanych w społecznościach, godność człowieka jest należycie uszanowana i umacniana, a Kościołowi została stworzona konieczna przestrzeń do wypełnienia własnego posłannictwa w świecie.

Przepojone społeczeństwo

Przykładanie wagi do tej drugiej kwestii nie wynika z troski o partykularne interesy wspólnoty katolików i dążenie do zapewnienia im jakichś przywilejów. Chodzi o co innego. O wypełnianie misyjnego nakazu Jezusa, który polecił swoim uczniom głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu aż po krańce świata. Kompendium Nauki Społecznej Kościoła mówi, że przez swoje nauczanie społeczne Kościół chce głosić i urzeczywistniać Ewangelię w złożonej sieci stosunków społecznych.
Nie chodzi jedynie o to, by dotrzeć do człowieka w społeczeństwie, człowieka, który jest adresatem ewangelicznego orędzia, ale by inspirować i przepajać Ewangelią samo społeczeństwo.

Dlaczego Kościół, dbając o człowieka, obejmuje również całe społeczeństwo misyjną i zbawczą troską? Kompendium zwraca uwagę, że współżycie społeczne często wpływa na jakość życia, a więc określa warunki, w jakich ludzie postrzegają samych siebie i swoje powołanie. „Z tego powodu Kościół nie jest obojętny na to wszystko, co społeczeństwo wybiera, produkuje i czym żyje, na moralną, to znaczy prawdziwie ludzką i uczłowieczającą moralność życia społecznego” – wyjaśnia opracowany na polecenie Papieża Polaka dokument i dodaje, że społeczeństwo, a wraz z nim polityka, ekonomia, praca, prawo, kultura, nie stanowią obszaru czysto świeckiego i doczesnego, marginalnego i obcego orędziu i ekonomii zbawienia. Przecież społeczeństwo, wraz z tym wszystkim, co się w nim dokonuje, dotyczy człowieka. Społeczeństwo składa się z ludzi, a oni są „pierwszą i podstawową drogą Kościoła”.

Wartość narzędzia

Papież Paweł VI w adhortacji apostolskiej Evangelii nuntiandi, o ewangelizacji w świecie współczesnym, stwierdził bardzo mocno, że nie będzie ona pełna bez brania pod uwagę wzajemnego odniesienia, jakie ustawicznie zachodzi między Ewangelią, a konkretnym, osobistym i społecznym życiem człowieka.

Dlatego ewangelizacja pociąga za sobą potrzebę przepowiadania jasnego, dostosowanego do różnych warunków życia, do praw i obowiązków każdej osoby ludzkiej, do życia rodzinnego, bez którego nie ma rozwoju jednostek, do życia zbiorowego w społeczeństwie, życia międzynarodowego, do pokoju, sprawiedliwości i postępu; przepowiadania wreszcie wyzwolenia, co w naszych czasach jest szczególnie ważne i pilne.

Życie pokazuje, że katolickie nauczanie społeczne jest naprawdę potrzebne. Także w Polsce niejednokrotnie przekonaliśmy się, jak bardzo potrzebne jest zabieranie głosu przez Kościół w ważnych kwestiach społecznych i przypominanie elementarnych zasad. Kościół musi to robić, ponieważ, jak zauważył św. Jan Paweł II, „Nauka społeczna ma sama w sobie wartość narzędzia ewangelizacji”. To narzędzie, które nie powinno rdzewieć z powodu zbyt rzadkiego używania.


PARTNERZY BIZNESOWI

Czytaj także:
Pluralizm wśród katolików. Tego zadania jeszcze nie odrobiliśmy




Czytaj także:
„Chrześcijański kształt patriotyzmu” – pełny tekst dokumentu KEP

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
katolicka nauka społecznaspołeczeństwo
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail